Rozmawiałem ostatnio z kolegą - u jego mamy zdiagnozowano nowotwór. Jako,że pracuje ona w DE w jednym z dużych hoteli i jest dobrym pracownikiem na wieść o tym szef znający się z dyrektorem jednego ze specjalistycznych szpitali „załatwił” jej tam miejsce. Generalnie leczenie i rokowania pozytywnie. I teraz przejdziemy do meritum : lekarz onkolog,specjalista na pytania o przyczynę powstania nowotworu powiedział coś co przykuło moją uwagę i zacząłem o tym myśleć.


szczepionki przeciw Covid rozbudziły i spowodowały wzrost uśpionych nowotworów


I teraz pytanie do was - czy rzeczywiście w waszym otoczeniu w ciągu ostatnich kilku lat zauważyliście wzrost zachorowalności ?


Jestem świadomy tego,że w czasie Covid nawet statystyki wykrywalności nowotworów spadły - ale nie przez to,że ich nie było. Po prostu liczba badań była znacznie mniejsza przez co wykrywalność spadła natomiast już od jakiegoś czasu wróciliśmy do „normalności”.

Nie ma to być żadne badanie i nim nie będzie - chciałbym po prostu żebyście dali znać czy u was też w ostatnim czasie co chwilę słyszy się o tym,że ktoś ma raka. W moim otoczeniu nawet powiedziałbym,że jak na standardy tego portalu są to młodzi ludzie.


#covid #ankieta

Czy w swoim otoczeniu zauważyłeś wzrost zachorowań na raka na przestrzeni ostatnich 3 lat?

113 Głosów

Komentarze (47)

Pracuję w niemczech i od jakiegoś czasu słyszy się o niejakim 'turbo krebs' czyli turbo nowotworze. Jakkolwiek by to nie brzmiało, daleko mi od teorii spiskowych nie mniej jednak żona kolegi jest pielęgniarką na onkologii w Monachium i mówi że pękają w szwach, wysyp bardzo młodych ludzi z diagnozą. Nie wiem czy ma to związek ze szczepionkami czy nie, sytuacja jest conajmniej dziwna

@Glonojad no właśnie tutaj też nie mam powodów by nie wierzyć w to co powiedział specjalista onkolog z niemieckiego szpitala onkologicznego. I gdy tak rozglądam się wkoło Widzę,że to co było wcześniej tragedią czyli tak w młodym wieku stał się już czymś powszednim

Znajomy ma crusha na pewną pracownicę obserwatorium i twierdzi, że na księżycu były dziwne rozbłyski i niewykluczone, że to celowe działanie by zgładzić ludzkość.

@sireplama w sensie,że szczepienie całej populacji nowatorskimi szczepionkami bez dokładnego poznania długofalowych skutków ? No co ty nie bądź szurem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Glonojad brata mojej żony i męża jej kuzynki (2osobne przypadki) położył rak gardła albo przełyku w ciągu mniej niż roku. Brat chyba 9 mc od diagnozy, mąż kuzynki 6 mc. W UK też słyszałem o facecie 5o kilka lat, co go tak w pół roku zabrał.

@Belzebub Nie ma sensu pytać ludzi, trzeba popatrzeć na dane. A dane pokazują pewne wzrosty - ale od okolicy 2018, co może się wiązać z lepszą diagnostyką, i starzeniem społeczeństw.


https://medicine-opera.com/2025/01/cancer-statistics-2025/


Generalnie jeśli byłaby jakaś mocna korelacja ze szczepionkami, to powinniśmy widzieć już jakieś sygnały, a nie ma tu nic ewidentnego. Oczywiście, korelacja może być słabsza, albo efekty mogą być dużo bardziej opóźnione, ale nie wszczynałbym paniki w oparciu o pojedyncze historie. To takich wniosków trzeba dużej statystyki, a nie przypadków anegdotycznych.

