
Społeczność
Bieganie
Dla biegających, szurających, przebierających nogami ;) Garmin - connect.garmin.com/modern/group/3971467 Strava - strava.com/clubs/hejtobiega

Społeczność
Dla biegających, szurających, przebierających nogami ;) Garmin - connect.garmin.com/modern/group/3971467 Strava - strava.com/clubs/hejtobiega
Zaloguj się aby komentować
Pierwszy dzień w tym roku, którego nie przespałem i już wpadł pierwszy w życiu półmaraton. Jest hehe żułto przed oczami, tyłek jutro pęknie, ale satysfakcja przeogromna. Tym bardziej, że to był wtorkowy spontan na dwóch kawach, cziperkach i mrożonych pierogach od rana xD.
Wołam @Zioman , który swoimi wpisami mnie zmotywował do biegania. Dziękuję bardzo. 30 treningów od benchmarku, którym też się w sumie podzieliłem ( https://www.hejto.pl/wpis/1-45-hm-plan-w8d3-speed-repeats-15-minut-luzno-potem-800m-tempem-ok-4-25-k-i-400 )
#bieganie


Zaloguj się aby komentować
Czas chyba na moje podsumowanie roku
Moja Strava 2021 -> 2022
Best 400 m - 2:08 -> 1:29
Best 1/2 mi - 4:27 -> 3:13
Best 1K - 5:45 -> 4:08
Best 1 mi - 9:24 -> 6:49
Best 2 mi - 19:31 -> 15:05
Best 5K - 31:35 -> 23:55
Best 10K - none -> 48:39
Best 15K - none -> 1
W ciągu roku nauczyłem się konsekwentnego trenowania, prawie wcale się nie opierdalałem, a największe zawirowania tego typu były spowodowane urlopami. Może niekiedy dla organizmu było to troszkę za bardzo obciążeniowe (bolące kolana, ciągnęło się to tygodniami), ale jakoś udało się z tego wyjść. W marcu też coś jebło mi na spacerze, jakby nadciągnięcie ścięgna i od tamtej pory wydaje mi się, że przeprost w lewej nodze ma minimalnie większy kąt
Jakie plany na 2023? Cóż, widzę to tak:
- styczeń: śmiganie 4x z proponowanymi treningami Garmina
- luty: rozpoczęcie planu 1:45 na HM
- mała przerwa (2-3 tyg)
- wiosna: rozpoczęcie planu 46-47 na 10K (do ustalenia)
- mała przerwa (2-3 tyg)
- lato/jesień: rozpoczęcie planu 23 na 5K (jak wszystko dobrze pójdzie)
- grudzień: lekkie treningi
Co, ile tygodni, kiedy - do ustalenia. Być może przerzucę się od planu 10K na 5x bieganie w tygodniu, ale to się jeszcze zobaczy.
Zakup Garmina i ogólne poświęcenie tej ilości czasu na bieganie - najlepsza decyzja roku, bezapelacyjnie. Straciłem ok. 10 kg, body fat -5% i człowiek naprawdę czuje się lepiej. Poprawa ogólnego samopoczucia, samooceny, pewności siebie bardzo zauważalna. Żartuję sobie, że bieganie odblokowało mi ambicje na więcej, nie tylko biegowe. Ogólnie samo bieganie sprawia mi przyjemność, a od obserwacji swojego progresu można powiedzieć, że się uzależniłem
2023 - postarać się nie chorować jak ostatni ciul. Wracanie do formy jest mozolne. Stracić nie więcej jak 5 kg, bo poniżej 70 kg boję się, że zaczną mnie dokarmiać w parku. Można jeszcze stracić od 3 do 5% body fata, nie obrażę się. Klepać easy trochę bardziej easy, chociaż to i tak nie będzie takie prawdziwe easy, ale zawsze. No i wreszcie zrobić ten plan na półmaraton i zaliczyć go z zadowalającym wynikiem.
Teoretyczne (z d⁎⁎y pisane) cele czasowe na 2023:
Best 400m - 1:29 -> 1:10
Best 1/2 mi - 3:13 -> 2:40
Best 1K - 4:08 -> 3:40
Best 1 mi - 6:49 -> 5:50
Best 2 mi - 15:05 -> 13:30
Best 5K - 23:55 -> 22:59
Best 10K - 48:39 -> 46:59
Wszystko powyżej to wyższa metafizyka, co będzie to będzie
#sport #bieganie #ziomanbiega #garmincoach #garmin

Zaloguj się aby komentować
Mordki mam do sprzedania zegarek do biegania Garmin 245 czarny z antracytowym paskiem. Nie używany zakupiony 23.12.22 w decathlonie.
Opakowanie naruszone wiec nie mogę oddać w sklepie. Ktoś chetny ? Mogę oddać za 730zl z wysyłką.

