Wiosna się zaraz zaczyna, a ja prawdopodobnie po uwalczonej zimie zamiast korzystać, będę miał półtora miesięczną przerwę. Niestety, najpewniej czeka mnie artroskopia kolana. W przyszłym tygodniu się dowiem, czy jest szansa na leczenie zachowawcze.


Miało być okej, ale większe obciążenia odnawiają kontuzję. Wybór żaden, bo bez zabiegu musiałbym długo bawić się na pół gwizdka, odpuścić sezon i mieć szansę pół na pół, że to coś da. Lub rzecz jasna porzucić rower.


Większość planów rowerowych idzie w pizdu. Ale nie wszystkie, bo w dwa miesiące po rehabilitacji powinienem wrócić wystarczająco do sprawności i na czerwiec być gotowy. Bez formy, ale do długich jazd zapewne tak. Siłą woli się ujedzie xd


Zatem zegnajciu, odchodzę. Na jakiś czas rowerowy równik baj baj. Niemniej zdrowie najważniejsze i na pewne rzeczy nic się nie poradzi.


#rower #oswiadczeniezdupy

Komentarze (38)

@Furto po co jakies wyrafinowane gadżety? Zaczaimy sie w krzaku i włożymy mu kij w szprychy ^^

@onpanopticon zdrowiej, bo bez Ciebie to nie to samo. Znaczy sie bez Ciebie jest lepiej, bo jestem wyżej w klasyfikacji, ale jednak nie to samo :p

@onpanopticon Co tam się w stawie dzieje, wariacie? Mam hondromalację (rozmiękanie i kruszenie się) chrząstki. Miałem operację artroskopową metodą Steadmana + skracanie niefunkcjonanlnego ACL + wycinanie łąkotki 7 lat temu.

@fisti powikłania po boreliozie. Powstały małe zwyrodnienia i prawdopodobnie przez nie zanieczyszczenia (po rezonansie będzie wiadomo więcej). Degradacja chrząstki też w jakimś stopniu, ale się wstrzymała dzięki rehabilitacji i aktywności. W codziennym życiu i bez aktywności - można sobie tak żyć. Ale niestety wyklucza to sport, bo zwiększone tarcie i obciążenia robią stan zapalny. Zakres jest niewielki, dlatego każdy mały uraz i jestem w dupie. A obecne problemy wynikają z urazu na nartach i już dokładając do nich zwyrodnienia - jest niewielka szansa na sprawne przywrócenie, bez epizodów zapalnych i kolejnych pauz. Stąd będzie grzebanko.

@onpanopticon Rozumiem. W takim razie oby szybko rehabilitacja przebiegła, bo sama operacja to 30% sukcesu. Nawet na dużej rozdzielczości rezonansach nie widać, co tam za pył chrzęstny się kumuluje w obrębie torebki, pęknięcia chrząstki i zwyrodnienia widać (tak mi ortopeda mówił przy kontroli po operacji).

@fisti wstępnie wiem tyle, że samo czyszczenie stawu i rehabilitacja powinny zapewnić komfort do aktywności w zakresie ruchu który mam na rowerze. A to jedyny sport do którego mam zamiar używać. Zwłaszcza, że do tej pory właśnie on mi konserwował i utrzymywał kolano w ryzach, bo dzięki dobrej stabilizacji to gówno nie robiło bajzlu. Niestety uraz całkowicie to zniweczył i cała praca od nowa, a bez stabilności kolano skacze i ma łatwość do ponownego tarcia. Wiem, że gdybym chciał przykładowo biegać, to nie ominęłaby mnie ogólna rekonstrukcja.

@onpanopticon znam ten stan. Ćwiczenia izometryczne to Twój nowy/stary przyjaciel już do końca życia.

Wystrzegaj się pływania żabką, bo to ze wszystkich sportów, które próbowałem po operacji, najbardziej wichruje kolano. Pozostaje tylko kraul :(

@Trypsyna Powrócił. Była taka szansa i wiedziałem o niej. Dopóki było pitu pitu i oszczędzanie, to nic się nie działo. Wystarczyła jedna próba normalnej jazdy i na drugi dzień kolano zalane w pizdu. Mogłem oczywiście oszczędzać dłużej, ale to półśrodek, który na końcu może nic nie dawać, a jedynie wydłużyć decyzję o zabiegu. Niemniej i on nie jest jeszcze pewien. Dzisiaj wieczorkiem rezonans, ściąganie wody znowu, we wtorek kontrola i podejmowanie decyzji. Bo w grze pozostaje opcja z czynną rehabilitacją, zależy co tam rezonans pokaże po nawrocie.

