U was w pracy też tak marudzą w poniedziałki rano, że się żyć odechciewa? Za zimno, za ciemno, znowu poniedziałek, oj oj kaca mam, znów praca, szef to wyzyskiwacz, po co ja w ogóle żyje?

Macie jakieś ciekawsze przykłady zrzędzenia w ten piękny dzień otwierający nowy tydzień?


#pracbaza

Komentarze (28)

@Z_buta_za_horyzont nie no, ja po prostu marudzę, że poniedziałek jest a można by dalej robić jakieś fajne weekendowe sprawki.

U mnie nie, bo w poniedziałki robię z domu. Córa w szkole, starunia w pracy...

Na upartego, to trochę mi chłodno dziś w biurze, i tyle.

@Yes_Man to je permanentna drama. Dopóki firma istnieje, takie sytuacje będą.

Ot gościu obrabia mi dupię, roznosi kalumnie. Napisałem januszowi maila żeby przyciął grubemu skrzydełka. Przy okazji zostanie mi ślad w postaci papierka i maila.

@Z_buta_za_horyzont Ja to albo depresji dostane albo chuj jasny mnie strzeli. 55+ to jakas masakra. W weekend potrafia mi najebani wiadomosci wysylac bo ten ma 2 weekendy wolne a on jeden, przy okazji zapominajac, ze sam sie na dyzury pozamienial etc. Zle bo jest za duzo roboty a nastepnego dnia zle bo sie nudzi. Jak wprowadzamy nowe rzeczy ulatwiajace to "na co to komu" etc. Z mlodszymi nie ma problemow a tym ciagle cos nie halo. Zanim zostalem ich bossem to wydawali sie na ogarnietych a teraz czuje sie jak przedszkolanka.

@Z_buta_za_horyzont w poprzednim kołchozie marudzili codziennie. Kawka o 7:30 na kanapie i lamenty, że janusz za mało płaci itp. Ja się zwinąłem w zeszłym roku, a marudy zostały

Zaloguj się aby komentować