Projekt okładki i labela na winyl gotowe. Test pressy zatwierdzone. Teraz jeszcze CD.. no i można zaczynać promowanie tego wszystkiego. Na ten moment poszło już na wydanie płyty 11 tys., a jeszcze potrzebne będzie z 1500zł na produkcję CD. Pierwsze nakłady obu nośników po 100 sztuk. Jeśli kogoś ciekawi proces wydawniczy, popełniłem jakiś czas temu film na ten temat https://www.youtube.com/watch?v=_Ord7Pz58kI . Trzymajcie kciuki aby się sprzedała. Jeszcze nie wrzucam okładki, ale myślę że już niedługo ją oficjalnie zaprezentuję
Przypominam o 2 promo-singlach promujących mój nadchodzący album:
@lukmar ja uwielbiam koncerty samemu. Można zawsze kogoś spotkać, poznać, na⁎⁎⁎ać się, nacpiec, obudzić c⁎⁎j wie gdzie. Od razu czuje się 20 lat młodszy
Osobom, które po 20 latach od premiery Demon Days postanowiły kupić sobie koszulkę z logo płyty, oraz całej reszcie fanów Gorillaz pragnę przypomnieć, że wczoraj miała premiera nowego albumu The Mountain.
Przesłuchałem kilka razy i osobiście nie trafia do mnie ta dalekowschodnia estetyka, ale wiadomo - kto co lubi.
Co ja właśnie znalazłem! Nie zwykłem się dzielić z Państwem swoim gustem (albo może raczej bezguściem) muzycznym, jednak dzisiejsze odkrycie mnie wgniotło w fotel. Siedzę, słucham i oglądam (bo warstwa wizualna to naprawdę bardzo istotna część tego "performance") raz za razem i za każdym kolejnym odłuchem podoba mi się coraz bardziej. Dawno, bardzo dawno, muzyka mnie tak nie... zaskoczyła? zachwyciła? pobudziła? zafascynowała? Chyba wszystko powyższe na raz.
Zespół pochodzi z Kanady i nazywa się Angine de Poitrine co po naszemu znaczy "dławica piersiowa", a jego krótki, bo raptem 30 minutowy występ możecie obejrzeć tutaj . Szczególnie zachęcam fanów eksperymentalnego rocka, punk rocka, zwariowanych basów i skali mikrotonowych.