Do sprzedania l'erbolario ginepro nero. fragrantica
Miałem nadzieję, że będzie w innym klimacie, ale za bardzo skręca w stronę aventusową/ hacivatową według mnie, choć identyczny nie jest. Większość opinii mówi, że jest to dobry zamiennik Terre d'Hermes i zarazem bardziej noszalny, nie tak poważny. W sumie nigdzie nie widziałem podobieństwa do aventusa/ hacivata, więc może mam upośledzony nos, ale też niestety nie miałem okazji testować Hermesa. Ogólnie pachnie spoko, ale mam odlewki Hacivat i Hawas Black, więc nie potrzebuję kolejnego podobnego zapachu.
Zostało ok. 99ml, kupiony kilka dni temu w Douglas
Cena to 180zł + kw. (punkt dpd 10zł, inpost 19zł lub mogę wystawić na olx)
Zestaw 6 sampli - Bible Noire, Poème Noir, Chanson Noire, Desir Noir, Soleil Noir, Romance Noire. Desir i Soleil mają trochę uszkodzone atomizery, trzeba się napompować, ale wydobędzie się sok. Więcej o tej serii pisałem tutaj:
Filippo Sorcinelli Notre Dame 15.4.2019 - 7 zł/ml - Mitomani z fragry piszą o wędzonce, spalonych ciałach i spawaniu, podczas gdy ja nic takiego nie czuję, a czuję drzewno-aromatyczne perfumy, jakie nosiła moja mama...
Sylhouette Parfum Molotov Cocktail - 30zł/ml - Perfumy dla socjopatów. Dobre, gdy chcesz unikać ludzi. Odlewam max 5 ml na osobę, nie więcej niż 20 ml łącznie.
Jakoś rok temu wygrałem od @Qtafonix 2 próbki od perfumerii Miyaz Perfume. Jeden z zapachów zrecenzowałem dość szybko, (link do recenzji gdyby ktoś chciał podejrzeć https://www.hejto.pl/wpis/fleur-tabac-ii-od-miyaz-perfume-zobowiazalem-sie-qtafonix-do-recenzji-zapachow-o). Po czasie i kilku testach zastanawiałbym się, czy nie podniósłbym ogólnej oceny o jedno oczko.
Niemniej, drugim z zapachów był niejaki Oud Niyyah.
Sam nie wiem od czego tu zacząć. Może najpierw tak: do tego zapachu miałem w ciągu tego czasu kilka podejść. Próbowałem je testować przy różnych warunkach. To nie tak, że po roku odkopałem tę próbkę i mi się przypomniało, że coś tam miałem o tym napisać. O nie, nie. Ten zapach po prostu mnie pokonał, kilkukrotnie.
Za każdym razem nie wytrzymywałem dłużej niż 30 min. Ten zapach jest dla mnie zwyczajnie nie do zniesienia. Musiałem go z siebie zmywać, szorować nadgarstki i prewencyjnie zapsikać czymś innym, co by lekko zneutralizować szkodliwe działanie Oud Niyyah. Do tego dochodziła trauma i stąd tyle czasu potrzebowałem, żeby cokolwiek o nim napisać.
W komentarzach do recenzji poprzedniego zapachu Qtafonix użył określenia obora do Fleur Tabac II. Nie wiem jakie określenia można by adresować do tego zapachu, żeby wystarczająco rzeczowo go opisać. Chyba właśnie ta obora jest trafnym słowem, ale zdecydowanie za łagodnym. Oud Niyyah to obora, której nikt nigdy nie sprzątał, w której zwierzęta załatwiają swoje potrzeby. A, no i cała jest ze szkła, więc panuje w niej nieznośny upał.
Dobra, nie będę dalej się silił na jakieś barwne opisy, ten zapach po prostu j⁎⁎ie straszliwie, spokojnie może być używany do tortur.
Widzę, że na stronie Miyaz nie znajduje mi tego zapachu. I bardzo, k⁎⁎wa, dobrze, pewnie przy produkcji mieli za dużo strat w ludziach, więc go pewnie wycofali.
Odnośnie nut nie będę nic pisał, bo nie jestem w stanie ubrać tego smrodu w słowa i skojarzenia. Trwałość i projekcję przez te kilkadziesiąt minut życia na nadgarstku ma cholernie silną, jak dalej to nie wiem, bo nie wytrzymałem wystarczająco długo by się przekonać.
@E_Nygma W procesie dojrzewania do mocnych oudów Hindi ważne jest, by nie pchać w nie nosa, a obserwować z powietrza. Tam się pojawiają ładne, drzewne akcenty. No ale fakt, trzeba też choć trochę lubić ten podstawowy akord, żeby w ogóle czuć sens w rozkminianiu niuansów.
Dziś jako #sotd wleciał kolejny zapach z lat młodości czyli Paco Rabanne XS pierwsze wydanie z lat 90,malo ma wspólnego z późniejszymi edycjami nawet na Fragrze mają różne składniki, nowa wersja jest mocno okrojona.
@Cris80 od rana życie umila mi Athena Fragrances Trevi. Fajny, przyjemny, delikatnie cytrusowo świeży i musujący zapach. Czuć, że to współczesne perfumy. Jak na swój świeży profil cholernie trwałe. Po 4 aplikacjach i 10 godzinach jeszcze wyraźnie zalatuje.
