Kiedy dwa miechy temu Amorim przejmował United chyba nikt się nie spodziewał, że w połowie lutego wyprzedzi ich Everton Moyesa.


Tak, wiem że United już gra w tym sezonie o nic w lidze - ani nie spadnie ani nic innego, ale z drugiej strony wczoraj grali głównymi zawodnikami i nikt z ławki pełnej młodych prawie nie zagrał.


#pilkanozna #premierleague #bekazunited

Ragnarokk userbar

Komentarze (14)

@jajkosadzone

I was there. Three thousand years ago


Miałem naprawdę słabość do tego Evertonu z Cahillem czy Bainsem w składzie

@jajkosadzone nic nie wskazuje „na razie” ale już wydałeś wyrok. Każdy poprzedni trener zaczynał nieźle lub bardzo dobrze, a kończyło się jak zwykle

@Ragnarokk To jaką oni padakę grają w tym sezonie to głowa mała. Tam się nic nie klei. Chociaż wczoraj coś próbowali konstruować ale wyszło jak zwykle.

Jako kibicowi MU jeszcze z ery Cantony, to mi ręce opadają.

@WatluszPierwszy

Jako kibic Arsenalu od transferu Bergkampa też cierpiałem ostatnią dekadę, ale sie doczekałem lepszych czasów. Czego mimo wszystko też życzę, lepszy ten z dwóch Manchesterów

@WatluszPierwszy Wczoraj mieli sporo okazji tylko brak wykończenia. Zachowanie Amorima przy lini bocznej pokazało, że czuje presje. Machał rękami, a to mu się wcześniej nie zdażało.

@Ragnarokk Już to kiedyś pisałem, że z Arsenalem to jak z Netfixem, każdy czeka na kolejny sezon. Arsenal potrzebuje "9" to samo się tyczy ManU.

@banita77 Zgadzam się. Szczególnie w drugiej połowie coś tam się działo ale wykończenia zero. To i tak dobrze, bo we wcześniejszych meczach miałem wrażenie, że im się momentami zwyczajnie nie chce. Przecież tam nie grają pierwsze lepsze łebki.

@banita77

Dla mnie ważniejszy progres jak jednorazowe puchary, choć oczywiście cieszyłoby mnie jakby coś wygrali. Na ten moment jestem bardzo zadowolony że są drużyną, co nie przegrywa z TOP'6 i gra nieźle w LM. Jak jeszcze przestaną z Newcastle przegrywać...

Tak jak piszecie, akcje jakiś są, coś tam wrzutki, podania, ale to się wszystko nie klei. Nie ma wykończenia, literalnie nie ma kto tych bramek strzelać. Diallo kontuzja to kończą na"0", a przecież okazje były. Fajnie wczoraj się pokazał Zirkzee, no ale to wszystko do linii pola karnego. Za to Bruno jakby chory, źle wyglądał. Garnaczo stara się, no ale nie umie, nie ma tego czegoś żeby te jego strzały były pewne i dobre, głównie wszystko marnuje, albo zakiwa się z obrońcami.

Wczoraj to z dwojga słabeuszy, ten z Londynu okazał się być ciut mniej słabszy.

Zaloguj się aby komentować