Komentarze (18)

@paulusll Wspaniały to był telefon. Chociaż sam, go nie posiadałem Miałem natomiast Alcatlea, który spadł po schodach z drugiego piętra. Złożyłem go do kupy, bo rozpadły się wszystkie elementy obudowy i wypadła bateria... zadziałał od razu.

@WatluszPierwszy Ja byłem zbyt młody żeby go mieć, czasy gimnazjum. Mój ojciec miał takiego i kiedyś przy paleniu badyli po zbiorze ziemniaków wpadł mu do ogniska, 30 min siedziała Nokia w ognisku, poza przypaloną obudowa działała dalej XD

@WatluszPierwszy właśnie po to były te skórzano-materiałowo-foliowe kondonki na telefony - żeby nie trzeba było zbierać wszystkich części po upadku.

@paulusll po prawdzie to ten telefon nie był wytrzymały. Miał obudowę Łagiewki, gdzie amortyzował upadek rozsiewając obudowę na wszystkie strony.


3210 była pod tym względem dużo lepsza

@sireplama +1, wytrzymałość telefonów z tamtych lat obrosła w mity. Rozpieprzające się joysticki, obudowy z urywającymi się zatrzaskami, dziury w klawiaturach (szczególnie jak miało się DZIEWCZYNĘ i weszły esemeski darmowe w ilości ~100 do własnej sieci, to wtedy klawiatury były katowane bez litości). Każdy serwis GSM był wypełniony obudowami na wymianę (oczywiście również z powodów stylistycznych). A sama elektronika była prosta jak budowa cepa, więc tu plusik bo rzeczywiście jak wpadł do kibla to była dużo większa szansa na reanimację (mało komponentów = mało rzeczy do zepsucia)

@sireplama to piszą ludzie, którzy tych telefonów nie używali. Miałem poprawioną wersje czyli 3330, ale jakość obudowy była dokładnie taka sama.

@emdet topowa wersja tak, a tu jest telefon na 8. miejscu jakiegoś rankingu, oceniony jako 'dobry' xD to bliżej jakiegoś średniopółkowego Xiaomi

@serel to samo sobie pomyślałem. To tak jakby dać 6-7k za jakiegoś średniego samsunga, a s25 to pewnie 11k by kosztował

Kiedyś jego następca 3410 wypadł mi jak jechałem rowerem. Przejechałem z nim między kołem a asfaltem z 2-3 metry hamując. Wynik - lekkie obtarcie na obudowie xD

Zaloguj się aby komentować