Do wszystkich co piszą, że np. w Polsce 1m i wyżej szelki są obowiązkowe. Tak ale dopiero jako "last line of defence". Po pierwsze ochrony zbiorowe (barierki), a po drugie punkt kotwienia w odpowiednim miejscu, a nie tak jak typ ze zdjęcia, na odpierdol przypięty, po to, żeby się zaplątać, spierdolić i j⁎⁎⁎ąć głupim ryjem o pokład będąc w harnessie i przypiętym (w nieodpowiednim miejscu na dodatek).
Tak, przewracając się albo spadając z łożka też można się zabić ale nie róbmy z siebie idiotów jak UK, że na np. na 10-20cm nad posadzką SM chciał pracę zatrzymać i wy⁎⁎⁎ać chłopaka z budowy, bo stał na pierwszym szczeblu drabiny bez harnessa.