Zaloguj się aby komentować
Siemanko, dawno mnie tu nie było
Można tutaj zaobserwować jak organizm przyzwyczaja się z powrotem do wysiłku - coś, co kiedyś nie sprawiałoby mi większego kłopotu, nagle stało się dość wyczynowe. Aż się za głowę złapałem po pierwszym bieganiu bo człowiek biegnie wolniej niż przedtem swoje Easy (~6:15/k) a tu tętno wywala w kosmos. Muszę przyznać, trochę się przeraziłem i dałem sobie dodatkową chwilę na ogarnięcie się.
W mijającym tygodniu biegłem 3x po 5K, w przyszłym planem jest 4x 5K i obserwacja, jak to wszystko wraca do normy. Liczę na coraz większą dominację zielonego paska

Pamiętam, gdy podjąłem decyzje aby zrzucić trochę kilogramów i zacząłem biegać. Największą satysfakcją i zarazem motywacją do dalszych treningów było wpatrywanie się w te wszystkie wykresy aktywności. Co jak co, ale dzięki technologii jest nam dużo łatwiej realizować założone sobie cele niż dawniej.
Zaloguj się aby komentować
Po tygodniu popasu u rodzicielki było ciężko, ale zrobione trochę miejsca na pierogi.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1:45 HM Plan - W10D3 - Goal Pace Run
No dzisiaj to było ciekawie - 15 minut przed i po głównym daniu to zwykła rozgrzewka oraz cooldown, ale w środku... 45 minut mięsa
Głównym zadaniem było utrzymanie tempa, które teoretycznie mam pocisnąć w grudniu przez półmaraton - coś około 5:00/k. Najważniejsze dla mnie jest wskoczenie w odpowiedni zakres i trzymanie się go - starałem się nie schodzić poniżej piątki. Nogi cały czas zapodawały, praktycznie leciałem na autopilocie, jedynie trzeba było się trochę przyzwyczaić do cięższego oddychania.
Pierwsze pół godziny (6.13 km) były gwoździem programu, udało się je zrobić w 4:54/k. Solidne, głowa przechodziła różne stany - od "no nie wiem czy dam radę tyle to uciągnąć" do "lecimy luźno tutaj, jest legancko".
Następne 15 minut (3.14 km) było "z gwiazdką" i... wyszło 4:47/k! Finisz pocisnąłem nawet chwilę tempem 4:14, licząc, że może jakimś fartem wpadnie jakiś pomniejszy PB. Niestety - nie. Ale! Też było spoko, bo miałem dwa wyniki drugie w historii:
Ogólnie bardzo pozywytna sesja, pomimo zmęczenia. Ale się nie zajebałem, nie dobiłem do żadnej ściany i nie byłem na koniec wypluty - te ostatnie 15 minut cooldownu to jak aktywny odpoczynek

Zaloguj się aby komentować
1:45 HM Plan - W10D1 - Progression Run
Cwaniak trener, ale ja znam jego sztuczki - wymęczyć człowieka przez godzinkę tempem 6:10, a potem pokaż co potrafisz na zmęczonych nogach. Najpierw 10 minut docelowym tempem wyścigowym (5:00), a zakończenie to finezyjne 5 minut ~4:30, tak dla ostatecznej kropki nad i. Nawet nie było tak ciężko ogólnie, oprócz tego ostatniego elementu - trochę się zadyszałem. Ale szybka regeneracja i... wykonany trening. Pierwszy raz z lampką na głowie, bo już ciemno wieczorkami

Zaloguj się aby komentować
1:45 HM Plan - W9D4 - Easy Run
Wpis z niedzieli, ale że była dość zajęta, to wrzucam teraz.
Pierwsze bieganko w cyckonoszu (Salomon Active Skin 4) i... zapomniałem, że go noszę
No i ogólnie jakoś mi się biegło wręcz za⁎⁎⁎⁎ście - może to dlatego, że machnąłem sobie banana przed, a nie jak zawsze na pusty żołądek?

