Wziąłem sobie tydzień urlopu po majówce pracującej. Jutro ruszam na samotną, rowerową wycieczkę co najmniej 230 km wzdłuż Wisły do mojego rodzinnego miasta, do rodziców. Rower cycuś, namiocik, kuchenka, menażka, manierka - wszystko jest. Mapy papierowe i zaplanowana trasa. Mam dwie zapasowe dętki, pompkę, multitool itede itede. A jednak trochę się ,,cykam" że o czymś nie pomyślałem, mimo że już tak podróżowałem (w tamtym roku Pojezierze Iławskie). To przez brak większego doświadczenia...

Macie jakieś porady, ,,protipy", jakieś nieoczywiste podpowiedzi, DIY wynalazki na trasę?

#rower #turystyka

b881901b-1649-4606-9e2e-c6b036c010b0

Komentarze (21)

@burt jesteś w samym środku cywilizowanego świata. Jak czegoś nie masz to kupisz a jak coś się stanie to pomoc jest na telefon albo w najbliższym domostwie. Jedź i ciesz się podróżą.

Co tam sobie naszykowałeś, trudno ocenić, jedynie zaleciłbym awaryjnie posiadać powerbank, żeby móc z telefonu nawigować, albo zadzwonić.

Pilnuj wody, żeby nie wyschnąć na odludnych odcinkach. Przejrzyj wszystko 2x i pomyśl, co naprawdę będzie niezbędne do wiezienia ze sobą. Weź łatki do opon, bo jak się ma pecha, można nawet przy wymianie nową dętkę uwalić.

No i wiadomo, krem na słońce, suche żarcie do podjadania i w drogę A, warto się przejechać dzień wcześniej choćby z godzinkę z tym bagażem mniej więcej, wtedy wyjdzie co źle przymocowane, co za ciężkie, i jeszcze będzie czas pomyśleć, odłożyć.

@slawek-borowy w tamtym roku jechałem zadowolony, że mam dętkę na zmianę. Złapałem gumę na straszliwym odludziu i okazało się, że to dętka od innego roweru i nie pasowała... Na szczęście w gminie był paczkomat, więc rozbiłem obóz i zamówiłem właściwą dętkę do paczkomatu. Niby fajnie że była taka możliwość, ale okropnie głupi postój. Teraz spakowałem i dobrą dętkę i łatki

Spakuj jakieś ciepłe ciuchy na zmianę tak, żeby ulewny deszcz ich nie zmoczył.

Docenisz wieczorami


poza tym, nóż i minisiekierka zawsze się przydają

Smartfon i powerbank a z resztą dasz sobie radę. Najwyżej coś wynajmiesz po drodze albo przesiądziesz się na komunikację publiczną.

@VonTrupka taaa... w tamtym roku to szukałem gotówki, żeby mnie szkolny PKS dowiozł do najbliższego miasteczka bo miałem problem z rowerem w samym środku niczego.

@burt podziwiam że jedziesz sam. Z doswiadzczenia podpowiem, że zawsze brałem wszystkiego za dużo. Więc ty tak nie rób.

@burt nie mam porad bo tylko bym też tak chciał, ale nie mam odwagi : ) Za to trzymam kciuki żeby Tobie było fajnie i liczę na jakąś relacje chociaż małą

A ja z pytaniem. Spanie na dziko gdzieś w lesie, na łące? Jak to w ogóle wygląda, to jest legalne, czy trzeba się kitrać? Ja to pewnie bym że dwa gazy wziął na wypadek jakiegoś zwierza 😀

@HRJvc0Dxobha tak gdzieś nad jakąś rzeką czy coś to luz, a w lesie no to trzeba się stosować do zasad programu ,,Zanocuj w lesie". W aplikacji (i na stronie) Velomapa są zaznaczone te obszary gdzie można nocować w lesie. A co do strachu to owszem, nie ma co bagatelizować zagrożeń, ale też i bez przesady - zwykła jazda samochodem może też się różnie skończyć a jednak się jeździ.

Zaloguj się aby komentować