Tak jak piszecie, akcje jakiś są, coś tam wrzutki, podania, ale to się wszystko nie klei. Nie ma wykończenia, literalnie nie ma kto tych bramek strzelać. Diallo kontuzja to kończą na"0", a przecież okazje były. Fajnie wczoraj się pokazał Zirkzee, no ale to wszystko do linii pola karnego. Za to Bruno jakby chory, źle wyglądał. Garnaczo stara się, no ale nie umie, nie ma tego czegoś żeby te jego strzały były pewne i dobre, głównie wszystko marnuje, albo zakiwa się z obrońcami.
Wczoraj to z dwojga słabeuszy, ten z Londynu okazał się być ciut mniej słabszy.