#kacikmelomana #hiphop #triphop #muzyka
Wrzucam od razu swoją propozycję bo potem znowu zapomnę xd
Francuski muzyk, dosyć eklektyczny, ale blisko mu do trip I hip hopu. Jeden z moich ulubionych płyt, miałem też okazję być na ich koncercie w Wawie i to nadal topka koncertów na jakich byłem.
Polecam zwłaszcza kawałek Positively Inclined.
Słuchacie japońskiego rapu? Pewnie nie, tak jak ja. Nie miałem pomysłu co tutaj zaproponować. Padło na losowy zespół w bezmiarze japońskiej muzyki (no może nie do końca taki losowy ). Nie rozumiem o czym oni rapują ale mają fajne flow. Słuchało m się tego przyjemnie. Od strony muzycznej też zacnie. Polecam.
jeszcze jak chodziłem do podstawówki liceum to był na Ślunsku taki Fokus i nagrał kilka kawałków i później już takich nik nie nagrywał i później już do domu prosto, do domu pojechałem.
"Nielegale" to wciąż moim zdaniem arcydzieło tamtych czasów. reszta kawałków zresztą też.
chyba nic nie oddaje tak dobrze klimatu przejarania (które było udziałem wielu wówczas) tak jak "CHTHC". mocno to we mnie uderzyło, kiedy wokół w hiphopie jaranie było przeważnie gloryfikowane jako super styl życia, wielkie joł itd nagle koleś rymuje o tym z czym faktycznie się wtedy mogłem utożsamiać. "CHTHC" tak mocno we mnie uderzyła, że zacząłem się zastanawiać czy to moje spizganie 24h to faktycznie metafizyka, czy może zwyczajna ucieczka, jak dla wielu w tamtych smutnych jak p⁎⁎da czasach.
oczywiście jest też niekwestionowany hit czyli "Czas", który pewnie wielu zna na pamięć. rewelacja. do dzisiaj każda Angelika/Andżela którą spotykam odruchowo kojarzy mi się z poniewieraniem szofera i zakupami bez portfela
do tego "Wieszak's", czyli fokusowy flow na pełnej i reszta kawałków z tamtych lat, które były za⁎⁎⁎⁎stą preciwwagą do warszawskiego wielkiego joł. surowe ślunskie bity, szczere teksty i klimat szary jak rzeczywistość wokół, a jednak wszystko z przekazem zostającym gdzieś z tyłu głowy że "wszystko będzie dobrze brat, bo już jest w porządku".
oprócz osobistych sentymentów to obiektywnie te utwory, jak i cały ówczesny styl Fokusa są nie do podjebania. było to coś zupełnie wyjątkowego.
Fokus skilla ma całkiem niezłego ale ja mam z nim ten problem, że jak wysłucham więcej niż trzech jego kawałków pod rząd to zaczyna do mnie docierać jego bucowatość. Miałem okazję go poznać przy okazji koncertu i gość ma niesamowicie wystrzelone ego.
@bishop dokładnie. Ma skilla ale na jego koncert poszedłem raz i stwierdziłem, że szkoda czasu oglądać go na żywo. Większe ego ma chyba tylko Lech Wałęsa.
@bishop jego niezaprzeczalna bucowatość nigdy mi nie przeszkadzała, jako spójny element całości. kilkukrotnie się do tego sam odnosił w swoich kawałkach. tak u niego jak i u Magika to wystrzelone ego to była w moim odczuciu swoista reakcja środowiskowa i część tego szczerego przekazu.
Te kawałki które wymieniłeś to faktycznie był sztos, katowałem to do porzygu mając te paręnaście lat, a i dziś lubię odpalić i to jest naprawdę dobre. Problem w tym że większość bardziej współczesnych utworów Fokusa to asłuchalne barachło i tylko głos je wyróżnia, bo głos miał zawsze stworzony do tego sportu...
