@AureliaNova Ty tak serio? Ok w dużym skrócie. Dobrze bo firma nie zbankrutowała przez polski nieudolny system i rząd. Nie dobrze ponieważ amerykanie dostali pakiet kontrolny i mogli wpływać na tę firmę jak chcieli, mogli wylać kogo chcieli i zrobić z nią co chcieli. W zasadzie to czekali aż Polska firma zrobi robotę za nich i tak się właśnie stało. Tyle dobrze, że mieliśmy z tego jakieś profity ponieważ Inpost nadal płacił podatki w Polsce.
To, że nie zobaczymy grosza podatków z działalności Inpostu polega na tym, że to już jest Fedex. Wszystkie duże zagraniczne korporacje, a szczególnie te w USA robią wszystko by podatków nie płacić korzystając z tak zwanych rajów podatkowych i kreatywnej księgowości. Jestem na 90% pewnien, że to kwestia kilku lat zanim Inpost zostanie przemianowany na Fedex, centrum i siedziba zostaną przeniesione do raju podatkowego tak jak to ma miejsce z innymi dużymi zagranicznymi firmami w naszym kraju. To jest temat rzeka i nie chce mi się rozpisywać więc z lenistwa wkleję ci skondensowaną odpowiedź z AI, temat możesz sobie zgłebić we własnym zakresie.
W Polsce temat wielkich firm unikających podatku dochodowego (CIT) budzi spore emocje, zwłaszcza gdy zestawi się je z polskimi gigantami (jak PKO BP czy Orlen), którzy wpłacają do budżetu miliardy złotych.
Oto zwięzłe podsumowanie tego zjawiska:
Firmy płacące najniższy podatek (w stosunku do przychodów)
Choć większość z tych firm wykazuje olbrzymie przychody, ich zysk do opodatkowania w Polsce jest często bliski zeru. Do tej grupy zalicza się m.in.:
-
Giganci technologiczni: Google i Facebook (Meta). Mimo miliardowych obrotów z reklam w Polsce, płacą u nas ułamek tego, co lokalne grupy medialne (np. Wirtualna Polska płaci więcej CIT niż obaj ci giganci razem wzięci).
-
Sieci handlowe: Historycznie wskazywano na sieci takie jak Aldi, Netto, Auchan czy C&A, które przez lata potrafiły nie wykazywać zysku do opodatkowania, tłumacząc to m.in. wysokimi kosztami inwestycji i ekspansji.
-
Branża tytoniowa i motoryzacyjna: Niektóre podmioty, jak JTI Polska czy oddziały zagranicznych koncernów motoryzacyjnych, raportują efektywną stawkę podatkową na poziomie ułamka procenta swoich przychodów.
Jak one to robią? (Główne metody)
Firmy te działają w granicach prawa, wykorzystując tzw. agresywną optymalizację podatkową:
-
Ceny transferowe: To najpopularniejsza metoda. Polska spółka kupuje od zagranicznej spółki-matki usługi (np. doradztwo, wsparcie IT) po zawyżonych cenach. W ten sposób pieniądze "wypływają" z Polski jako koszt, co obniża zysk do zera.
-
Opłaty licencyjne: Firma w Polsce płaci ogromne sumy za prawo do używania znaku towarowego (np. logo marki). Te pieniądze trafiają do centrali w kraju o niższych podatkach (np. w Irlandii lub Luksemburgu).
-
Finansowanie dłużne: Zagraniczna spółka-matka udziela polskiemu oddziałowi wysoko oprocentowanej pożyczki. Odsetki od tej pożyczki są dla polskiej firmy kosztem, który skutecznie "zjada" wypracowany zysk.
-
Siedziba w Irlandii: Giganci cyfrowi fakturują polskich klientów bezpośrednio z oddziałów w Irlandii. W Polsce utrzymują jedynie biura marketingu i sprzedaży, które generują mały zysk, bo ich głównym zadaniem jest "obsługa", a nie "sprzedaż".
Co powinien zrobić Polski rząd lepiej? To też temat, który można drążyć w nieskończoność. Dam ci dwa przykłady bo więcej mi się nie chce:
Maksymalnie uprościć biurokrację jako taką, ale jak się nie da wszędzie, to przynajmniej dla polskiej sceny technologicznej. To powinno być proste, szybkie, przejrzyste. A mamy jeden wielki burdel, w którym nikt nie potrafi się połapać. Załatwienie pozwoleń, certyfikatów, przejście kontroli, audytów, wyrobienie patentów, uprawnień i wszystko inne trwa u nas wieki i po prostu niszczy firmy. Te nie mogą się rozwijać z powodu różnych blokad lub niekompetencji skarbówki.
Rozłożyć parasol ochronny nad polskimi firmami technologicznymi i je po prostu wspierać. Stawiać na pierwszym miejscu, chronić przed próbami przejęcia przez obcy kapitał.