Zmarła Klaudia, brutalnie zgwałcona i okaleczona w Toruniu przez imigranta z Wenezueli

Zmarła Klaudia, brutalnie zgwałcona i okaleczona w Toruniu przez imigranta z Wenezueli

@Miedzyzdroje2005 na r/poland był post tego chłopaka, już go chyba usunął.
Edit, tu był wpis: https://www.reddit.com/r/poland/comments/1l98gwr/something\_happened\_to\_gf\_30mins\_ago\_walking\_home/
@JanPapiez2 Nie, ale może świadczyć o tym, że część służb państwa źle odrobiła swoje zadanie. Podkreślam: może, nie musi, a ludzie lubią to "może" wykreślać.
Państwo to układ zbiorowy, w którym godzimy się na pewne ograniczenia, w zamian za różne rzeczy, m.in. poczucie bezpieczeństwa i faktyczne bezpieczeństwo. Takie zdarzenie zaburza ich poczucie bezpieczeństwa (choć niekoniecznie bezpieczeństwo).
@solly-1 Jak kogoś z twojej rodziny zabiją to nie idz na policję, przecież nie można propagować strachu, ksenofobii i paranoii. Najlepiej żeby nawet pies z kulawą nogą się tym nie zainteresował. Ty masz jakąś godność i rozum?
@JanPapiez2
Taka, że z patusami krajowymi niewiele można zrobić bo już są na miejscu. A patusów zagranicznych można po prostu nie wpuszczać i unikać takich wydarzeń. Taka jest różnica.
@Miedzyzdroje2005
Polak a imigrant, gdzie jest różnica? Ano taka, że inaczej jest gdy zesrasz się sam we własnym mieszkaniu na dywan, a inaczej gdy to zrobi Twój gość, którego wpuściłeś do mieszkania
xDDDDDDDDDDDDDDD
jak polak ci zajebie matke, to sobie pomyslisz "co jak co, ale przynajmniej swoj chlop!"?
@Miedzyzdroje2005 przeciez napisales, ze to jak sranie na dywan. jesli ktos sra na dywan w swoim domu, to chuj ci do tego typie. wiec jak polak zajebie polaka, to wszystko jest git.
i jak "tez dostaje po mordzie"? przeciez wczesniej pisales, ze sprawca nie poniesie odpowiedzialnosci, chociaz procesu myslowego za tym nie wyjasniles
Ilość takich zdarzeń będzie systematycznie rosnąć. Wpuszczajmy jak leci, a potem się okaże kogo zgwałcą czy zabiją, albo i to i to.
Wszystkim zwolennikom humanitarnego podejścia do imigrantów, do łba nie przyjdzie, że tam są zupełnie inne standardy moralne. I to co u nas jest wyjątkiem i wynaturzeniem, tam, w krajach 3-go świata, jest NORMĄ, a życie ludzkie ma dla nich niską wartość.
@Miedzyzdroje2005 ponad dwa tygodnie lekarze próbowali ją uratować. Dwa tygodnie, i nie udało się. Nawet nie chcę sobie wyobrażać w jakim była stanie i co musiała wycierpieć przed śmiercią. I w takim przypadku, moim zdaniem, sens ma jedynie eliminacja takiej jednostki, wykluczenie jej ze społeczeństwa. Po co utrzymywać takie coś. Jeśli oczywiście wina jest ewidentna.
@kitty95 problem kary śmierci jest taki, że jest droga z tego co czytałem. Ze względu na to, że noe m odwrotu w razie błędu sądu itd. Wrobić jeż można każdego. Jeśli to byłby syn kogoś wpływowego i nie byłoby świadków to można podrzucić dowody i przekupić co niektórych.
Osobiście uważam, że lepiej wpakować do więzienia na dożywocie, ale każdy w więzieniu powinnoen pracować na swoje utrzymanie. Jest pełno roboty, której uczciwi ludzie nie chcą robić, niech robią to przestępcy. Ot np. sortownia śmieci - może mniej bym płacił co miesiąc....
@dotevo Z tym, że kara śmierci jest droga to się nie do końca zgadzam. To jest chyba oparte na wyliczeniach z USA, gdzie więźniowie od skazania do jej wykonania niekiedy czekają wiele lat, a sama procedura jej przeprowadzenia też jest kosztowna (czy to krzesło czy trucizna).
Natomiast jak to przełożyć na polskie (nie takie odległe) doświadczenia, to nie wiem gdzie tu te koszty. W Polsce wykonanie wyroku następowało relatywnie szybko, a sama egzekucja nie była zbyt kosztowna. Publiczności nie było, kat i pomocnik dostawali pensję, "obsługą" zajmowali się funkcjonariusze SW, żadnych specjalnych życzeń nie było, pogrzeby anonimowe po kosztach, a i wieszanie ludzi też nie wymaga żadnych nakładów.
