



@bartek555 Kroki to żyćko, polecam. Od prawie 860 dni mam nie przerwaną passe dni, w których zrobiłam minimum 10 000 kroków (taki mam cel w Garminie ustawiony).
@Nemrod jeszcze nie ma 10 rano, a ja mam 4k krokow zrobione. Serio ciezko jest nie zrobic tych 7k majac nawet siedzaca prace.
@bartek555 Ja pracuję w domu, więc 7k wymaga ode mnie opuszczenia włości. A nawet wtedy często to jest na rowerze, bo zaś wiocha i wszędzie daleko
@Nemrod to jestes rozgrzeszon, rower jest rownie dobry. Tu nie chodzi o to, ze masz robic bezwzglednie tyle krokow, jesli uprawiasz inny sport.
Badanie dotyczylo tylko i wylacznie krokow
@bartek555 nie no, wiele jest szarych obywateli, których norma to pewnie 2-4 k kroków dziennie. Tyle co wstać od kompa do kibla się wysrać, podejść do kuchni po jedzenie. Ewentualnie podejść do auta i podjechać pod same drzwi sklepu. Dla nich 8 czy 10 k kroków to serio wyczyn.
Natomiast 30 minutowy spacer to już nabicie około 3500-4000 kroków. Serio nie wiele trzeba aby móc wbić się w pułap 7k.
@Trypsyna ja w garminie mam ustawiony cel 1 kroku i ilość pięter na 0. Robię dziennie o wiele więcej i średnia roczna jest bliżej 15k. Nie widzę jednak benefitu bycia niewolnikiem passy. Bo bardzie na psychę działa mi wyzerowanie licznika niż dodanie kolejnego dnia a czasami są takie dni kiedy nie da się wyrobić założonego limitu.
Znaczy się powyżej 6k to już jeden uj w sumie...
Trochę żartuję, ale u mnie na siłce jeden z trenerów chwalił klienta za to, że ten robił po 30k kroków dziennie na redukcji. Za⁎⁎⁎⁎ście, tylko z drugiej strony jak sobie pomyślę, że te 30k kroków to ok 5h chodzenia dziennie, to zupełnie poważnie pytam: kto ma na to czas? Mając rodzinę i normalnie pracując, i jeszcze przypomnę, że spać też należy 7-8h.
@saradonin_redux ja bym zapytal przede wszystkim po co? Przeciez to jedna z najwolniejszych metod palenia kcal
@bartek555 Może i wolna, ale mało obciążająca. Serce nie obciążone, dla ciała też nie jest to duży wysiłek. Można sporo walnąć, a może być to i pewnego forma medytacji dla danych osób, lub wyluzowania.
Przeciez to jedna z najwolniejszych metod palenia kcal
@bartek555 ale o niskim stopniu wysiłku i łatwa w utrzymaniu systematyczności, pewnie dlatego często polecana. Jeśli każesz grubasowi codziennie biegać czy pływać, to po tygodniu lub dwóch odpadnie, HIIT po pierwszym razie, a chodzenie uzna pewnie za realnie wykonalne, co i tak będzie ogromną różnicą w stosunku do siedzenia na kanapie z czipsami.
@bartek555 to wiem, bo też leniwa buła jestem, aczkolwiek zrzucając bebzon postanowiłem też sobie, że nie będę jeździł autem 600m do sklepu, co wcześniej było normą xd
@saradonin_redux ludzie zafiksowani na punkcie sportu i zdrowego stylu zycia podporzadkowuja pod to cale swoje zycie. Mam kilku znajomych, ktorzy potrafia sie wylamac z umowionego wczesniej spotkania, bo musza zrobic trening. Mam takich, ktorzy siedzac w knajpie nic nie zamowia, bo limit kalorii juz maja wykorzystany. Mam takich, ktorzy jak juz przyjada na domowke to rowerem np 30km w jedna strone, zeby jednoczesnie zalapac jazde rowerem. Wiec nie zdziwiloby mnie specjalnie, gdyby typ "rezygnowal z zycia" zeby tylko zrobic te 30k krokow dziennie
@saradonin_redux jak masz pracę fizyczną to możliwe. Mi wpadało spokojnie 20-35k kroków, no teraz mamy rowery na zakładzie to jeżdżę rowerem bo nie wolno pieszo chodzić xd
@bartek555 mniej jeść jest trudniejsze niż zrobić więcej kroków, gdy budujesz dobre nawyki dopiero. Jak ktoś całe życie nie ogarniał michy to się musi dopiero nauczyć. Mnie w domu nie nauczyli sam do tego doszedłem. Teraz mogę mniej jeść, ale nie chcę bo chcę się rozwijać też w biegach i rowerze więc jem dużo ale palę dużo.
@AdelbertVonBimberstein mozna mniej jesc i wiecej sie ruszac za razem. Chodzi mi o to, zeby nie wpadac w twkie pojebane skrajnosci jak mowi @Pirazy,
bo z jednej strony polepszamy zdrowie fizyczne, a z drugiej nie wydsje mi sie, zeby mialo to dobry wplyw na zdrowie psychiczne.
Jak ze wszystkim trzeba miec umiar
@Aksal89 ano. Bywa i tak. I to wszystko wraz z treningiem xD
teraz jak mam dom to nawet jak nigdzie nie wychodzę to tak z 4k luzem + dużo schodów xD
@bartek555 a jak ze staniem w pracy? Teraz mam typowa siedzącą robote, ale tak jak napisałeś ciężko jest nie zrobic tych 7k xD. Wcześniej mialem robote, która wymagała ode mnie duzo stania (ciężko jest pracowac w labie na siedząco xp ). Praca stojąca jest zdrowsze od siedzącej? (Z przerwami, zeby dać nogom odpocząć ofkrz)
Edit ok sprawdziłem jest zdrowsze xp. W sumie zauważyłem to po wadze. Po zmianie pracy chyba 5 kg w kilka miesięcy
@HolQ stanie na pewno jest lepsze niz siedzenie. A najlepszy dla zdrowia to jest w ogole brak pracy :D
@bartek555 najlepsze dla zdrowia jest bycie dzieckiem multimilionera xdxd zero stresu, czysty relaks, najlepsza opieka zdrowotna xdxd
Zaloguj się aby komentować