"Człowiek z wysokiego zamku", zacząłem oglądać. Chodzi o to, że IIWŚ wygrywa Oś i USA są podzielone między Niemcy i Japonię.
Fake, Niemcy wprowadziliby system metryczny w miejsce tych idiotycznych cali.
#seriale

"Człowiek z wysokiego zamku", zacząłem oglądać. Chodzi o to, że IIWŚ wygrywa Oś i USA są podzielone między Niemcy i Japonię.
Fake, Niemcy wprowadziliby system metryczny w miejsce tych idiotycznych cali.
#seriale

@bleblebator-bombambulator nope, byli całe lata za aliantami w tym temacie. Nie tylko nie mieli naukowców (których sami wywalili z kraju) i materiałów, to jeszcze sami sabotowali swój program nieudolnym zarządzaniem - był moment, gdy się tym zajmowały dwa niedofinansowane zespoły, które między sobą dodatkowo rywalizowały o kasę. A atomowką mogliby się co najwyżej podetrzeć, w obliczu totalnej przewagi materiałowej na każdym polu ze strony przede wszystkim Amerykanów. Co ci ze zbombardowanego Londynu i Waszyngtonu, jak miliony żołnierzy wjeżdżają do Berlina pod osłoną konwencjonalnych nalotów dywanowych, a ty nawet okręty zaczynasz budowac z betonu, bo brakuje stali?
@bleblebator-bombambulator Nawet gdyby zbudowali bombę jądrową, cały czas nie mieliby środków przenoszenia. Musieliby albo radykalnie podnieść udźwig swoich rakiet (V-2 miało głowicę 900-1000kg), albo zbudować radykalnie mniejsze bomby niż to co wyprodukował projekt Manhattan (bomby miały około 4.5 tony).
To nie są trywialne problemy - to problem wymagający wielu lat dalszych prac. W czasie zimnej wojny, USA i Rosja potrzebowały 15-20 lat aby zbudować rakiety mogące skutecznie przenosić głowice jądrowe. Nawet gdyby von Braun dostał absolutnie wolną rękę i nielimitowane środki, potrzebowałby porównywalnego czasu na skończenie projektu.
Użycie samolotów jako środków przenoszenia byłoby kompletnie nierealnym pomysłem biorąc pod uwagę dominację powietrzną aliantów. Abstrahuję nawet od tego, że Niemcy nie mieli w linii żadnego bombowca nadającego się do tego typu misji nad Ameryką (Fw-200 Condor teoretycznie mógłby wykonać taki nalot na Wielką Brytanię, ale ze względu na prędkość i inne parametry, szanse na sukces byłyby zerowe).
Reasumując - niemiecki program bomby jądrowej miał równe szanse zmiany przebiegu wojny jak inne wunderwaffe, ze względu na brak całej logistyki i sposobu jej użycia. Dokładnie ten sam problem miały pozostałe wunderwaffe. Popatrz choćby nawet na wpływ tych broni, które wyprodukowano (np. PzKpfw VIII Maus czy Ba 349 Natter).
@LondoMollari z A-bomb racja, tym bardziej że wuja Adolf nie uważał ze ta broń ma potencjał mitarny. Ale...
Cofając sie do początku wojny - Austria, Czechosłowacja i Polska zajęte, pół Francji pod kontrolą, Rumunia i Włochy sprzymierzone, Brytyjczycy zostali sami. Amerykanie po wielkim kryzysie i I WŚ nie kwapia sie do walki. Teraz wchodzi gdyby - sowieci trzymaja się paktu, japońce ich atakują zamiast USA, Niemcy dopiero wtedy wbijają stalinowi nóż w plecy - wchodzą na pełnej i zatrzymują się na Uralu. Mamy pełną hegemonię rzeszy w europie, a Brytole muszą podpisać rozejm.
Niemcy wdupili na Barbarossie, ale wcale nie było tak że musieli to przegrać, mamy szczęście że się potoczyło tak a nie inaczej.
@Cinkciarz Nawet gdyby zajęli Rosję aż po Ural, nie byliby w stanie zająć USA. Polegli na sforsowaniu kanału La Manche - przekroczenie Atlantyku byłoby nieporównywalnie trudniejsze.
Zajęcie całej Europy - prawdopodobne, ponowny atak na wyspy brytyjskie - być może realny, po wyjebaniu Göringa byłyby szanse, desant w USA - równie nierealne jak Star-Trek.
@mati3654 tak jak uwielbiam "alternality" tak nawet nie zamierzam sobie wyobrażać, że po 50 latach wszystko w republikach socjalistycznych wygląda dokładnie tak samo jak w latach 70.
Złap za rosyjskich autorów scifi/fantasy. Mają sporo osadzeń w socjalistycznej rzeczywistości.
Możesz czeknąć na start brudnopis Łukjanienki.
Zaloguj się aby komentować