@LondoMollari weź pod uwagę jedną rzecz - Covid zabrał nam z puli bardzo dużo ludzi,którzy już byli przewlekle chorzy i wprost byli pacjentami onlologicznymi. Więc ilość osób chorych na raka po prostu spadła…Ale pojawiła się nowa liczba X chorych. Gdyby tamtych chorych nie wybiła „sytuacja” i dodalibyśmy do tego nowych chorych mielibyśmy znaczny wzrost w ciągu 5 lat.

@Belzebub Ale przecież to są "nowe przypadki" a nie sumaryczna ilość aktualnie chorych w danym roku... Czyli każdy jest w statystyce tylko raz, a nie się sumuje do kolejnych lat.

@GazelkaFarelka ale tamte przypadki też mogły być nowe bo u niektórych nowotwory rozwijają się szybciej tylko w ogóle wyszły ze statystyki bo 250 tysięcy nadmiarowych zgonów gdzie wpisano na przykład ogólnie „niewydolność krążeniowo oddechowa” nie oznacza,że ci ludzie nie przyjęli pierwszych szczepień. Trzeba było by to dokładnie umieścić na osi czasu i porównać

@Belzebub ja nawet niedawno o tym rozmawiałem z moimi rodzicami. Sporo osób w ich i moim otoczeniu położył do piachu rak i to w ciągu ostatnich 2-3 lat. Ojciec kumpla zmarł na raka trzustki, nauczycielka mojego syna zmarła na raka, matka innego kumpla usłyszała diagnozę, pani która sprząta u mnie w bloku też, nasz sąsiad przez ścianę stanął na nogi, ale rokowania były złe. Cudem chłop żyje. Zmarł też na nowotwór mąż córki mojej znajomej z osiedla. Facet miał 21 lat. Nie wierzę w teorie spiskowe, ale przypadków nowotworów w ostatnich latach jest sporo.

@WatluszPierwszy Starzejemy się, wcześniej na raka chorowali i umierali "jacyś starzy ludzie", a teraz "w twoim wieku". Tak jak @LondoMollari podał, trzeba patrzeć na twarde dane statystyczne a nie na swoją opinię, która jest zaburzona przez to z jakiego punktu na to patrzymy.

@GazelkaFarelka jeśli opierasz statystykę na latach 2021-2024 a duża cześć nowotworów rozwija się latami no to rzeczywiście rzetelne wyniki otrzymasz. Dopiero za kilka lat będziemy mogli porównać te kwestie i będziemy mieli szerszy obraz

@WatluszPierwszy Co jest naturalne, jako że nasi znajomi i znajomi naszych znajomych co rok są o rok starsi, a wiek to kluczowy czynnik. Samo pytanie OPa to trochę mechanizm potwierdzenia z ukryta hipotezą

@Ragnarokk naturalne jest to,że 5 lat temu 30 letnia koleżanka miała 30 lat a teraz ma 35. Nienaturalne jest to,że grupa osób u których diagnozowane są nowotwory według mnie i moich obserwacji skokowo odmłodniała.

@Belzebub Większa świadomość i lepsza diagnostyka, mówi to coś panu?

Do tej pory przesiewowe badania piersi dotyczyły tylko kobiet 45+, teraz jest większa świadomość żeby się badać, ponadto wiele kobiet chodzi także na usg piersi mimo młodszego wieku. Jak się zaczynasz badać dopiero w wieku 50 lat, to "zachorujesz" w wieku 50 lat. Jak się zaczynasz badać w wieku 40 lat, to "zachorujesz" czyt. zmiana zostanie wykryta w wieku 40 lat. Na dużo wcześniejszym etapie, kiedy guz jest mały, miejscowy, nie ma jeszcze przerzutów.

@GazelkaFarelka to oczywiste co piszesz. Dobrze by było jeszcze czymś to podeprzeć na rzecz kontrargumentu jakimiś danymi o ilości danych badań ? Bo chyba tego nie mamy

@Belzebub Zabawny jesteś, sam rzucasz anegdotę ale od przeciwników chcesz argumentów z badaniami. Wyżej @LondoMollari podał ci dane z USA. Jest tam wykres, na którym widać zmniejszające się "mortality rate", co pośrednio właśnie wskazuje na wcześniej zdiagnozowaną chorobę, możliwą do wyleczenia.


Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym, więc jak ktoś twierdzi że szczepienia na Covid powodują nowotwory, to powinien takie dane dostarczyć.

@Belzebub We wpisie. Typowy "fajny" zabieg wykorzystywany do szerzenia dezinformacji.


To tak jakbym ja wrzuciła wpis "A słyszeliście taką plotkę, że Belzebub wieczorami w styczniu przebierał się w damską bieliznę?" A potem jakbyś mi zarzucał opowiadanie kłamstwa i bzdur, odparła "No ale ja wcale tak nie twierdzę, przecież pytam tylko, czy ktoś słyszał taką plotkę". A potem poprosiła o dowody, że się nie przebierałeś w styczniu w damskie ciuchy. Nie jesteś w stanie przedstawić takich dowodów, co nie oznacza automatycznie że faktycznie się w te ciuchy przebierałeś. Podnosząc taki temat, to ja jednocześnie powinnam przedstawić dowody, że to robiłeś, np. zdjęcia czy coś. Albo twoje wpisy, gdzie o tym opowiadasz.

@GazelkaFarelka ja nie odpowiadam za to co się dzieje w twojej głowie. Ani za twoje nadinterpretacje. Po prostu kłamiesz pisząc,że wrzucam anegdotę która dla mnie jest faktem lub że we wpisie stwierdzam ogólnie „szczepionki na covid powodują raka” - gdybym tak stanowczo twierdził ,miał pewność nawet bym nie pisał i nie pytał. Rzucam temat do dyskusji,zadaje pytanie a ty dyskutujesz z tezą,którą sobie ubzdurałaś i próbujesz przypisać mi autorstwo. Ba,ty idziesz o krok dalej - stwierdzasz,że to dezinformacja i kolejny raz kłamiesz bo przytoczenie tego,co się usłyszało aby nadać kontekst tematowi i sensu pytaniu to żadna dezinformacja

Zaznaczyłem jedyną słuszną opcję bo ta ankieta nie ma sensu. Przykładowo moja różowa miała nowotwor „po covidzie”. Ciężki przypadek. Ale może nie bez znaczenia był fakt że w jej rodzinie była duża historia nowotworowa i jej siostra niecały rok przed covidem zmarła. Oczywiście na nowotwór.
Mojej różowej się udało. Ale czy to o czymś świadczy? Chyba o szczęściu przy wczesnym wykryciu i szybkim leczeniu.

@Astro sens jest bo tak długo jak nasze subiektywne obserwacje są tylko obserwacjami to tylko gadanie o tym na portalu z papieżami ale być może jesteśmy dopiero na etapie gdzie rak pocovidowy się rozpędza a będzie ujęty w badaniach dopiero w następnych latach. Weź pod uwagę,że niektóre nowotwory rozwijają się latami i teraz są jeszcze bezobjawowe

@Belzebub to ty i op widzicie większą zachorowalność, czy utajnione rozwijają się przez szczepionki całymi latami? Bo mnie to się nie zestraja razem.

Pierdolenie.

W grupie 180 pacjentów z zaawansowanym niedrobnokomórkowym rakiem płuc, którzy otrzymali szczepionkę mRNA przeciw COVID-19 firmy Moderna lub Pfizer/BioNTech, mediana przeżycia – czyli moment, w którym połowa pacjentów zmarła – wyniosła 37,33 miesiąca. Wśród 704 pacjentów, którzy nie zostali zaszczepieni szczepionką mRNA, mediana przeżycia wyniosła 20,6 miesiąca – wynika z najnowszego badania opublikowanego w magazynie „Nature”.

