Dyskusja użytkownika Taxidriver
Żona stwierdziła, że dorobi sobie do pensji gotując żarcie w domu i sprzedając za pośrednictwem Facebooka. Druga sobota i wyprzedaje 10 2 osobowych porcji na pniu. Tak się tylko chciałem pochwalić:) #tajskiezarcie




Żona stwierdziła, że dorobi sobie do pensji gotując żarcie w domu i sprzedając za pośrednictwem Facebooka. Druga sobota i wyprzedaje 10 2 osobowych porcji na pniu. Tak się tylko chciałem pochwalić:) #tajskiezarcie




@tosiu Nie masz racji. Na poziomie rządowym, krajowym jest Food Standards Agency. Są też odpowiednie urzędy na poziomie lokalnym.
https://www.gov.uk/running-food-business/food-inspections
https://www.gov.uk/government/publications/food-safety-inspections-and-enforcement
Ciekawostka - każda restauracja czy biznes jedzeniowy w uk dostaje ocenę od 1 do 5 i naklejkę na szybę żeby pokazać jak wygląda higiena w danym miejscu. Te oceny są przyznawane na podstawie inspekcji i informacje są dostępne w internecie dla danego councilu.

@tosiu jaka nowość? Mieszkam w uk od 15 lat i były jak przyjechałem lol. Co to znaczy "nikt nie dawał jebania"? Regularnie są kontrole, lokale są zamykane, albo karane jeśli są duże przewinienia. Normalnie masz urzędy i resorty odpowiedzialne za to. Nie wydaje mi się, że w ogóle mieszkasz w uk, więc nie wiem skąd czerpiesz informacje.
Każdy kraj działa inaczej i inne są reguły i prawo, ale to co piszesz to zwyczajnie nieprawda.
@Budo kontrole to może i są, ale bardziej dotyczą przepisów przeciwpożarowych oraz instalacji elektrycznych. Pracowałem jako serwisant dla McMullena i byłem przy odbiorach odnawianych pubów. Woda jest, kibel jest, drzwi przeciwpożarowe do kuchni są, nalepka fire exit jest to jedziemy. Nic ci więcej nie potrzeba. To że z kibla cieknie na kegi w piwnicy, a szczury noszą beretki i mówią bonjour nikogo nie obchodzi. Sam byłem świadkiem jak pracownicy pubu Bank of England zostawili mięso na burgery w czerwcu koło drzwi na 4 godziny. Worki już były jak poduszki. Wychodziłem po narzędzia do auta jak to zobaczyłem i pytam ich co teraz? Z rozbrajającą szczerością odpowiedzieli, że wystarczy natrzeć pieprzem. Gdyby nasz sanepid działał w UK to 90% przybytków serwujących napoje czy jedzenie zostałoby zamknięte. Angole to mentalni hindusi w kamizeli i kapelusiku.
@Taxidriver powiem Ci, że takie biznesy mega popularne są w uk. W mojej okolicy Polacy różni zakładali i nawet do teraz to robią i wszystko zawsze schodzi od razu. Bariera się pojawia, gdy trzeba się zastanowić czy rzucić pracę żeby rozkręcić biznes jedzeniowy i większość się wycofuje, bo jednak jest niepokój.
Zaloguj się aby komentować