@onpanopticon ze swojej strony mogę jeszcze podpowiedzieć, że tendencja jest taka (przynajmniej we Wrocławiu), że ortopedzi wojskowi wiedzą, co robią przed i w trakcie operacji, a ortopedzi sportowi dobrze prowadzą leczenie pooperacyjne, zalecenia rehabilitacji i szybko przywracają sprawność. Ja trochę za późno trafiłem do sportowego.

@onpanopticon Echh ( ͡° ʖ̯ ͡°) Próbowałeś może iniekcji z kwasem hialuronowym? Słyszałam że czasem potrafią ratować w zwyrodnieniach.

@Trypsyna on pomaga na słabe smarowanie i gojenie, ale jak ma już trące odłamki chrząstki, to tak jak u mnie, zastrzyki z kwasu nie poprawiają sytuacji. Luźne "kamyczki" działają jak papier ścierny.

@Trypsyna Dwóch ortopedów mi kategorycznie zabroniło, bo wiedzą, że niektórzy pacjenci na własną rękę mogą sobie je zrobić Nie taki jest powód, a taka iniekcja może mi bardziej zaszkodzić niż pomóc.


Jedyne zastrzykowe rzeczy jakie mogę brać to blokady sterydowe. Gdybym był głupi, to co 3 tygodnie bym jeździł na blokady i przejeździł cały sezon. A po nich poszedł na amputację xd

@fonfi taki jest plan, aczkolwiek ostatnio mi tu życie samo te plany zmienia. Jak nic się nie wysypie po drodze, to powinienem być gotowy żeby jakoś to objechać, na całe szczęście jest trochę czasu. No i mam też drugą nogę xd Formy nie będzie, ale uciułać się powinno.

@onpanopticon Powodzenia życzę jak najsprawniejszego zabiegu i rehabilitacji. Zabieg prywatny czy NFZ? Ja miałem rekonstrukcję kolana (w skrócie więzadło + szycie łąkotki) i cieszę się, że prywatnie trafiłem na bardzo kompetentne miejsce. Niestety kumpel nie miał takiego szczęścia i na NFZ miał już z.. 5 albo 6 operacji (ale teraz już jest chyba "ok") co pozostawiło już spore luki w CV.

@nobodys Dziękuję. W całym swoim życiu nie miałem nic dobrze zrobione na nfz, więc odkąd posiadam finanse na leczenie prywatne, to nie widzę innego wyboru. Czasami mam wrażenie, że lepiej się nie leczyć, niż skorzystać z publicznej służby zdrowia do czegokolwiek innego niż pogotowie ratunkowe. Nawet tak prosty zabieg jak usunięcie wyrostka - nie obył się bez komplikacji, rurki w brzuchu do ściągania ropy. W konsekwencji operacji do dziś mam to miejsce czułe i dotykając mam mrowienie w jajcach. Bo mi chyba nerw od fiuta zespoili z końcówką jelita.

Bo mi chyba nerw od fiuta zespoili z końcówką jelita.

@onpanopticon wiem, że nie powinienem, bo to nic śmiesznego, ale jednak śmiechłem xD

@fonfi bo to jest śmieszne xd Szczególnie jak leżysz z partnerką i mizia palcami gdzieś na podbrzuszu. Jednoczesne mrowienie w jajach, pobudzenie, oraz nagła niemożebna chęć na kupę. Jestem przeszczęśliwy mając taką supermoc xd

@onpanopticon kumpel miał ostatnio operację kolana u jakiegoś kozaka w Poznaniu. Jeśli jesteś zainteresowany, mogę załatwić namiar.

No ja pi⁎⁎⁎⁎le, ale współczuję Forma wróci wariacie, miesiąc kręcenia i będziesz jak nowy. Znane z autopsji, trzymaj się!

@onpanopticon Pewnie uraże twoje rowerowe uczucia, ale pomyśl o rehabilitacji rowerem elektrycznym.

Jak kolano dojdzie do sprawności to najwyżej go sprzedasz. Zaś do tego czasu możesz kręcić kilometry bez obciążania stawu.

Rozważ taką opcję, wielu ludziom to pomogło.

@WysokiTrzmiel Dzięki za radę, ale po elektryczny sięgnę dopiero jak będę musiał przejść na emeryturę rowerową. To nie jest kwestia żadnych uczuć, a zwykłego braku frajdy. Na całe szczęście mam jeszcze w życiu inne zajawki i mogę się rehabilitować klasycznie, a im poświęcić więcej czasu i uwagi. Elektryk tylko mnie rozochoci, zasmuci i znając swój charakter - znowu przedobrzę w którymś momencie i zbyt wcześnie wrócę na obciążenia. Niestety nie mogę podpuszczać sam siebie, bo wiem jak to się skończy.

Zaloguj się aby komentować