@Nemrod jestem na 100% pewny że było jeszcze inaczej i to nie ksiądz robił research, tylko gorliwi w wierze sąsiedzi teściów w wieku średnim, którzy kilka lat temu odkryli fejsunia i teraz to całe ich życie. podpierdolili do księdza i liczą na palenie czarownic. więc ksiądz nie może ot tak nie zareagować, żeby go ciemnogród nie zaczął podejrzewać o bycie lewacką pizdą.
@DKK TLDR: pierdol to.
...nie wiem co bym zrobił na Twoim miejscu, musisz wiedzieć że nie będziesz walczył tylko z księdzem, tylko z psychicznie chorymi fanami pana księdza. czy warto iść do niego i poruszać ten temat? on poruszył temat komentarzy na fejsbuniu podczas wizyty duszpasterskiej. to odpowiedź już znasz, to jest kurwa dno i dwa metry mułu. tu nie ma możliwości, żebyś cokolwiek osiągnął, rozmową, groźbami, czy nawet jakbyś mu bułę wyjebał. wydaje mi się że Twoja nerwowa reakcja wynika tak jak w moim kiedyś przypadku z braku świadomości czym jest facebook w takich małych społecznościach jak parafia. jak pójdziesz się z księdzem szarpać to jakbyś kurom paszy sypnął. to jest po prostu poziom do którego nie chcesz się zniżać. uświadom sobie że masz do czynienia z sektą, z ludźmi chorymi psychicznie. dopóki nie stanowią bezpośredniego zagrożenia to nic nie rób, a pobicie księdza do którego może dojść jak pójdziesz z nim porozmawiać i zobaczysz z kim masz do czynienia, może takie zagrożenie sprowadzić.