W tym roku na pewno gdzieś wyjadę, w sensie że jako turysta. Z krajów które rozważam jest Peru, Japonia, Włochy, Albania i Islandia. Ostatecznością jest Teneryfa, "ostatecznością" bo ta wyspa kojarzy mi się z Polakami na plaży z piwkiem w ręku, z plusów jest tanio i można popływać. Macie jakieś propozycje? Ogólnie to ja dziwakiem jestem, ulubioną porą roku jest jesień, nienawidzę mocnego słońca - mam różne problemy skórne. Opalenizna, szczególnie ta na twarzy jest dla mnie bardzo bolesna, Egipt odpada 😓

#podrozujzhejto #podroze

8e3f7a90-77a9-49a5-97c7-573ad730dd5b
62d62e57-ba90-4401-9e77-7035c31be949

Komentarze (32)

@Saint no ale do Albanii to możesz się zdecydować, że lecisz jutro, bo i hajsu wiele nie trzeba i łatwo się odnaleźć


A do Japonii to już małą fortunkę musisz przygotować, doszkolić, zaplanować

@Saint Dość tanio jest na Ukrainie w tej chwili. Serio. Noclegi nawet w centrum Odessy można wyłapać za śmieszne pieniądze. W sierpniu były już rozminowane i otwarte najważniejsze plaże. Kijów też niezbyt drogi.

@szczelamseczasem Ja tam lubię się stołować w parku w samym centrum Odessy, na jakość też nie narzekam.

Na Ukrainie nie brakuje bogatych ludzi i usług na odpowiednim dla nich poziomie, więc to wszystko jest po prostu kwestia tego co wybierasz (jadąc tam nawet nie będziesz w stanie udawać bogatego).

1e55c011-87b2-449e-a228-4caa23069bd7

@Nemrod No właśnie, podobnie uważam. Zwykły turysta skazany jest na chujnię. Albo bieda, albo bogol. Nie to, że jakoś biedny jestem, ale ta miejscowość odstaje od ogólnie przyjętych standardów turystycznych. Jestem w stanie zapłacić więcej, ale za całokształt. Za samą "szamę" to tak kiepsko. Edycja i dodam coś jeszcze. Żebyśmy się zle nie zrozumieli. Odessa kulinarnie kojarzy mi się totalnie z niczym. Wszystko, to co mają, można zjeść we Lwowie-za dużo mniejsze pieniądze. Takie polskie Zakopane. Kwaśnica, serki, masówka, kijowy klimat i wszystko robione w Nowym Targu. Taki warszawski Wilanów mieszkaniowy, czy Warszawa Powiśle z żarciem.

@szczelamseczasem Ok, zgadzam się, nie sądzę, żeby się kulinarnie wyróżniali (choć Ukraina nie jest też destynacją dla szukania kulinarnych szaleństw). Aczkolwiek nie wiem czy w tym roku Lwów by nie wyszedł drożej niż Odessa. Po prostu tam jest duże zaplecze turystyczne i prawie zero turystów = niskie ceny, więc stać cię na wyższy standard, niż normalnie.

> Macie jakieś propozycje?


why not all? ¯\_(ツ)_/¯

może do listy jeszcze gruzja i/lub armenia?

ale nie wiem jak teraz wygląda sytuacja geopolityczna przez ruską swołocz, więc może niekoniecznie warto się pchać tam w najbliższym czasie


skoro jednak masz na liście drugą stronę świata, to nepal wcale daleko nie jest

@Saint Można rozważyć Tajwan. Cały czas klimaty azjatyckie, ale nie tak "uporządkowane" jak japońskie.


Biorąc pod uwagę Twoje preferencje, to można polecić Szkocję (tam słońca nie uświadczysz), i wschodnie/centralne USA. Mi się dosyć Tennessee podobało.

Szkocja - Fajny pomysł, chciałbym zwiedzić stare wioski 😊 Do USA mnie nie ciągnie. Tajwan mógłby być ciekawy, ładne góry i w końcu spróbowałbym te chrupiące robaki.

e74d2a93-1750-497f-8405-24d603502c87

@Saint  Rozstrzał totalny. Polaków to masz wszędzie jak uderzasz w miejsca turystyczne. Jordania, Armenia lub włoska Sardynia? Dalej to filipiny, czy Sri Lanka i głównie południe. Tanio jest - poza przelotem.

@moderacja_sie_nie_myje Oni siebie rozumieją więc to powinno wystarczyć; na początku szkocki akcent brzmiał dla mnie dziwnie ale ucho się przyzwyczaiło i teraz angielski akcent wydaje się sztuczny i śmieszny

@Saint Tak czytam to wszystko i się zastanawiam. Weź Ty opie poleć sobie do Splitu. Chorwacja, Dalmacja. Wynajmij auto i rusz w głąb kraju mając bazę blisko wody (miejscowość Seget Vranjica polecam, blisko wszędzie). Zrób sobie jeszcze wcześniej uprawnienia motorowodne to jakąś łódkę wypożyczysz i wysepki zwiedzisz. Dobrze zjesz (i tanio!), doświadczenia nabierzesz na dalsze wojaże.

Jak coś, to na priv służę pomocą. Kilkanaście razy byłem w tym kraju.

@Saint na Teneryfie to z piwem na plaży zobaczysz szybciej Brytola czy innego Niemca.

Jak szukasz czegoś fajnego, z małą ilością ludzi i jeszcze mniejszą ilością słońca to Finlandia: pojezierze jest wspaniałe, można jechać i jechać i przez wiele kilometrów nie spotkać nikogo. Miasta są małe, spokojne, przyjemne do życia. Ot lasy, sauny, morze i jeziora. Niestety, ceny dość wysokie.

Essaouira w Maroko, zimą 20, latem 27 stopni.


Sycylia jesienią.


Teneryfa jest super, nie wiem skąd masz takie skojarzenia.


Japonia jest wielka, to jak powiedzieć jadę do Europy.


Albania bez sensu.

Zaloguj się aby komentować