Witam wszystkich i rozpoczynam Dziewietnastą Edycję #kacikmelomana o tematyce:
#hiphop #rap
minimalna długość naszej propozycji powinna wynosić +/- 20 min.
nie wolno podawać propozycji użytych w poprzedniej edycji o tej tematyce. Link do pełnej listytutaj
swoją chęć uczestnictwa można zgłosić zostawiając komentarz. W ten sposób przed końcem zbierania zgłoszeń będę w stanie przypomnieć uczestnikom którzy jeszcze tego nie zrobili o wrzuceniu swojej propozycji
dozwolone są hybrydy z innymi gatunkami muzyki oraz pochodne
swoje propozycje wrzucamy do 19.10 (niedziela) do północy z tagiem #kacikmelomana
dozwolone są albumy, epki, single, kompilacje czy ścieżki dźwiękowe z filmów, gier itp pod warunkiem, że są dostępne do bezpłatnego odsłuchu i dotyczą tematu przewodniego danej edycji
post z propozycją muzyczną powinien zawierać: wykonawcę i tytuł plus kilka słów na temat zapostowanej muzyki
głosowanie na najlepszą propozycję tej edycji rozpocznie się 24.10
Tomasz Andersen - Wbrew Wskazówkom, koncept album czerpiący z powieści Philipa K. Dicka, przedstawia futurystyczny świat w 2071 roku gdzie główny bohater zarabia na życie w dosyć nietypowy sposób. Bardzo oryginalna płyta.
Rozpoczynam głosowanie na najlepszą propozycję siedemnastej edycji #kacikmelomana
Głosujemy zostawiając komentarz z najlepszymi według nas trzema propozycjami muzycznymi z dostępnych zgłoszeń (lista poniżej) oceniając je w skali 3-1.
Głosowanie trwa do poniedziałku do 12 lub do oddania głosów przez wszystkich uczestników.
Głos oddają tylko osoby które zgłosiły swoje propozycje w #kacikmelomana
Przypominam, że nie możemy głosować na własne propozycje
Jeśli podoba nam się jakaś propozycja ale nie mieści się na podium można ją wyróżnić. Pozycja z największą liczbą wyróżnień dostanie przypis [Wyróżnienie słuchaczy] przy ogłoszeniu wyników
Jojo Mayer & Nerve - The Distance Between Zero and One
W najbliższą sobotę 11.10 o 19.00. Hornet Quartet: Michał Szczerba, Gabriel Czopka, Łukasz Łacny, Piotr Kowalski. wykonają utwory J. Williamsa, L. Bernsteina, E. Bozzy, J. Stokłosy, C. Debussy'ego. Koncert odbedzie się w Klasztor oo. Dominikanów, ul. Dominikańska 15 |wstęp wolny|
12.10 Książek Piano Duo:: Krzysztof Książek, Agnieszka Zahaczewska-Książek wykonają utwory M.Moca i F. Mendelsoohna-Bartholdy'ego. Występ odbędzie się w Zespóle Szkół Muzycznych nr 1 im. K. Szymanowskiego |wstęp wolny|
Otwieram tag #kacikmelomanainfo . Pod tym tagiem proszę wrzucać informacje o wydarzeniach, koncertach muzycznych w waszej okolicy lub artystów których chcecie polecić ( #koncert też będe przeglądał tak za sugestią @Yes_Man ). Oprócz wydarzeń muzycznych możecie także wrzucać jakieś świeże wydania albumów/Epek/singli które także będe umieszczał w podsumowaniu (będą się one pojawiać w kolejnych podsumowaniach tak +- przez miesiąc od wydania). Samo podsumowanie będę się starał robić w każdą niedzielę (najpóźniej poniedziałek rano).
Po pierwsze podziękowania dla adminów za docenie naszego #kacikmelomana oraz wszytkim obserwującym i uczestnikom wszytkich poprzednich jak i aktualnej edycji.
