@MostlyRenegade faktem jest, że środki podjęte wobec Chrisa są nieadekwatne do sytuacji, niezależnie czy powodem była sama współpraca z organizatorem loterii, czy to, że jego "książki" książkami nie były. Nie mam już dostępu do dowodu zakupu, czy samego ebooka i nie jestem w stanie sprawdzić, na jakim vacie było to sprzedawane. Jeśli przygotowane przez Profesora "książki" były na stawce 23% vat, to na sumieniu ma tylko współpracę z tą grupą. Jeśli jednak wysyłany ebook był na stawce 5% vat, to mimo że sprzedawcą był organizator loterii, to jednak Profesor reklamował konkurs i wprost nazywał to książką. Można w tym momencie zadać pytanie, czy US mógłby podważyć charakter, a tym samym stawkę opodatkowania jego twórczości, ale odpowiedź jest bardzo prosta i łatwa do wydedukowania, nawet dla kogoś, kto się z tym ebookiem nie zapoznał. Może pozory mylą i Chris czyta książki, mimo że na to nie wygląda, to już jednak nie wygląda na takiego co je pisze, a na pewno nie napisał książki na ten konkurs. To był zwyczajny album ze zdjęciami, na stawkę 23% vat i wydaje mi się, że właśnie taka stawka tam była, ale nawet jakby nie, to przyjmując względnie realnie, że wpływ z loterii sięgnąłby miliona złotych, to zapłata do US z tytułu vat, jest warta "optymalizacji", bo chodziłoby o 170 000 zł, ale to wciąż za mało, żeby Profesora ciągać skutego po kraju.