Komentarze (10)

@EvilDick sralem srałem, aż do pewnego pierwszego srania wiosny. W pewnym momencie spojrzałem w górę, a tam dupne gniazdo szerszeni. Babcia niestety wybrała opcje atomową i podpaliła cały wychodek. Szkoda.

@AdministratorDanychOsobowych taa, pamiętam u dziadka na gospodarstwie też był taki wychodek i też zawsze jakieś osy w nim były. Za dzieciaka się nad tym jakoś nigdy nie zastanawiałem czy i jak ktokolwiek tam w ogóle się załatwiał...

@AdministratorDanychOsobowych ja uwielbiałem srać w takim jednym, budowaliśmy dom a obok stał taki właśnie Stary od lat nieużywany wychodek. Z rana codzienny rytuał: śniadanie, kawka, sranko w wychodku z otwartymi drzwiami, widok na łączkę, słońce prosto na mordę, papierosek.... Aż pewnego razu zauważyłem że w wychodku pełza pełno małych obrzydliwych robaczków, skurkowance były wszędzie. Tamtego dnia skończyła się moja romantyczna miłość do wychodkow 😁

Do dziś cała rodzina wspomina, jak, dziecięciem będąc, po cichu zamknąłem od zewnątrz w takim nielubianą ciotkę i szybko się oddaliłem, krzycząc "siedź tam, aż zdechniesz!".

@EvilDick w końcu podbiegłem i po cichu ją otworzyłem, bo bałem się konsekwencji. Dziś to moja ulubiona ciocia. Ma 71 lat i ma się dobrze.

Zaloguj się aby komentować