Wpis o Dino i zainspirował mnie do dodania czegoś od siebie.


Zapraszam do dzielenia się patologiami ze swoich prac


W handlu spożywczym jest mega patologia u każdego pracodawcy.


W Lidlu jako "zastępca managera sklepu" czyli druga osobą po kierowniku miałem zapis że zarabiam X Brutto + ryczałt za 15 godzin jakaś tam kwota. finalnie wychodziło niby OK Ale...


Problem w tym że jest to jawne je⁎⁎⁎ie pracownika ponieważ w gruncie rzeczy miałem etat 168h + 15 godzin w ryczałcie za który płacili bez względu na to czy zrobiłem te 15 czy nie.


Oczywiście zawsze jebalem wszystkie 15 bo przeciez masz płacone za to. Czyli realnie robiłem 15 nadgodzin co miesiąc mając za to płacone mniej niż jakbym robił 15h nadgodzin.


No i nigdy nie wiedziałeś kiedy te 15h trzeba będzie wypracować/zostać dłużej bo nie były to godziny w grafiku więc nigdy nie wiedziałem o której skończę pracę.


O tym że tak wygląda umowa dowiedziałem się na podpisaniu umowy przez 2 etapy rekrutacji nikt nawet nic nie powiedział na ten temat tylko podawali kwotę brutto zarobków podstawa + ryczałt.


Zapomniałem o #pracbaza #patologia


Aaaaa zgłosiłem to do inspekcji pracy według nich wszystko jest git xD

Komentarze (18)

@ErwinoRommelo ludzie jak ludzie każdy ma swoje zmartwienia, ale inspekcja pracy i prawo które pozwala ukrywać w ten sposób nadgodziny, tak nie powinno być.

@walus002 Nie widzialem Twojej umowy ale nie wierze ze PIP sie nie przypieprzyl jezeli to umowa o prace.

Jezeli byles na umowie zlecenie, to sie nie przypieprzyl bo chyba za duzo wymagasz - np. w tego typie umowy nie ma takiego pojecia jak nadgodziny. Wtedy kazda godzina pracy jest liczona tak samo a maksymalny limit godzin do przepracowania w okresie nie istnieje.

\ Jezeli bylaby to umowa o prace, wtedy PiP przypieprzylby sie chycby dlatego ze na grafiku robisz etat a poza grafikiem masz jakies niewidencjonowane godziny w ktorej wykonujesz prace a za ktore nie masz placone jako nadgodziny. Grafik (a wlasciwie "harmonogram pracy") to jest cos co wynika z kodeksu i powinien pokrywac caly Twoj etat za dany okres rozliczeniowy. Wszystko to co przepracowales poza grafikiem jest nadgodzinami. Jest to proste jak drut, wiec albo o czyms zapomniales wspomniec albo gdzie indziej pies pogrzebany\ \ Polecam art. 129 kodeksu pracy: https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-pracy-16789274/art-129

@Mikel żeby nie było że nie mówię prawdy Umowa o pracę.

Hejoto mocno psuje jakość jak coś to mogę podesłać lepszą jakość jeśli chcesz ;)

36bf2652-ab1a-4022-ad1f-474fb3a632e7
a5d4ecc0-e368-4587-b5b1-9dba8bd499fa

@walus002 moja umowa jest bardzo podobna z tą różnicą że pracuje w budownictwie drogowym. Nie można zaprzeczyć że jest to wykorzystywanie pracownika. Natomiast plus u nas w firmie jest taki, przy takiej umowie mamy zadaniowy czas pracy i jeśli jestem wyrobiony to nikt się nie czepia że wychodzę do domu o 13 albo robię sobie przerwę na jakieś sprawy w środku dnia pracy. Oczywiście ma to swój drugi koniec. Jeśli trzeba zostać 1 czy 2 h dłużej to nikt się nas nie pyta czy możemy XD wiec po części można powiedzieć że to takie spotkanie w połowie drogi.

@walus002 moja przygoda z handlem szybciej się skończyła niż zaczęła xd

Neonet, ogłoszenie normalne, ale jak mi powiedzieli, że 3/4 minimalnej na umowie zlecenie+ reszta w premiach za wyniki w danym miesiącu, to od razu zrezygnowałem xd

Stwierdziłem, że wolę się na pile wieszać xd

@walus002 im więcej widzę różnych patologii w pracy, tym bardziej cenie sobie swój zakład, gdzie największą patologią jest to, że ktoś po sraniu nie myje rąk (już chyba namierzyłem ancymona!)

@otoczenie_sieciowe myślę, że więcej, ale Pan Stękacz jest jedyny i niepowtarzalny w swoich jękach, a on zawsze wychodzi bez przystanku przy umywalce ^^


@mnchk676 nie no - wtedy z patologii w pracy to bym wymienił szefa rasistę i ksenofoba

Wszędzie są jakieś patologie. Ja pracuje w fabryce, na szczęście nie na produkcji, a to właśnie tam widzę rzecz która mnie szczerze mówiąc rozpierdala. Otóż chłopy robiąc na 12 godzinnych zmianach, NIE MAJĄ PRZERW. Nie i c⁎⁎j. Bo zatrzymanie produkcji było by za drogie, więc poza szybkim kursem do kibla czy na fajkę, nie mogą opuszczać stanowiska pracy. Zjeść oczywiście sobie mogą, nikt im nie broni, ale na hali - w syfie, kurzu, smrodzie i hałasie, bo PRODUKCJA JEST K⁎⁎WA NAJWAŻNIEJSZA. Jak to nie jest patologia to nie wiem co nią jest.

@walus002 pierwsza praca w wakacje miałem 16l, składanie rowerow olpram z CZ które przyjeżdzaly w paczkach i dostawy na sklepy wielkopowierzchniowe typu "geant" "alkauf"

Syn szefa na oko 35lat wpadał w gej szortach dlugosci obcislych bokserek. I tam niby delikatnie przemykał przez za ciasne przejscia między stojakami montażowymi ocierając się o wszystkich chlopaków czy tam delikatnie kogoś macając (mieliśmy 16-19lat)

Jego ojciec jak to widział to znajdował mu szybko jakieś zajęcie typu "jedź do Rudy Ślaskiej po taśmę klejącą bo jest tam taki papierniczy gdzie mają 8zł taniej jak bierzesz 100szt"


Strzymałem tak póltora miesiąca aż się nieuregulował za pierwszy miesiąc, płacone na czarno 8zł za rower. Złożyłem około 220szt dostałem hajs za 175 bo niby nie da się będac swieżakiem zrobić więcej jak 200 w tym czasie ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@walus002 nie wiem czy Cię to pocieszy, ale znajomi byli podobnie j⁎⁎⁎ni na menadżerskich stanowiskach w korpo consultingowych. Tylko, że tam była jakaś kwota ryczałtu za nadgodziny, a jebali aż projekt był oddany, nawet 60-80h w tygodniu. I to już był "ukłon w ich stronę" po wizycie PIPu, więc ktoś ewidentnie znalazł jakieś obejście w prawie pracy i ru⁎⁎⁎ją tak ludzi...

@walus002 Znam firmę (restaurację), gdzie pracownicy zaakceptowali 50% stawki za nadgodziny. Kiedy im powiedziałem, że w normalnym świecie to jest 150% stawki, a nie 50% to rozkładali ręce.

Zaloguj się aby komentować