Rolnicy w Czechach otworzyli własny supermarket i odnieśli wielki sukces!

W ostatnim czasie na czeskim rynku spożywczym pojawiła się inicjatywa, która zyskuje coraz większe uznanie i popularność. Rolnicy zdecydowali się stawić czoła problemom związanym z działalnością zagranicznych sieci handlowych, otwierając własne sklepy spożywcze. Ten ruch, który zaczynał się jako lokalna inicjatywa, szybko przerodził się w sukces, przynosząc korzyści zarówno konsumentom, jak i producentom. [...]


Jak podaje czeski portal Eprehledne, Izba Rolnicza Republiki Czeskiej wielokrotnie zwracała uwagę na ten problem, lecz sieci handlowe nie wykazywały skłonności do zmiany swojego postępowania. Rolnicy, pozbawieni cierpliwości, postanowili działać samodzielnie. Otworzyli własne sklepy, które okazały się być strzałem w dziesiątkę. Przykładem takiego sklepu jest Hanácký grunt, prowadzony przez spółdzielnię rolniczą Unčovice. Sklep ten cieszy się ogromną popularnością, a jego sukces pokazuje, że istnieje duże zapotrzebowanie na lokalne produkty spożywcze. [...]


#wiadomosciswiat #europa #czechy #rolnictwo #sklepy #zywnosc

Komentarze (19)

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Bo Piotr i Paweł są straceni na starcie z polskimi podatkami. Biedry, lidle czy leroye wyprowadzają wszystko za granice.

@notak Sprawdzałeś może ile te sieci płacą rok do roku CIT i ile osób zatrudniają? Poza tym asortyment dyskontów też w dużej części składa się z polskich produktów. Wiem, że idealnie byłoby by największe firmy były polskie ale Dino dobrze sobie radzi w mniejszych miastach i zawsze masz wybór.

@notak Bzdura. CIT jest tak skonstruowany, że gdyby Polski market nie wykazywał zysków (czyli np. słabo sobie radził), to nie zapłaci tego podatku. Tak samo się stanie jeśli wszystko zainwestuje.

Fikcyjne transferowanie zysków za granicę pozwala co najwyżej zapłacić zagraniczną stawkę CIT od tego co udało się zarobić, a co firma chciałby wypłacić inwestorem.

@matips @nbzwdsdzbcps @HamsKloss Dziękuję za wyjaśnienie tematu. Przepraszam za powielanie wykopowych mitów bez weryfikacji.

@Okrupnik Nie wiem jak Dino ale Leviatan to Franczyza. Zależnie od umowy mogą mieć dowolność w doborze owoców, warzyw i wędlin.

Żabka jest bardzo wredna bo musisz kupować to co ci przyślą, temat rzeka.

U nas nie potrafią się rolnicy zebrać w grupy producenckie bo każdy ciągnie swój wózek a co by to było jakby mieli wspólne sklepy robić - zaraz by się zaczeło że czemu jego jabłka sprzedają a moich nie xD

@MarianoaItaliano Chcieliby, ale mają ostro pod górkę. Przeszkadzają im wszyscy.

Kolega zakładał grupę producencką rolników, czyli kupno wielu rzeczy bezpośrednio u producentów, w tym nawozy kupowane wagonami a nie przez lokalnych pośredników. Przez dwa lata bujał się z tematem po urzędzie gminy, aż zainterweniowała jego żona (prokurator), dopiero ustąpili, przestraszyli się.

Zaloguj się aby komentować