Pomyśleć że to już 8 miesięcy minęło. Niektórzy pewnie kojarzą pierwsze wrzucane tutaj fotki, które w dodatku obrabiałem w kooperacji z Kruzd, bo sam sobie z tym nie radziłem. https://www.hejto.pl/wpis/mysle-ze-powoli-mozna-oglaszac-sukces-zmodowana-astrokamera-asi585mc-z-chlodzeni
Wczoraj, by nie marnować pogody ustawiłem się ponownie w ten sam rejon. Tyle że z ustawioną aktualnie ogniskową mogę złapać (prawie) całą pętlę łabędzia. No, teraz już to wiem
3 godziny materiału, by móc przynajmniej sprawdzić czy bez zmiany ogniskowej się obejdzie.
Nie wiem czy się wpasowuję w społeczność, ale w sumie to kosmos, nie?
Wczorajsza #zorza nad #aarhus w #dania.
Na zdjęciach jest duuużo wyraźniejsza niż na żywo. Zakładam że to dlatego że większość promieniowania jest niewidoczna dla ludzkiego oka, ale matryca aparatu je łapie.
Jedyna obróbka zdjęć jaka miała miejsce to automatyczny tryb nocny z Samsunga.
Były momenty, że zaczynała się pojawiać na południowy zachód. Gdybym się nie odwrócił, to bym nie uwierzył. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt że mieszkam na południu Polski
Rozstawiłem sprzęt w tę piękną noc, miała być fotografowana NGC 5906/07 czyli Galaktyka Drzazga i okolica, sprzęt pięknie ogarnięty, wszystko już zaplanowane, Astroberry wie co ma robić, zrobiło się ciemno - zaczynamy focenie a ja do spania bo dziś ciężki dzień - jakoś po 22 jak już spałem, na chwilę zabrakło prądu XD
I tyle z sesji zdjęciowej po 2 miesiącach przerwy XD (chyba dwóch, może trzech?)
Właśnie mam zgryz, jakiego UPS-a kupić, żeby uniknąć tego problemu. Z tego co wiem, te które zapewniają ciągły prąd przy awarii są dość drogie, a przy nawet ułamku sekundy zaniku sprzęt (m.in. mini PC podpięty do zestawu) już się resetuje.
Ja niestety kwiecień przesiedziałem na L4 więc nic nie mogłem podziałać, teraz mam życiowy zapierdziel ale za to jak on już się skończy to najprawdopodobniej będę mieszkał w miejscu dużo bardziej przyjaznym amatorskim astrofotografom (znaczy się na wsi 😁) i wtedy wracam do gry 😎
@TymczasowyNick66 wszystko będzie dobrze, tylko będę musiał wyjaśnić kobiecie, że ten nowy kaban w ogrodzie za kilka tysi jest mi niezbędny do życia, a pralka może poczekać, jezioro jest niedaleko 😁
Widziana tu na pierwszym planie galaktyka spirala z poprzeczką, skatalogowana jako NGC 2903, rozmiarami kątowymi i jasnością bardzo przypomina galaktykę Cygaro. Aż dziw, że nie znalazła się w katalogu Messiera.
Położona w gwiazdozbiorze Lwa, członkini supergromady w Pannie, odkryta 16 Listopada 1784 roku przez Williama Herschela. Początkowo określił ją mianem "podwójnej mgławicy", dopóki w XIX wieku William Parson z pomocą swojego słynnego 72-calowego Lewiatana ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Teleskop_Rosse%E2%80%99a ) nie dostrzegł jej spiralnej struktury.
Jednak tym, co mnie osobiście najbardziej urzeka na tym zdjęciu, jest malutka galaktyka karłowata skatalogowana pod nazwą KKH 51, a na kadrze znajduje się na prawo od jądra "głównej galaktyki" (wykadrowałem na drugim zdjęciu). Najpewniej jest to galaktyka satelitarna NGC 2903, a wskazuje na to niemalże ta sama prędkość radialna.
Takie malutkie obiekty lubię najbardziej i dodają imo najwięcej smaczków do zdjęcia
#astronomia #astrofotografia
--
edit: Galaktyka KKH 51 o której piszę, to jednak ta mgiełka na dole kadru. Ta wykadrowana na drugim zdjęciu to jednak jakaś galaktyka "w tle". Dalej uważam że jest śliczna ale nie jest skatalogowana jako KKH 51. Jak inaczej - nie jestem w stanie znaleźć
NGC 2903 wykazuje wyjątkowy duży poziom aktywności formowania nowych gwiazd w pobliżu swego centrum, które jest jasne również w zakresie radiowym, podczerwonym, ultrafioletowym oraz rentgenowskim
@marcin-adamczyk-2 no i generalnie to gwiazdy tworzą się właśnie z "czerwonego", czyli z wodoru, którego skupiska (tworzące właśnie czerwone "plamy") są gwiezdnymi żłobkami
Po ostatniej sesji telefonem pojawiło się jeszcze jedno okienko pogodowe. Tym razem wybrałem się nieco (ale tylko nieco) lepiej wyposażony - Nikon D5600 + kitowy obiektyw 18-55.
