Komentarze (36)

@jajkosadzone po co tyle jadu, na co to potrzebne?

Do każdej rzeczy można coś takiego dopasować, jak chce się przywalić to zawsze znajdzie się kij. Zamiast się cieszyć, że coś się zmienia ścieżki są coraz lepsze to marudzisz. Weź się tam, a ja Ci powodzonka życzyłem. Pfff

@jajkosadzone ostatnio sam pisałeś, że jesteś rzadko w Warszawie. Więc zakładam, że uderzasz ogólnie.

Jeżdżę dużo po Warszawie i okolicach i nie uważam, że jest źle. Zawsze trzeba uważać na to co dzieje się wokół. Na taki przemiał ludzi którzy jeżdżą, zawsze znajdzie się ktoś kto nie ogarnia, albo jedzie jak wariat.

Tak było jest i będzie, tacy są ludzie, z perspektywy lat wydaję mi się że i tutaj jest lepiej.


Denerwując się na rzeczy na które nie masz wpływu tylko psujesz sobie humor, po co?

@Dynamiczny_Edek

Bo to dotyczy nie tylko Warszawy- niewazne jaka jest infrastruktura rowerowa,to dzbany i tak jezdza srodkiem ulicy,mimo ze na chodniku jest sciezka rowerowa.

O wjezdzaniu na pelnej na przejsciu dla pieszych nie wspominam.

@jajkosadzone sam decydujesz na co zwracasz uwagę i czym się denerwujesz. :-P Jakoś nie potrafię podzielić Twojego żalu, wolę te energię i uwagę poświęcić żeby się pocieszyć tym, że jest coraz lepiej pod kątem rowerów i idzie coraz lepsza pogoda.


Pozdrawiam.

@jajkosadzone Jestem rowerzystą przez cały rok. I najbardziej wkurwiają mnie inni rowerzyści. Wprawdzie tylko mała część, ale niesmak zostaje ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Nie jeździłem po Warszawie, ale mam nadzieję że tam ścieżki robią rowerzyści, a nie ci co rower tylko na oczy widzieli. U mnie w mieście niestety ścieżki projektowali niewłaściwi ludzie i non stop trzeba co kilkaset metrów przechodzić na drugą stronę ruchliwej jezdni lub schodzić z roweru żeby przekroczyć 20cm krawężnik... Dlatego u mnie często widać ludzi po prostu jeżdżących ulicą obok ścieżki.

@korfos Sporo jeździłem i co do zasady jest bardzo dobrze. Tragedia jest w Pruszkowie - trasy wytyczał pijany planista. Po wjeździe do Warszawy od strony Ursus - Gołąbki jest już "jakby luksusowo"

@Yes_Man no dobrze, ale ja nie o tym, gdzie jest Piastów za torami, tylko, że ten fragment z przeskokami lewo/prawo jest w Piastowie, przez Pruszków mi się zawsze dobrze jeździło, chociaż fakt, że nie da się przez centrum

@Yes_Man zgadzam się w całej rozciągłości, jak tamtey jeździłem to wolałem od razu za makiem pojechać w prawo na osiedla i tam taką drogą przy logistyce wyjechać albo koło wiaduktu w piastowie, albo dopiero przy domu opieki w pruszkowie, bo tak mnie wkurwiało to skakanie z lewa na prawo xD

@Zielczan ja przejeżdżałem na drugą stronę torów - od strony Żbikowa i dalej zwykłą drogą do wiaduktu, potem wiadomo

Po Warszawie rowerem nie jeździłam ale zmiany dla rowerzystów jakie zaszły we Wrocławiu w ciągu ostatnich kilkunastu lat są ogromne. Zakładam że podobnie to wygląda we wszystkich dużych miastach w Polsce

Warszawa pod kątem rowerów wykonała przez jakieś 15 lat skok cywilizacyjny. Jest też świetny system rowerów miejskich, które są bardzo dobrze zorganizowane, tanie i dostępne. Generalnie stolica się robi rowerowym rajem co niezmiernie mnie cieszy i liczę na więcej


Z mojego doświadczenia największe problemy:


  • brakuje jeszcze połączeń wzdłuż niektórych arterii (co też ma się z czasem zmieniać np. aleje jerozolimskie),

  • są jakieś dziwne miejsca (rozjazdy przy moście siekierkowskim po stronie gocławia to istny labirynt XD)

  • kostka brukowa, którą da się przeżyć ostatecznie o ile jest równa (są miejsca, gdzie widziałem już naprawianą kostkę, która się pokrzywiła)

  • zdarza się, że nie ma gdzie przypiąć rowera albo stawiają jakieś gówno-stojaki za koło, które się do niczego nie nadają

  • nowe inwestycje są niby przystosowane do rowerów ale w praktyce są spartolone - tu przede wszystkim kładka pieszo-rowerowa bez podziału na ciąg pieszy i rowerowy (kto to k⁎⁎wa dopuścił tak do realizacji?), na wyremontowanej trasie łazienkowskiej z placu na rozdrożu do mostu łazienkowskiego jest nowa i ładna ddr ale nawierzchnia jest tak ku⁎⁎⁎⁎ko nierówna (pofalowana?) że aż ciężko uwierzyć, że ktoś to odebrał.

@ColonelWalterKurtz ja bym powiedział, że rowery miejskie to nie jest taka dobra rzecz wszyscy płacący podatki w wuwie je sponsorują. Użytkownicy reprezentują bardzo zróżnicowany poziom świadomości uczestnictwa w ruchu, ale bardziej po negatywnej stronie. Jeszcze te rowery często są rozklepane albo porzucone w dziwnych miejscach

@macgajster to, że ludzie nie potrafią jeździć bo np. nie ma czegoś takiego jak zdawanie karty rowerowej to nie wina rowerów. Jak na gigantyczną popularność miejskich rowerów to nie są one wcale w złym stanie a skala tych porzuconych w krzakach czy innych miejscach to też mam wrażenie margines (choć faktycznie się zdarza). Hulajnogi są tu większym problemem i zagrożeniem (patrz hulajnogi wyjebane na DDR w nocy XD).

A kasa? IMO to dobrze wydane pieniądze, które wszystkim służą w szerszej i dłuższej perspektywie.

@Zielczan mieli cokolwiek, mi się udaje mijać takich jadąc po lasach albo krzakach co jadą jak ninja. A potem olaboga tragedia bo ktoś jebnął takiego samochodem na przejeździe.

Wytyczyliby ścieżkę na kładce przez Wisłę.


Mega mi się podoba sama idea tej kładki, ale brak ścieżki rowerowej tam to jakaś okrutna pomyłka. Jak to można to było tak spartaczyć?

A z dzielnicy do dzielnicy jeden autobus, o podmiejskich nie wspomnę. Torów kolejowych też żadnych nowych od zarania dziejów, 1.5 linii metra i dwa ogryzki tramwajowe wolniejsze niż rower. Same sukcesy skonstruowane pod nawiedzone dzieci.

Zaloguj się aby komentować