Sprawa numer dwa. Mamy tutaj na tagu ludzi dość oddanych muzyce. Jak wiadomo najlepsze wspomnienia i odczucia daje słuchanie muzyki na żywo. Tak więc pomyślałem aby dodać dodatkową warstwę do tego tagu( albo stworzyć dodatkowy jeśli tak wolicie). Informator na temat wydarzeń muzycznych z waszej okolicy lub dotyczących artystów których polecacie i warto usłyszeć na żywo. Jak miałoby to działać? Siłą tego tagu jesteście wy i wasze gusta muzyczne. Więc jeśli chcielibyście polecić jakieś muzyczne wydarzenie, wrzucalibyście posta( prawdopodobnie pod innym tagiem aby nie tworzyć chaosu) a ja raz w tygodniu robiłbym takie podsumowanie na temat nadchodazących wydarzeń już z #kacikmelomana z podziałem na gatunki, linkami utworów polecanymi przez was przedstawiające danych artystów.
W sumie to za⁎⁎⁎⁎sty ten kącik, albo kacik, nie wiem. A za⁎⁎⁎⁎ste jest to, że można posłuchać czegoć, co kręci innych. Za⁎⁎⁎⁎ste. Jazz jest tak obszernym gatunkiem, że ludzie go słuchający mogą znajdować się na zupełnie innych muzycznie planetach. Od Elli po EABS 😃
Super!
Wykonawca: Jojo Mayer & Nerve
Album: The distance between zero and one
Rok wydania: 2011
Jest elektronicznie bardzo na tej płycie. Ktoś powie ło panie ale to nie jazz. A ja powiem tak: To nie jest album jazzowy w brzmieniu (nie usłyszysz standardów, swingujących fraz ani saksofonu), ale jest głęboko jazzowy w podejściu – improwizacja, dialog, rytmiczna finezja i ciągłe eksperymentowanie. Jojo Mayer główny pomysłodawca zespołu Nerve jest wyjątkowo sprawnym perkusistą i to też słychać na tej płycie. Jego nauka gry na perkusji rozpoczęła się w młodym wieku, głównie w rodzinie muzyków klasycznych i jazzowych i to słychać w całej jego twórczości. Przyjemnego odbioru.
Miałem nic nie wrzucać ale przypomniałem sobie o albumie, który dostałem kiedyś razem ze stertą winyli od taty. Nie ma go na spoti ale na szczęście ktoś zgrał całe LP na YT.
Ta szorstka trąbka proszę Państwa, och ta trąbka..
Wykonawca: Tomasz Stańko
Album C.O.C.X.
Rok wydania: 1985
@GSX-R750 Niestety nie. Gatunki są na tyle ogólne żeby było zróżnicowanie i czas między powrotem poszczególnych z nich nie był za długi. Do tego chodzi mi o to żeby w ten sposób sięgnąć po coś czego się nie słucha na codzień lub w ogóle.
Wahałem się pomiędzy dwoma genialnymi albumami współczesnego jazzu i wybrałem ten, z polskim wątkiem.
Jazz is not dead!
Międzynarodowa współpraca, i międzynarodowa inspiracja dodaje wiatru w żagle w ten, jak jednak się okazuje, nieśmiertelny "nadgatunek" muzyki. Mamy w składzie naszą polską perełkę, czyli Latarnika, ale dźwięki zabierają nas nad Indus.
Nie zdradzam nic więcej, bo dla mnie samego dziewiczy odsłuch uświadomił o nowym, bardzo obiecującym kierunku ewolucji jazzu.
Zostałem wezwany do tablicy przez @CzosnkowySmok z okazji edycji #jazz plebiscytu #kacikmelomana i przyznam, że trochę się wahałem i miotałem. No bo jak spośród takiego bogactwa wspaniałych wydawnictw jazzowych wybrać to jedno? Klasyczne nagrania wiele osób już zna, proponuję zatem album relatywnie świeży, który zrobił na mnie ogromne wrażenie.
Wykonawca: Le Cri du Caire
Album: Le Cri du Caire
Rok wydania: 2023
Skład:
Peter Corser - saksofon (główny kompozytor)
Karsten Hochapfel - wiolonczela
Abdullah Miniawy - teksty i partie wokalne
Erik Truffaz - trąbka (gościnnie)
Wybór nie był prosty, bo musiałem sięgnąć w gatunek, którego ostatnio nie słucham, ale na szczęście dość łatwo dotarłem do mojej ulubionej playlisty z nieśmiertelnymi kawałkami z młodości naszych dziadków. Mam nadzieję, że będą Państwo zadowoleni.