Życiowy parkiet bywa śliski

Społeczność
Poezja/Cytaty/Proza
Miejsce do dzielenia się z innymi twórczością literacką (swoją lub innych artystów). Tutaj można wrzucać wiersze, lirykę oraz różne cytaty.
Zaloguj się aby komentować
Bruno Jasieński (Wiktor Zysman), Miłość w aucie (z tomu: But w butonierce, 1921)
Było złote, letnie rano w szumie kolnych heksametrów.
Auto szło po równej szosie, zostawiając w tyle kurz.
Zbity licznik pokazywał 160 kilometrów.
Koło nas leciały pola rozpluskanych, żółtych zbóż.
Koło nas leciały lasy, i zagaja, i mokradła,
jakaś łąka, jakaś rzeka, jakaś w drzewach skryta wieś.
Ja objąłem Panią ręką, żeby Pani nie wypadła.
Wicher zdarł mi czapkę z głowy i po polach poniósł gdzieś.
Pani śmiała się radośnie błyskawicznem tremolando,
Obryzgany pani śmiechem śmiał się złoty, letni dzień
I w dyskretnym cieniu ronda z żytnich kłosów ogirlandą
Nasze usta się spotkały jeszcze pełne świeżych drgnień...
Może pani chciała krzyczeć? Świat oszalał jak od wina...
Wiatr gwałtowny bił w policzki, wiatr zapierał w piersiach dech.
Auto szło warjackim tempem 160 wiorst godzina.
Koło nas leciały pola, kępy drzew i czuby strzech.
Ilustracja: pocztówka przedstawiająca parę przy samochodzie, 1920-1940 (sygn. Poczt.23463 BN)

Zaloguj się aby komentować
Dominik Bielicki, Gruba tańczy (z tomu o tym samym tytule), 2008
gruba tańczy mówią
szturchają zobacz zobacz
rozpieramy się na sofie
gruba tańczy ale jazda
wracamy orzeszkiem
a w pewnej chwili wchodzę w żywopłot
gruba tańczy podobno
nic do mnie nie dociera
gruba tańczy okręca się
heja heja gruba tańczy
łączy połówki grejpfruta
te z powrotem się zrastają
Ilustracja: Pierre Auguste Renoir, Danse à la campagne (pol. Taniec na wsi), 1883

Zaloguj się aby komentować
Tadeusz Miciński, *** [Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży...] (z tomu: W mroku gwiazd), 1902
Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży,
lecący z jękiem w dal - jak głuchy dzwon północy -
ja w mrokach gór zapalam czerwień zorzy
iskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy.
Ja komet król - a duch się we mnie wichrzy
jak pył pustyni w zwiewną piramidę -
ja piorun burz - a od grobowca cichszy
mogił swych kryję trupiość i ohydę.
Ja - otchłań tęcz - a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach -
jam blask wulkanów - a w błotnych nizinach
idę, jak pogrzeb, z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra - kłębi się rajów pożoga -
i słońce - mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Ilustracja: Ferdynand Ruszczyc, Nec mergitur [inny tytuł: Legenda żeglarska], 1904-1905

Zaloguj się aby komentować
Justyna Bargielska, Let's kohelet (z tomu Dwa fiaty), 2009
Dwa dezodoranty, właściwie trzy, w siatce miał
i że go stać na myślenie o śmierci wreszcie czuł.
Szukającemu więc śmierci pośród urządzeń miasta
wszyscy ustępowali, uchodząc przed nim, jak łąka
uchodziłaby przed napalmem, gdyby Bóg powołał ją
do chwały uchodzenia zamiast do chwały
bycia znapalmioną, aż przyszło na panią
Violettę, której to uda i brzuch.
Hej, we mnie są twoje groby i zmarli twoi są tu.
Ilustracja: Georges de la Tour, La Madeleine à la veilleuse (pol. Pokutująca Maria Magdalena), 1838-1846