Celowałem na północ, w kierunku Perseusza i Kasjopei. Teoretycznie przebiega tamtędy Droga Mleczna, ale za nisko nad horyzontem i zbyt jasna łuna, żeby wyłowić więcej detali.
Fotka zestackowana: 20 x 30s ISO 3200 @ 18 mm f/3.5
Wczoraj zdarzyła się piękna, gwiaździsta noc. A ponieważ mój sprzęt astrofoto czeka cierpliwie na sezon mgławic, to wyskoczyłem za miasto z... telefonem
Trochę się już lepiej czuje po operacji, więc skorzystałem z pogody i poszedłem przetestować filtr słoneczny który miałem w zestawie z teleskopem ale jakoś tak nie mogłem się zabrać za zabawę z nim 😁
Ogólnie efekt nie był jakiś oszałamiający, liczyłem na więcej ale coś tam wyszło.
Jak się skończę zrastać do końca to będę pewnie dalej polował sobie na różne fajne rzeczy na niebie ale to jeszcze chwila 🧐
@TymczasowyNick66 tak, da się. Tylko mi się nie chce i nie mam czasu na to. Może się doczekam funkcji w oprogramowaniu urządzenia która pozwoli automatycznie odrzucać zdjęcia ze śladami satelitów. To chyba nie powinno być trudne do zaimplementowania.
IC 2220, Toby Jug Nebula, czyli upolszczając - Mgławica (Toby) Dzbana, to mgławica refleksyjna w gwiazdozbiorze nieba południowego, Kila. Znajduje się 1200 lat świetlnych od Ziemi. Czasem nazywana także Mgławicą Motyl, ale ta nazwa już jest zwyczajowo przypisana do NGC 6302, więc konkurs na nazwę wygrywa Dzban.
Widzimy tu obłok gazu i pyłu o średnicy około roku świetlnego, wyrzucany z wewnątrz przez gwiazdę HD 65750. Ten Czerwony Olbrzym ma masę ok. 5 razy większą od Słońca i jest kosmicznym bobasem - od jego uformowania się Ziemia wykonała pełny obrót wokół Słońca raptem 50 milionów razy. HD 65750 starzeje się jednak zdecydowanie szybciej niż nasze Sol i jest już w stadium wyrzucania swojej materii w przestrzeń kosmiczną. Ta następnie się schładza i zaczyna świecić światłem odbitym - i voila, mamy mgławicę refleksyjną. Jest to krótki etap życia gwiazdy, przez możemy obserwować niewiele obiektów tego typu benc
Na drugim zdjęciu obiekt od którego IC2220 wzięło swoją nazwę zwyczajową - do dzisiaj nie wiedziałem o istnieniu czegoś takiego XD
Ciężko znaleźć informacje, czy widoczna tu galaktyka spiralna NGC 3981 czymkolwiek się wyróżnia - ot taka zwyczajna galaktyka 62 miliony ly stąd, o rozmiarach przypominających Drogę Mleczną. Osobiście bardziej podoba mi się tło tego zdjęcia, gdzie możemy zaobserwować dziesiątki nieskatalogowanych (w żadnych "popularnym" zbiorze) galaktyk. Im dłużej się przyglądać, tym więcej ich widać - polecam otworzyć pełną rozdzielczość na stronie
Wiele ponad to co tu widać, nie trzeba dodawać - mamy słońce tuż po całkowitym zaćmieniu, w trakcie zaćmienia i sekundy przed zaćmieniem (kolejność od lewej). Piękny widok, możemy obserwować perturbacje powierzchni - a warto dodać, że większość tych wybuchów jest "większa" niż sama Ziemia.
Niesamowity widok, z czasem zacznie nam spływać tego więcej i więcej I bardzo dobrze, nie mam nic przeciwko gadaniu o zaćmieniu już po fakcie, a nie od miesiąca przed.
Leo I to galaktyka karłowata położna w gwiazdozbiorze Lwa, znajduje się ok. 800 tysięcy lat świetlnych od nas i prawdopodobnie jest najbardziej oddalonym satelitą Drogi Mlecznej.
Dlaczego zatem "jakiej jeszcze nie widzieliście"?
Ano dlatego, że Leo I na nieboskłonie usadowiło się niesamowicie blisko bardzo jasnej gwiazdy Regulus. Jak dokładnie blisko, widać na drugim zdjęciu. I galaktyka to nie to "jasne zielone", tylko ta delikatna mgiełka na prawo.