Pierwsze podejście do Botafumeiro i niestety, coś mnie tam męczy, podobny akord, który od niedawna czuję w Zefiro. Coś ma wspólnego z kadzidłem, jednak w takiej nie do końca naturalnej formie. Oddam za darmo nos.
Hej, z racji ze dorwałem juz swojego Emarati to poniższy zawodnik przestał byc potrzebny. YAS Al Gharam (mocno w klimatach HAO Emarati Musk/Oud) we flaszce za 490zł + kw.
Pudla niestety nie mam. Jak ktos chciałby porównać ręka w rękę to mogę tez odlac troche HAO Emarati Oud po 23zl/ml
Dziś jako #sotd wylosował się tak samo jak wczoraj wieczorem Xerjoff Zefiro, lubię tego gagatka szczególnie w takie ciepłe dni, a #conaklaciewariacie u towarzystwa dziś pachnie?
U mnie nawet w miarę podobnie, czyli takie przystępne kadzidełko: Liquides Imaginaires Sancti. Parametry żałosne, zapach nawet ładny. Wieczorkiem będzie podejście właśnie chyba do Zefiro, bo nos mi przestaje wybrzydzać.
Hej! Po lekkim zawodzie Creed Original Vetiver (zapach super, parametry kicha), szukam czegos podobnego (odbieram go jako wetywerie + barbera), ale wlasnie o swietnej trwalosci i projekcji.
Szukam naprawde bardzo dobrych parametrow (ma siedziec na skorze caly dzien i zeby bylo go czuc, na ubraniach ma sie utrzymywać przez tydzien), zapachu ktory kojarzy sie z goleniem i najlepiej tez wetyweria w bazie. Bez dziada, wiec ostroznie z lawenda. Moze miec cytrusy ale zeby nie byly dominujace caly zapach bardzo dlugo. Musi byc w produkcji.
Przykladowo o co mi na pewno nie chodzi:
- Paczulowce typu Beau de jour odpadaja (nie lubie paczuli niestety). Zreszta to zaden mocarz.
- Rive gauche juz nie robia i jest lawendowy.
- Acqua di parma testowalem duzo i maja zbyt slabe parametry.
- Eau Sauvage ma za duzo cytrusow wiec odpada.
- Fougere royal odbiega juz dosc mocno profilem zapachowym ale tez ma zbyt slabe parametry.
@Earl_Grey_Blue u mnie natomiast bez zaskoczenia, bo arab Hind al Oud Barari - ulubiony letniak, genialne w swojej prostocie połączenie zielonego jabłka z różą
@Earl_Grey_Blue A u mnie przedpotopowa wersja Carvena Eau Vive. Choć w sumie nie wiem czy w ogóle są nowe wersje tego. Za⁎⁎⁎⁎sty zapach, mocno niedzisiejszy a z drugiej strony obiektywnie nie jest jakiś inwazyjny, ot jakieś chaszcze i trawa (polna ofc) i trochę cytrusów. Trochę kobiecy, trochę męski. Nie jest to coś odświeżającego ani chłodzącego per se, ale wciąż super
Z lenistwa, nie chcąc tworzyć oddzielnego wpisu , chciałbym Szanownego Państwa, prosić o wyrażenie swojej opinii dot. wypustu od Gołębia, mianowicie Reckless, dobre to, czy niekoniecznie, z tego co wyczytałem, wycofany zapach z portfolio marki w zeszłym roku, jest ,,klonem'' X for Men od CC, miałem Vertus Monarch, odpowiednik Rojki, nie porwał mnie, wręcz zawiódł, a teraz ,,powiedzmy'' czaję się na tę pozycję, mały rekonesans chyba nie zaszkodzi
Po ogłoszeniu wyników wyborów chyba wszystkich cienizna dopadła (kto był w wojsku ten wie co to za choroba) proszę się pochwalić jakie #perfumy dzisiaj #conaklaciewariacie .
Testuje wyrób z naszego rodzimego podwórka od Pana z FB pod tytułem Hindi Cologne.
Nuty zapachu:
Top bergamotka, biały grejpfrut, czarna porzeczka, Kumkwat.
Gdzie * oznacza użycie syntetyków. Reszta pure nature.
Cóż nie spodziewałem się tu aromatu uginającego kolana typu Cambodi Cologne od Ensarka (no może odrobinę) i się przynajmniej nie zawiodlem. Niestety mój plebejski nos nie czuję tu hindi w ogóle a na jego bazie jest zapach zbudowany. W rzeczywistości jest to całkiem przyjemny szypro-kolonski aromat . Po soczyście owocowym otwarciu robi się lekko gorzkawy, lekko wytrawny, lekko zielony zahaczający o ziemiste fasety. Przyjemny nienachalny o umiarkowanym parametrze. Nie jest to liga rzemieślników ze wschodu ale nie ma też drażniących syntetyków więc tak czy owak będzie psikane w ciepłe dni.
Witam, zapraszam na rozbiórkę interesującej propozycji od Francesca Bianchi, a mianowicie The Dark Side myślę, że w dobrej cenie (w cenie zakupu ) - 8,70/ml.