Zaloguj się aby komentować
Miło jest mieć zasady. O ile można sobie na nie pozwolić. Sam uważam się za człowieka z zasadami, ale pewnie większość ludzi by tak o sobie powiedziała. A prawda jest taka, że każdy z nas ma swoją cenę, jakiś pstryczek, który wystarczy przełączyć, żeby zmusić człowieka do zrobienia czegoś, co nie jest do końca chwalebne. Zasady nie opłacą raty kredytu hipotecznego, nie umorzą długu. W codziennym życiu są zupełnie bezużyteczną walutą. Człowiek z zasadami to ktoś, kto ma wszystko, albo taki, który nie ma absolutnie nic do stracenia.
[C.J. Tudor, "Kredziarz"]
Zaloguj się aby komentować
Władysław Sebyła, Na "Srebrne i czarne" Lechonia (z tomu Pieśni szczurołapa, cykl Ryby na piasku), 1930
Rybacy, nad wód cichych schyleni zakolem,
Rzucamy sieci ciężkie smutkiem, jak ołowiem,
Sięgamy z dna niemocy w najsłodszym mozole,
Słowa o srebrnej łusce w obfitym połowie.
I biedne srebrne słowa posną jako ryby,
Od powietrza i słońca — w gwiaździstem bezdrożu,
Szczernieją łuski, oczy spłaszczą się jak szyby...
W nas tylko mogą ożyć, jak w morzu.
Ilustracja: Leon Wyczółkowski, Pejzaż morski z Połągi, 1908.
Zaloguj się aby komentować
Zuzanna Ginczanka, Defraudacja (z tomu: O centaurach), 1936
O rublowe, talarowe — o brzęczące dni,
czerwońcami dzwonił czerwiec,
potrząsiście dzwonił trzosem —
północami
jak reszkami
księżycowy połysk lśnił —
— południami
jak orłami
słońce biło w oczy kłosom —
— a ja sama, a ja słaba
wśród rojeń
zapomniałam, że te dni są
twoje.
Ilustracja: fotografia niezidentyfikowanej kobiety z dzieckiem, 1908 (polona.pl, sygnatura F.79674/AFF.III-98)

Zaloguj się aby komentować
Jan Kochanowski, Nagrobek kotowi, XVI w.
Pókiś ty, bury kocie, na myszach przestawał,
A w insześ się myślistwo z jastrząby nie wdawał,
Byłeś w łasce u ludzi i głaskanoć skórę,
A tyś mrucząc podnosił twardy ogon wzgórę.
Teraz, jakoś ku myszom chciał mieć i półmiski,
I łaziłeś po ptaki w gołębiniec bliski,
Dałeś gardło, niebożę, i wisisz na dębie;
A twej śmierci i myszy rady, i gołębie.
Ilustracja: Jacques Callot, Le chat guettant l'oiseau en cage (pol. Kot czatujący na ptaka w klatce), 1646

@Ilustrowany smutne ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@NieTylda dobre na nagrobek.
Na pewno weselsze jak u Poego (w tłum. Leśmiana): "Pewnego poranka — z zimną krwią — zadzierzgnąłem wokół szyi kota pętlicę i powiesiłem go na gałęzi drzewa. Powiesiłem ze łzami w oczach — z najsroższymi wyrzutami sumienia. Powiesiłem ponieważ wiedziałem, że mnie kochał i ponieważ czułem, że nie dał mi żadnego do gniewu powodu".
@Ilustrowany to drugie creepy
Zaloguj się aby komentować
Jan Kasprowicz, [Wierzyłem zawsze w światła moc...], z tomu Krzak dzikiej róży (1898)
Wierzyłem zawsze w światła moc,
Władnącą nad mrokami,
A przecież nieraz wiarę tę
Gorzkimi zlewam łzami.
I wstaje z morza gorzkich łez
Zjawisko wnet olbrzymie,
Nachyla ku mnie smutną twarz,
A Rozpacz mu na imię.
Nachyla ku mnie bladą skroń,
Źrenicą wabi ciemną,
Zamyka w uścisk, ach! i świat
Zamyka razem ze mną.
Ilustracja: William Blake, The Body of Abel Found by Adam and Eve [1826]

Zaloguj się aby komentować
Stare tomki już znają, ale wrzucam raz jeszcze dla nowych kolegów i koleżanek.
Fraszka z cyklu poezji fekalnej. Smacznego!
Zaloguj się aby komentować
I jakby nam było mało
rzeczywistych klęsk i cierpień
- dobijemy się słowami.
[Wisława Szymborska]
Zachęcam do rozgoszczenia się, zaparzenia sobie ciepłej herbatki i wspólnej dyskusji o poezji, twórczości literackiej różnego rodzaju, cytatach "wielkich i małych" ludzi, o prozie... A czasami tak "bez komentarza" do podzielenia się ulubionymi tekstami. To też miejsce, w którym można pokazać swoją twórczość.

@NieTylda Trafiłem tu z syfu, na W zwanego,
jest źle, nie kryjmy tego,
pojawia się hejto, zastanawiasz się:
angażować się, czy kolejny faktur kundel?
Czas pokaże, dobrze z oczu mu patrzy, nie musi to być znowu burdel.
Ale Szymborska zdecydowanie przewartościowana. A lot!
@brk90 Ja z tego samego syfu przyszłam i to po ponad 13 latach ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie prowadziłam tam tagu nawet o podobnej tematyce. Miałam dwa inne, może tutaj je też wznowię. Zobaczymy, powoli się tutaj rozkręca.
A Szymborska wiem, że przehejpowana XD ale pasowało mi na takie "dzień dobry"
długo, oby tu Ci lepiej poszło
Zaloguj się aby komentować