Potrzeba było naprawdę tytanicznej pracy (po szczegóły odsyłam do linku zdjęcia) żeby pozbyć się światła Regulusa i odsłonić szczegóły tego obiektu.
@Oczk fun fact, kiedyś miałem obserwować jakąś gwiazdę zmienną w Lwie i się przez pierwsze kilka minut obserwacji mocno martwiłem, że kamera się popsuła. jakieś 1/3 pola widzenia było zdecydowanie jaśniejsze, niż wszystko wokół. Ale tak nietypowo, bo zupełnie jakby się szara kaszka rozsypała. Dopiero po chwili przyszła mi myśl, żeby sprawdzić, co mówią katalogi. I tym sposobem "odkryłem" galaktykę karłowatą we Lwie.
@Oczk Nie no, galaktyka była widoczna na zdjęciach kamery CCD. To są tez dość jasne (względnie mówiąc, oczywiście) obiekty, dlatego naświetlanie 10-30s już da ich wyraźny obraz.
Na dzisiejsze standardy ten teleskop jest nieco większy od balkonowego teleskopu dobrze wkręconego miłośnika astronomii (apertura pół metra).
I na tapetę wjeżdża Galaktyka Osobliwa skatalogowana pod numerem 78 w Atlasie Osobliwych Galaktyk (Arp). A pod popularniejszą nazwą - NGC 772
Galaktyka spiralna bez poprzeczki, o średnicy ok. 240 000 lat świetlnych, oddalona od nas aż o 111 milionów lat świetlnych. Jest w trakcie kolizji z inną galaktyką, więc widzimy sytuację podobną jak przy Galaktyce Wir, ale obiekt większy i bardziej wykrzywiony - co niewątpliwie dodaje mu (osobliwego) uroku.
Samo zdjęcie majstersztyk, zwłaszcza że wykonane domowej roboty teleskopem, o średnicy lustra 325mm i ogniskowej 1250mm. Do tego 18h materiału, umiejętność w obróbce i mamy piękny obraz
Tytułowa gwiazda Theta Muscae, widoczna w prawo i do góry od centrum kadru, to obiekt złożony z gwiazdy Wolfa-Rayeta i dwóch masywnych towarzyszy. Systemy trzygwiazowe nie są jednak stabilne (tak jak wszystkie powyżej 2) i za jakiś nieobliczalny dla mnie czas, któraś z gwiazd wypadnie z obiegu.
Trio znajduje się w konstelacji Muchy, na południowej heliosferze, niewidoczny z Ziemi. Zresztą, nawet jakby był widoczny to co tu oglądać - gwiazda jaka jest każdy widzi, a ta piękne nitki-pozostałości po wybuchu supernowej i tak widoczne tylko na długiej ekspozycji Jak wspomniałem, sama mgławica nie jest związana z gwiazdą, jednak ta druga służy jako opis, z racji że niebieski makaron nie figuruje w żadnym popularnym katalogu obiektów Głębokiego Nieba.
Także gdyby nie to zdjęcie, nawet nie byłbym świadomy istnienia owej mgławicy. Ciekawe ile jeszcze pięknych widoków mnie omija
Widoczny tu obiekt to mgławica refleksyjna skatalogowana jako M78. Odkryta już w 1780, jest najjaśniejszą mgławicą refleksyjną na niebie - do zaobserwowania jej w teorii wystarczy choć trochę przyzwoita lornetka, a do uchwycenia jej na zdjęciu - telefon i kilka sekund naświetlania. Pełna młodych gwiazd w procesie formowania się, gwiazd zmiennych oraz naliczonych 17 obiektów Obiekt Herbiga-Haro https://pl.wikipedia.org/wiki/Obiekt_Herbiga-Haro
Choć nigdy jej nie fotografowałem, chciałbym to zmienić w przyszłym sezonie na Oriona - jej niebieskość pięknie kontrastuje z całą czerwoną resztą obłoków w Orionie
Wielkie bydle, nietrudno go będzie zauważyć przez jakikolwiek teleskop. Szeroki na 100km, a więc porównując z innymi kraterami, to imię całkiem trafione :v
Mam nadzieję że pogoda dopisze i będziemy mieli trochę uczestników zabawy, do której szczerze zachęcam
Sam też chętnie spróbuję swoich sił, ale udziału w "rankingu" brać nie będę.
A kolega @TymczasowyNick66 wrzucił niedawno super poradnik do programu pozwalającego na obróbkę materiału z księżyca https://www.hejto.pl/wpis/sharpcap-wprowadzenie-do-astrosoftu-cz-1
Więc polecam także spróbować swoich sił w połączeniu z SharpCapem
Na zdjęciu mapka podglądowa gdzie szukać w ogóle naszego Platona (tylko nie wdawajcie się z nim w żadne Dialogi)