Zaloguj się aby komentować
1:45 HM Plan - W9D3 - Speed Repeats
Dzisiaj miał być ten dzień. Ten dzień w którym pobiję swój rekord na 1K i może wreszcie zejdę poniżej 4 minut. W planie było wykorzystanie jednego interwału (założenie na ~4:20) do mocnego pociśnięcia. Padło na #2 i szło całkiem nieźle, ale pod sam koniec ciśnięcia jakoś mnie... odcięło. Człowiek zaczął nagle tracić prędkość, nawet nie wiedząc skąd. Szybki look na zegarek - 4:05. Już wiem, że będzie lecieć w dół, zatem jeszcze parę sekund WTF i pocisnąłem ostatnie sekundy. Ostateczny wynik - 4:07, o 2 sekundy szybciej niż mój dotychczasowy rekord. OK, biorę i to
Przy okazji wpadły jeszcze życiówki na 400 m (1:29) oraz pół mili (3:13), zatem potencjał na kilometr w 3:5x jest

Zaloguj się aby komentować
1:45 HM Plan - W9D2 - Easy Run
Pierwszy "zimny" trening, czyli temperatura poniżej 10 stopni
Jutro najmocniejszy element tygodnia - będzie ciekawie!

Zaloguj się aby komentować
1:45 HM Plan - W9D1 - Speed Repeats
No elo listopad, ty stara prukwo

Zaloguj się aby komentować
1:45 HM Plan - W8D4 - Long Easy Run
W tym tygodniu long odbył się na "Zielonej Autostradzie", czyli starej i zamkniętej linii kolejowej, którą dawno temu przerobiono na trasę dla pieszych i rowerów. Bardzo fajny klimat, bo niby człowiek jest w mieście, ale jednak otoczony zielenią (podczas tej pory również innymi kolorami
Jak się biegło? Całkiem spoko, nie probówałem szarżować, HR trzymał się równo, nic raczej nie doskwierało, nogi wybijały rytm i wszystko szło do przodu. Dystans był trochę dłuższy niż zwykle, ale nic strasznego. Sporo ludzi, przeważnie rowerzystów czy z psami. Paru biegaczy nawet pozdrowiło
56 km w ciągu tygodnia, 158 km w ciągu miesiąca - gruby październik!


Zaloguj się aby komentować
1:45 HM Plan - W8D3 - Speed Repeats
15 minut luźno, potem 800m tempem ok. 4:25/k i 400m luźno i tak 8 razy. Końcówka 15 minut luźno.
Było całkiem ciekawie, ale dałem radę. Ten tydzień jest naprawdę dokręcony, jeszcze jeden trening i... zobaczymy co dalej. Na razie wszystko idzie z planem

Zaloguj się aby komentować
1:45 HM Plan - W8D2 - Easy Run
Najłatwiejszy trening tygodnia, biegło mi się naprawdę miło - starałem się trzymać najwolniejsze tempo, jakie mam w planie (ok. 6:16/k), żeby zbić jak najbardziej tętno i nie było źle (średnia 153). Teraz tylko powtórzyć to w niedzielę i tydzień będzie solidnie wykonany

Zaloguj się aby komentować
1:45 HM Plan - W8D1 - Progression Run
Ciekawy trening - 5 minut tempa rozgrzewkowego (6:30), potem godzinka klepania easy (ok. 6:10) i wtedy dają w kość - 10 minut tempem pod pół-maraton (może trochę za szybko, bo zrobiłem 4:45) i końcóweczka na relaksie - 5 minut tempem 4:20
Pobiłem swój rekord na 2 mile - wyszło 15:05

Zaloguj się aby komentować

Wielki Finał Golden Trail Series na Maderze, ściąga na tę magiczną wyspę najszybszych biegaczy górskich świata oraz tych pretendujących do tego miana, a na zasadzie dzikich kart zostali wyłonieni w cyklach narodowych GTNS, do tego startu. W tym roku kibicować będziemy aż trzem Polakom - Bartowi...
Nowy rekord przejścia GSB (Główny Szlak Beskidzki, 511 km) ze wsparciem.
Poprzedni - 3 dni 23 godziny, Jarek Gonczarenko
Obecny - 3 dni 21 godzin i 44 minuty - Roman Ficek.
Dodam, że Roman ma również rekord bez supportu - 4 dni 11 godzin i 25 minut.

Zaloguj się aby komentować
1:45 HM Plan - W7D4 - Long Easy Run
Longi to wyjście ze strefy komfortu, czyli dla mnie wybiegnięcie gdzieś poza moją zwyczajową "siłownię" w parku. Tym razem poleciałem do centrum, wskoczyłem na promenadę nad rzeką i wróciłem sobie zaliczając większą górkę.
Nie będę nigdy fanem biegania po mieście - światła, ruch uliczny, przechodnie... niepotrzebne przeszkadzacze
Mały kamyczek w bucie zrobił mi odcisk, ale chyba do wtorku się zagoi. Nauczka na przyszłość, żeby nawet tych najmniejszych dziadów się pozbywać, jak tylko je odczuwam. Ogólne samopoczucie eleganckie, widoczki w mieście i nad rzeką spoko, jesień wszędzie!
A, i zapraszam amatorów biegania do nowej społeczności!

Zaloguj się aby komentować