W wieku 84 lat zmarł dziś w nocy mój dziadek, pisze bo w sumie nie mam z kim pogadać i sam nie wiem co czuje, ogólnie dziadek był drugą osobą w moim dzieciństwie która miała spory wpływ na to jaki jestem, to on nauczył mnie majsterkować, naprawiać różne rzeczy i budować, w sumie to i później mojego syna uczył różnych rzeczy w ogródku.

Dziadek ostatni rok był w nienajlepszym stanie, zmienił się psychicznie, był agresywny słownie, i tracił kontakt, ogólnie to miał chore serce ale zeszłoroczne zapalenie płuc już go prawie zabiło, w tym roku podleczyli go akupunkturą i ziołami ale w szpitalu na badaniach zarazili go RSV i znów ledwo z tego wyszedl. Dzis miał wrócić do domu do domowego hospicjum ale nie zdążył - mam nadzieję że odszedł w spokoju i bez cierpienia.


#chceporozmawiac

dildo-vaggins userbar

Komentarze (16)

Ciężko coś powiedzieć z mojej perspektywy, bo jest ona MOJA. Z mojej powiem, że wiadomo, że wszyscy umrzemy, więc jest to coś naturalnego. Ale moja perspektywa to nie twoja. Współczuję ci. Stracić osobę, która cie ukształtowala to musi być coś dziwnego, strasznego, ciężkiego. Od siebie powiem tylko tyle, że pomyśl, że dziadek wychował dobrego i zaradnego (w tej kolejności) wnuka. Byłby k⁎⁎wa dumny. Z. Twojej perspektywy powiem, że to musi być ciężkie i jakbyś chciał. Pogadać czy cokolwiek, wejść w interakcje, to pisz śmiało, pv albo normalnie. Pozdrawiam szczególnie cieplutko i dawaj znać na bieżąco, jak się czujesz, proszę. I nie myśl sobie, że to nikogo nie obchodzi. Mnie i @ErwinoRommelo obchodzi. Na łączach.

@dildo-vaggins zawsze przykro. Ale miej na uwadze że dziadek przeżył całe życie. Z tego co piszesz, był dobrym człowiekiem. To wszystko jest bardzo cenne. A w takim przypadku smierc jest uwieńczeniem wspaniałego życia. Był kompletny kiedy odchodził.

@dildo-vaggins wyrazy współczucia. Też wczoraj w nocy w wieku 76 lat zmarła moja babcia. Dziadek się obudził, bo się zaczęła dużo obracać, spytał co się dzieje, powiedziała że jej duszno i żeby pomógł jej usiąść. Usiadła i straciła przytomność. Zatrzymanie akcji serca. Reanimował ją do przyjazdu pogotowia. Dzisiaj mają rocznicę ślubu, jutro babcia miałaby urodziny. Dziadek w jedną noc postarzał się o 15 lat. Jest zupełnie rozwalony, wie że nie da rady sam mieszkać w ich dużym domu z ogrodem, w którym od powrotu z niemieckiego obozu - gdzie się urodził - spędził dzieciństwo, lata nastoletnie, dorosłość i starość. Strasznie mi go szkoda. W ogóle praktycznie oguchł tej nocy prawdopodobnie od skoku ciśnienia...

Współczuję, przechodziłem przez to. Pamiętaj, że on się nie zmienił na koniec dlatego, że chciał, ale przez podupadające zdrowie. Na pewno kochał cię najmocniej, widział też, ze jest kochany. Trzymaj się !

@dildo-vaggins to super, że miałeś takiego dziadka, ja też miałem podobnego. Masz dzięki temu masę dobrych wspomnień i dzięki dziadkowi w jakiejś części zawdzięczasz, to kim teraz jesteś. 84 lata to kawał życia i dobry moment, żeby umrzeć, bo przecież każdy kiedyś musi. Wiadomo to przykre gdy umiera ktoś bliski, jednak Twój dziadek miał dobre, długie życie, był wsparciem dla swojej rodziny, więc nie ma co go żałować, można raczej zazdrościć. Nie każdy ma tyle szczęścia, żeby przeżyć takie życie.

Jak widzisz po ostatnim roku, organizm już się dopominał, że to jego pora. Uważam, że tak jest lepiej, niż jakby miał latami chorować i cierpieć, zatracając siebie i będąc utrapieniem dla bliskich. Też przechodziłem przez coś podobnego i szczerze sądzę, że śmierć w takim przypadku często jest wybawieniem.

Zaloguj się aby komentować