Turysta z Wenezueli przyleciał do Polski zwiedzać Sosnowiec. Straż Graniczna nie dała się nabrać

To miała być rutynowa kontrola pasażerów z Madrytu, ale funkcjonariusze SG przecierali oczy ze zdumienia. Obywatel Wenezueli jako cel podróży wskazał zwiedzanie Sosnowca, a jego koledzy opowiadali o „niespodziankach dla teściowej”. Finał tej historii okazał się dla nich wyjątkowo bolesny.


Podczas sprawdzania pasażerów rejsu z Hiszpanii, uwagę mundurowych przykuła grupa obywateli Wenezueli i Kolumbii. Największe zdziwienie wywołał 29-latek, który bez mrugnięcia okiem oświadczył, że przyleciał do Polski specjalnie po to, by zwiedzać Sosnowiec.


Gdy funkcjonariusze zaczęli dopytywać o plan podróży i zabytki, które chce zobaczyć, wersja „turysty” zmieniła się. Po chwili przyznał, że tak naprawdę szuka pracy, na którą nie miał żadnych pozwoleń. Efekt? Natychmiastowa decyzja o wszczęciu procedury deportacyjnej i roczny zakaz wjazdu do Polski. [...]


#wiadomoscipolska #turysci #strazgraniczna #gazetaprawna

Gazetaprawna

Komentarze (23)

@Chrabonszcz Ale nie w Sosnowcu, nie bądźmy okrutni.
[I przyleciał z Hiszpanii, raczej tam żadnego mordującego reżimu nie mają]

@Chrabonszcz nie wiesz nic o nim. Równie dobrze mógł być z jakiegoś kartelu. Krajom Ameryki Południowej jest na rękę pozbywanie się problematycznych ludzi.

@Lemon_ śmieszek pewnie zawahał się, bo najpierw wybrał Radom, ale potem pomyślał, że tam jest w sumie lotnisko i to znane i jest co zwiedzać :D
Ale najsmutniejsza wersja by była taka, że chłop wpisał swój plan turystyczny w chatgpt, a ten mu podał Sosnowiec .

W radiu powiedzieli, że przyjechał zwiedzać Śląsk, a zwłaszcza Sosnowiec. Coś czuję, że krety się mogły zagotować xD

Zaloguj się aby komentować