@Konto_serwisowe pierdolenie to twoja gadka nie na temat. Nie chodzi o to,czy szczepionka na covid zmniejszyła śmiertelność zwłaszcza w przypadku osób chorych mniej lub bardziej bo to oczywiste i już mamy badania na ten temat dosyć rzetelne. Tutaj jest kwestia czy szczepionki mają wpływ i jaki wpływ na rozwój nowych nowotworów a Ty przytaczasz przypadki,gdzie ktoś chory na nowotwór zachorował na covid

@Konto_serwisowe przeczytałem - brakuje informacji kiedy otrzymali to szczepienie. Mogli otrzymać zupełnie przed diagnozą raka i po diagnozie więc niewiele to wnosi do dyskusji poza tym,że osoby zaszczepione z rakiem płuc dłużej żyły bo nie dobił ich covid

@Belzebub Niczego nie brakuje. Po prostu nie ogarnąłeś czytania ze zrozumieniem. Dostali to szczepienie w trakcie leczenia. I wydłużenie życia nie wynikało z odporności na covid, tylko chodzi o zgony na nowotwór.

@Konto_serwisowe aha no to fajnie a jak ma się to do tego o czym jest ankieta ? XD coś jeszcze powiesz o czytaniu ze zrozumieniem ?

@Belzebub Może takie, że skoro szczepionka wydłuża życie osób z nowotworem, to nie "rozbudza i powoduje wzrost uśpionych nowotworów", jak sugerujesz w tym swoim wysrywie?

@Konto_serwisowe nieznany jest mechanizm to primo secundo osoby są w trakcie leczenia więc wyciągnięcie takich wniosków to szurstwo w twoim wykonaniu a jedno nie wyklucza drugiego. Może po szczepieniu nowotwór lepiej reaguje na dalsze leczenie ?

@Belzebub Czekaj. Czyli jak pojawiają się diagnozy nowotworów, to jest to wina szczepionki wziętej lata temu i tu nie potrzebujemy dowodów... A gdy się okazuje, że zaszczepieni radzą sobie z chorobą lepiej, to nagle "nieznany jest mechanizm"? I dlaczego (według twojego wywodu z dupy) nowotwór miałby lepiej reagować na leczenie po szczepionce, skoro napisałeś że rozbudza ona komórki nowotworowe, i powoduje ich wzrost?

@Konto_serwisowe właśnie potrzebujemy dowodów. Poza tym to nie jest mój wywód z dupy tylko specjalisty lekarza onkologa z niemieckiego szpitala gdzie leczona jest matka mojego kolegi. Czytanie ze zrozumieniem kuleje ?


Dlaczego miałby lepiej reagować? A dlaczego by nie ? Może szczepionka aktywuje pewne geny które rozpoczynają proces nowotworzenia ale jednocześnie sam tak jest łagodniejszy?

@Belzebub przypadków jest więcej, ale to też dlatego, że wiecej ludzi sie bada, a nie, że szczepionki. Bywam na onkologii średnio dwa razy w miesiacu i ludzie jest znacznie więcej niż jakiś rok temu. Na tyle wiecej, że już brakuje łóżek i większość została przeniesiona na leczenie ambulatoryjne.

Czy to ma związek, ze szczepionkami? Nie wiem, ale wiem, że znacznie więcej ludzi się po prostu bada, jak się bada, to czasem co wykryjo.

@zachlapany_szczypior musielibyśmy porównać ilość wcześniejszych badań do teraźniejszych oraz liczbę wykryć w stosunku do ilości badań

@zachlapany_szczypior mam nadzieję,że w ciągu kilku najbliższych lat będą rzetelne badania w tym kierunku i ogólnie długofalowych skutkach szczepień

@Belzebub Moja ciotka dostała niedawno diagnozę nowotwór. Natomiast nie chodziła przez lata do lekarza (pewnie więcej jak 10), więc cholera wie, ile czasu się już w niej panoszy.

@WujekAlien dokładnie tak. Wielu ludzi nawet nie wie,że miało nowotwór a samoistnie zaszła remisja. Tak samo nie wiadomo,czy szczepienia covidowe wpłynęły rzeczywiście na nowotwory i w jakim stopniu ale nie mam powodu by nie wierzyć w to co powiedział mi kolega

Jest stały wzrost zachorowań od wielu lat. Moim zdaniem powody to mało aktywności, zła dieta, dużo stresu, mało snu. Jest też taki czynnik że od kilku dekad udaje się uratować co raz więcej chorych którzy przekazują geny swoim dzieciom a kiedyś tacy ludzie umierali.

Zaloguj się aby komentować