@kitty95 nie nie, dla wszystkich. Nie ma wątpliwości że gość jest niereformowalnym potworem, to sorry. Nie tylko w więzieniach, ale także na oddziałach zamkniętych masz psychopatów którzy nigdy już nie wyjdą na wolność, którzy de facto nie mają uczuć, ani szacunku do życia.
Moim zdaniem pochodzenie, narodowość itp. nie powinny mieć większego znaczenia. Jeśli już przekroczył pewną granicę, to niech ginie. Bezwarunkowo.
@dotevo jasne, dlatego to prawo musiałoby być bardzo mocno obwarowane prawnie, np. z wymogiem liczby x niezależnych, pokrywających się opinii. Okres karencji też, jak najbardziej. Wykorzystywana tylko w ekstremalnych przypadkach - gdy ktoś naprawdę nie wykazuje ludzkich cech. W reszcie przypadków, nawet zabójców, jestem również jak najbardziej za pracą. Wiadomo, i o jednym i o drugim łatwo się mówi, ale też dzisiaj przeciętny gangus wie, że jak nagada nawet pierdół, to i tak wyjdzie po połowie wyroku, bo nie ma miejsc w więzieniach. Ci co idą sztywno nie pójdą na żaden układ, ale to dalej są wyroki pokroju parunastu lat za pocięcie kogoś maczetą. Nie mówię że od razu by się przejęli że mogą dostać czapę, ale już nawet właśnie perspektywa ciężkiego zapierdolu za skromną michę by mogła z czasem co poniektórych odstraszyć. A i kara śmierci działa na wyobraźnię. Niby kara śmierci ogólnie na świecie wychodzi drogo, ale i tak w takich przypadkach choćby świadomość jakiejś sprawiedliwości byłaby zachowana. No bo po co taki człowiek żyje? Ponoć pociął dziewczynę tak, że pozbawił ją nawet wzroku - z resztą te dwa tygodnie walki o jej życie są wymowne. To nie było zwykłe dźgnięcie nożem. Przebadać, przeprowadzić drobiazgowy proces, karencja paru lat najlepiej właśnie z ciężkim zapierdolem z choćby śladowym pożytkiem dla społeczeństwa, i jeśli niezależni biegli wskazują na typa, czapa.
Może i to niehumanitarne, może emocjonalne, ale nie każdy zasługuje na miano człowieka.
@Frund dokładnie, Michał Larek w rozmowach ze szkiełami nieraz poruszał wątek tych egzekucji. Raczej w PRLu nie wykładano na to dużych pieniędzy. Inna sprawa że tam wszystko kulało, ale samo powieszenie czy zastrzyk, w perspektywie utrzymywania dorosłego faceta np. przez 40 lat, i to we względnym zdrowiu, to raczej pomijalne koszty.
@Odczuwam_Dysonans eliminowanie na stałe ze społeczeństwa jednostek, które są zagrożeniem, nie jest niehumanitarne. Jest to jak najbardziej pożądany proces. I kara śmierci jak najbardziej jest w porządku, choć można się zastanowić, czy dla zwyrola jednak nie byłby lepszy ciężki obóz pracy, w którym by stopniowo zdychał, a nie szybki stryczek.
@kitty95 zawsze jest ten dylemat, czy piętnując okrutne zachowania sami nie zniżamy się do ich poziomu będąc okrutnymi (brzmi pompatycznie, ale wiesz o co chodzi). Chociaż rozumiem że byłoby to w pewien sposób sprawiedliwe.
I jestem jak najbardziej za tym, żeby więźniowie byli użyteczni - tak ogólnie, to w końcu również jest jakąś formą resocjalizacji, jak ktoś ma mniejsze przewinienia, to niech ma lepsze warunki, ale czemu ma być na wakacjach.
Jeśli chodzi o szybką egzekucję - jest to jakaś łaska, ale na taką jej formę mogę przystać.
@Odczuwam_Dysonans nie, to jest fikołek filozoficzno-logiczno-chrześcijański o nastawianiu drugiego policzka. W praktyce to nie działa i nigdy nie działało. Jeżeli komuś jest żal zwyrola, to powinien się mocno nad sobą zastanowić, bo najprawdopodobniej ma mentalność dziecka (choć dzieci też są okrutne) i postrzega świat w bardzo naiwny sposób.
Zaloguj się aby komentować