
Lalka pralka netflixalka
. #filmy #seriale #matura #lalka

Lalka pralka netflixalka
. #filmy #seriale #matura #lalka
@Telezajaczek Na filmwebie widać nawet kiedy przychodzi transza za opinie xD
Po wypuszczenie lalki pierwszy napływ komentarzy to byly jakieś jedynki z dosadną krytyką. Potem wleciał przelew i nagle mamy piecioksiągi mojżeszowe wielkoaci wieży ajfla zachwalające kunszt artystyczny i polot reżysera xD
@dziad_saksonski a tak, jak pierwszego dnia weszłam na profil netflixowej Lalki, to prychłam ze średniej ocen 4,1, myślałam, że niska średnia się utrzyma, ale ustabilizowało się na 6,6.
Z premier z tego roku, to jeszcze wojenki ocenowe są przy Citizen Vigilante. Swoją drogą, średnia ocen krytyków Citizen Vigilante dobrze świadczy o tym, kogo dupa zapiekła na myśl o samej tematyce filmu xD
@WatluszPierwszy problem z tymi wszystkim aktywiszczami jest taki, że mają jednakowo wielkie parcie na szkło i zaparcie twórcze. Chcą się zapisać jako autorzy "wielkiego dzieła (tm)". Ale nie wiedzą jak, bo weny u nich njet. Więc stwierdzają, że wezmą coś, co przyniosło sukces i zrobią to to samo. No tylko że w międzyczasie odpala się ta bardziej spierdolona część łepetyny i zacznają wyć, że za dużo w tym rasizmu, faszyzmu, mizoginii i chuj wie czego jeszcze, więc zaczynają "poprawiać" efektem czego wychodzi co wychodzi. "Lalka", która z oryginałem ma tyle wspólnego, że kręcącego się w trumnie Prusa możnaby podłączyć do generatora i by zasilał małe miasto. "Pierścienie Władzy", które skurwiły totalnie całe lore świata LOTRa, począwszy od tej wannabe Galadrieli, przez elfów, przez Numenorejczyków, a na Sauronie kończąc. "Wiedźmin", który z pierwowzorem tak się rozjechał, że każdy fan serii tylko zgrzyta zębami widząc, co choćby zrobili kurwa z Eskelem, no ale Sapek się cieszy, bo kasa wpadła. I tak można wymieniać i wymieniać, bo to się nie ogranicza tylko do filmów- jeśli coś, to ostatnie 10 lat dobitnie pokazało, że ten rak zainfekował w równym stopniu również poletko growe tymi wszystkimi odszczepami w stylu sweet baby inc i reszty tych kurwiszczów-aktywiszczów przejmujących studia. Biorą coś znanego i lubianego, zgówniają to na swoją modłę, ideologię i wymysły, a potem wciskają to ludziom do gardeł wprost stawiając ich przed wyborem "albo ci się to podoba albo jesteś -istą albo innym -fobem".
@NiebieskiSzpadelNihilizmu ja już jestem chyba za stary i mogą mnie istą i fobem nazywać. Wali mnie to. Śpiewam sobie wtedy starą piosenkę rasistowskiego zespołu Rezystencja:
"Skoro mówicie o nas faszyści na pewno nimi jesteśmy.
Skoro mówicie o nas komuniści na pewno nimi jesteśmy.
Skoro mówicie o nas zwierzęta na pewno nimi jesteśmy.
Skoro mówicie o nas głupki na pewno nimi jesteśmy.
Nas nie obchodzi co o nas myślicie,
my się bawimy i was pierdolimy"
Polecam ten styl życia
@WatluszPierwszy bo to jest jak z innym takim wyświechtanym hasełkiem, czyli antysemityzmem. Szokowało i robiło wrażenie, jak było nowe i używano tego z rozwagą. Wtedy to niosło ze sobą jakąś moc i faktycznie nazwanie kogoś tak to był praktycznie ostracyzm- nikt tego nie chciał, każdy się bał, że zostanie o to oskarżony. A potem żydowska hołota tak zaczęła tym szafować, że oskarżali o bycie antysemitą dosłownie każdego za cokolwiek, lo and behold, po jakichś 10 latach teraz nie tylko każdy to już ma w dupie, ale bycie antysemitą wręcz stało się powodem do dumy, szczególnie patrząc po tym co oni odpierdalają w Gazie i okolicach. I tu jest to samo- zjebane grupki spod znaku kolorowego łba drą się oskarżając każdego o rasizm, faszyzm i inną homotransfobię jak tylko pojawi się krytyka tej ich gównianej TFUrczości. Na początku w branży growej to działało, studia tak samo robiły co mogły, żeby tylko się do nich łasić i zyskać ich łaskawą aprobatę, a teraz wszyscy na nich leją, powstają całe społeczności opisujące te "firmy konsultingowe", ludzi, którzy w tym uczestniczą, studia, które z tego korzystały, pożytecznych idiotów biorących udział w nagonkach, produkty, a same studia ich na kopach wypierdalają. Bo znowu się okazało, że te wszystkie hasła z czasem stały się znakiem tego, że ktoś nie jest odklejony od peronu.
