#slub
Muszę zabrać się wreszcie za organizowanie ślubu ale totalnie nie czujemy oboje wielkiej imprezy gdzie będzie 100 osób. Zrobiłbym coś małego bez wielkiej imprezy ale totalnie nie potrafię sobie jakoś tego wyobrazić jak to miało by wyglądać bo nigdy na takiej imprezie nie byłem, ehh
Komentarze (38)
@nobodys @Czokowoko u mnie było 19 - tylko my, świadkowie i najbliższa rodzina. Przyjęcie na świeżym powietrzu obok domu teściów, pod dużym parasolem. Żadnych udziwnień, tylko domowe jedzenie, trochę alkoholu (głównie piwo i wino, żadnej wódy), muzyka z głośnika bluetooth. A.D. 2019.
Tylko my braliśmy ślub cywilny (ku niezadowoleniu rodziców) i wszystkim jasno zakomunikowaliśmy, że nie interesuje nas kościelny, a jak rodzice taki chcą, to niech sobie sami zrobią. A, i ja pochodzę z lubelskiej wsi, a ona z podkarpackiej, więc mógłbyś pomyśleć, że to nie przejdzie. Ale jak się grzecznie, lecz stanowczo informuje to da radę. Bo alternatywa była prosta - to ślub cywilny, więc my tak naprawdę potrzebujemy tylko świadków, jak nikt inny by się nie pojawił, to nie nasz problem.
Było super - kameralna, spokojna atmosfera (i bez żadnych debilnych gier, zabaw i oczepin), wszyscy się świetnie bawili i wspominają to do dziś. A młodzi, do których chodzimy na śluby/wesela w ostatnich latach, jak o tym słyszą to tylko nam zazdroszczą.
@Czokowoko Kupiliśmy taki pakiet, gdzie mieliśmy czas dla siebie na sali od 15 do 22. Były różne dania i czas szybko zleciał. Muzykę puszczaliśmy tylko cicho, żeby każdy mógł w spokoju porozmawiać, ale i żeby dzieciaki mogły sobie poskakać "na parkiecie". Z alkoholu mieliśmy.. Piccolo
@Zarieln co do braku kościelnego słowa babci różowej "i co, będziecie dalej tak żyć?" XD
Ogólnie chyba się odchodzi od wielkich wesel i ludzie nie starają się już na siłę zadowolić wujków, stryjków i innych obcych ludzi, których widzi się często tylko raz w życiu.
@Czokowoko zależy co oczekujesz, jak miałoby być te 20 osób to też chciałbyś tańce?
"wesele" na 20 osób to po prostu impreza rodzinna w restauracji i tyle
Jak ja takim weselu nie byłeś to może byłeś na jakiejś komunii? Wygląda to identycznie, siedzicie, jecie, chlejecie
Ja na początku strasznie się wkurzałem, że się zgodziłem na drugie większe wesele, ale finalnie było zajebiście
No my mieliśmy za⁎⁎⁎⁎sty ślub i to z kim się nie spotkam kto był to to słyszę. Cywilny w plenerze zorganizowany w restauracji/agroturystyce gdzie ślub był ogólnodostępny a po ślubie uroczysty obiad z rodziną. Było łącznie koło 60 osób i połowa z tego była też na obiedzie - taki podział to był strzał w 10
@Czokowoko w moim przypadku było dość łatwo. Ślub cywilny, a potem knajpka na może 30 czy 30 coś osób. Ze spraw organizacyjnych to odpowiednie papiery w urzędzie (podpowiedzą co trzeba), a potem ze dwa spotkania w lokalu co by ustalić menu oraz liczbę gości. O wystrój zadbała knajpka (mieli już wcześniej takie wydarzenia, także czuli bluesa
@Czokowoko - polecam znaleźć firmę pomagająca w organizacji ślubu - rodzice na początku mogą jęczeć, że ich się odsuwa od "pomocy", ale koniec końców wychodzi wszystkim na dobre. Do tego takie firmy mają zniżki na usługi więc z poczynionych oszczędności uzbiera się tyle by za usługę takiej firmy zapłacić.
Ja miałem 75 osób i było fajnie, ale raczej bym tego nie powtórzył. Znajomi zrobili obiad w restauracji dla 10 osób i też było spoko. Jak kto woli.
A no, mam też znajomą co chce zrobić imprezę dla 20 osób w "ciepłych krajach". Taki pomysł też mi się podoba.
Więc ten... zależy od indywidualnych preferencji. Nikogo nie słuchaj ich zrób tak żeby wam było dobrze 😀
Zaloguj się aby komentować