@Opornik To będziesz pewnie miał takie fazy jak ja, pomiędzy "no nieźle, nieźle, nawet jest ciekawie" i "ale hujnia". Do pewnego momentu esencja lalki jest zachowana, ale potem odlatuje.
Serio mi się ten serial podobał, ale zakończenie to jest taka gówniana klisza podobna do netflixowego Znachora .Mimo wulgaryzacji materiału źródłowego, twórcom zabrakło jaj na koniec.
Przecież Maślona od początku mówił, że to będzie baaardzo luźna adaptacja. To bardziej jak skorzystanie z uniwersum ale wplecenie swojej historii z motywami z książki.
Serial wychodzi i ludzie w szoku jak tak można.
Faktem jest, że patrząc na sam tytuł ktoś może oczekiwać adaptacji więc mogli tytuł dać inny.
Sam serial świetny, podobały mi się postacie i na końcu motyw typu heist.
@inty
Serial wychodzi i ludzie w szoku jak tak można.
Nie "nie można", tylko jest różnica, kiedy autor bierze się za adaptację i pokazuje w sumie to to samo, ale np lekko uwspółcześnione, żeby widz sobie przykładowo nie przebił szpikulcem bębenków w uszach od słuchania jakiejś średniowiecznej wierszowanki w języku, który nawet nie przypomina współczesnego, a co innego to tak głęboka ingerencja w materiał źródłowy, że zmieniają się fundamentalne cechy osobowości bohaterów, albo cała produkcja staje się nośnikiem jakiejś propagandy, albo wręcz świat przedstawiony jest inny do tego stopnia, że wręcz przeczy pierwowzorowi. Potem masz takich natchnionych inaczej reżyserów, czy innych showrunnerów, którzy wręcz kochają się chować za słowami "adaptacja" i "wizja artystyczna" i frazesami w stylu "my mamy prawo", tylko że finalnie nigdy nie odpowiadają na pytanie czemu po prostu nie nakręcili swojego oryginalnego serialu bez zarzynania jakiegoś dzieła, bo tego się nie da nazwać adaptacją ani wizją artystyczną, kiedy to już nawet nie przypomina oryginału.
Wyobraź sobie netflixową adaptację Potopu, gdzie Kmicic broniąc Jasnej Góry nie wysadza kolubryny, tylko w takim terminator style wyciąga z dupy minuguna i zaczyna robić najeźdźcy faktyczną rzeź. "No przecież to jest odważna wizja artystyczna dlaczego krytykujecie nas za nierealizowanie oryginału", nie?
Serialu starego nie widziałam, próbowałam kilka miesięcy temu po odbębnieniu lektury - ale ile można to samo, więc odstawiłam - może kiedy indziej.
Lalkę znam dzięki filmowi Hasa i kocham ten film mocno - dla mnie arcydzieło - oceniam 10/10 - spacer bulwarem biedoty do dziś robi wstrząsające wrażenie.
Samą książkę nadrobiłam dopiero niecały rok temu, dzięki audiobookowi. I też od razu miłość i 10/10.
A serial? Ja tam lubię takie zabawy, nie przeszkadza mi ruchanie czy wulgaryzmy o ile to się wiąże z nową formą odzwierciedlenia pewnych aspektów z książki - to moim zdaniem wyszło Maślonie.
To w sumie takie alternatywne uniwersum "Lalki" - dla mnie to zaproszenie do zabawy, no i bawiłam się znakomicie. To przynajmniej ma jakiś pomysł, ideę - spójrzcie jak amerykańscy producenci masakrują seriale, vide Wiedźmin, to docenicie, że polscy twórcy korzystają z hajsu i robią coś swojego, nawet jeśli pomysł jest prostacki to dalej ich pomysł, a nie producentów z dolarami zamiast oczu.
Tutaj wyjaśnienie sytuacji. Można się rozejść.
https://www.youtube.com/watch?v=5VTolRgI-H8
Zaloguj się aby komentować