Przesłuchanie do akademii muzycznej. Przychodzi skrzypek, prowadzący gra mu dźwięki, na co skrzypek perfekcyjnie odpowiada:

- fis, gis, d, cis, b, a

Następnie przychodzi pianista, efekt ten sam, wszystkie dźwięki odgadnięte.

W końcu przychodzi perkusista, prowadzący gra mu dźwięk.

- Hm... można jeszcze raz? - odpowiada perkusista.

Prowadzący gra jeszcze raz ten sam dźwięk. Na co perkusista:

- Kurcze... nie wiem... fortepian?


#heheszki #suchar

Komentarze (64)

Dla ciekawskich: rozpoznawanie dźwięków to jakoś druga albo trzecia klasa podstawówki. W czwartej klasie już się rozpoznaje całe akordy w odpowiednich pozycjach, takie dyktando.

@maximilianan Żeby zaliczyć to, co jest w dowcipie, potrzebny jest słuch absolutny. Nie jestem pewien, czy ludzkość ewoluowała już na tyle, by ta umiejętność stała się powszechna i można było ją szlifować w podstawówce.

@Shagwest nie, nie jest. Rozpoznawanie dźwięków to dosłownie podstawowa umiejętność muzyka :v słuch absolutny nie jest niezbędny. Nie mam słuchu absolutnego (to ponoć często przeszkadza), a jednak potrafię poznać dźwięki, instrumenty i w jaki sposób zostały zagrane (kostką w górę lub w dół, z pedałem pianina, którą częścią smyczka itp.).

@maximilianan Żeby odgadnąć bez odniesienia, jest. Skoro tak robisz bez problemu, to dlaczego twierdzisz, że nie masz? Chyba, że odgadujesz z odniesieniem, co już jest dużo prostsze.


podstawowa umiejętność muzyka

No kolego. Podstawowa umiejętność muzyka, owszem. Ale ja myślałem, że chodzi o trzecią klasę zwyczajnej podstawówki, a nie podstawówki dla muzyków

@Shagwest nie mam słuchu absolutnego i potrafię, nie trzeba go mieć. Słuch absolutny jest naprawdę wyjątkowo rzadki.


@GazelkaFarelka ja ze słuchu stroję gitary do centów różnicy XD

@Shagwest z pamięci i nie E, tylko A. Ja po prostu mogę sobie przypomnieć jak coś powinno brzmieć, ale to nie znaczy, że mam słuch absolutny. Chyba, że mnie oszukiwali całe życie XD

@maximilianan No właśnie, to nie jest tak powszechna umiejętność jak ci się wydaje. Tak jak dla niektórych matematyka czy fizyka to czarna magia, to ja kompletnie nie wiem jak można grać ze słuchu czy nut.

@GazelkaFarelka a jak inaczej niż ze słuchu lub nut? xd może źle to ująłem, ale w kształceniu muzycznym to jest podstawa podstaw. Ja inaczej niż ze słuchu bardzo, ale to bardzo nie lubię się uczyć i wolę przesłuchać coś milion razy niż sięgnąć po nuty czy tabulaturę.

@maximilianan stroisz wszystkie ze słuchu? Czy tylko pierwszą, a potem sobie z niej dźwięk podajesz? Bo tak to ja kiedyś na różne stroje mogłem ustawiać struny bez problemu, ale każda strunę z osobna, to bym za nic nie ogarnął.

@Amhon nie no, to by było bez sensu. Robię tak, że gram akord C-dur i na podstawie tego wiem, która jest jak bardzo zjebana. Wtedy stroję E i całą resztę przez flażolety.

@maximilianan na pewno masz ten dar, może nie absolutny, ale "czujesz" jaki to dźwięk.

może, gdybym się bardziej przykładał na kształceniu słuchu, to bym w sobie wytrenował taką umiejętność, bo wiem, że nie mam takiego słuchu.

a tak to jak @Shagwest wspomniał, potrzebuję dźwięku odniesienia do kolejnych interwałów.

@GazelkaFarelka halo, no to po to nuty wymyślili, żeby je czytać i zapisywać. to nic innego niż literki i cyferki, tylko opisujące przebieg melodii, rytmiki, dynamiki i np. miejsca na indywidualną interpretację.

@maximilianan rozpoznaje się tryby akordów, przewroty itp. na pewno nie dokładną tonację, chociaż jest to miłe zaskoczenie dla nauczyciela, kiedy uczeń potrafi określić tonację (tu sie właśnie kłania słuch absolutny).

@GazelkaFarelka ale w tym wypadku to jest jak instrukcja z ikei: napisane a - naciskasz a. napisane d - naciskasz d.

dlatego od chyba czwartej klasy podstawówki fortepian jest drugim obowiązkowym instrumentem, oczywiście w mniej zaawansowanym programie i mniejszym czasie godzinowym.

@skorpion tyle to ja umiem palcem wystukać na pianinie nuty, ale granie na dwie ręce, bez patrzenia na nuty tylko pamiętając jaki dźwięk masz teraz wydać w tej melodii albo w drugą stronę, odgadywanie nuty po dźwięku to za cholerę

@skorpion nah, to wciąż nie jest słuch absolutny.


@GazelkaFarelka nuty to jak alfabet. Nie musisz znać samego dźwięku tylko jak go wydobyć (np. naciskając w odpowiedni klawisz pianina)

@maximilianan to taka różnica jak uczenie się że zrozumieniem, które pamiętasz nawet po latach i jak pamiętasz po latach tylko częściowo to sobie odświeżysz tylko, a uczenie się żeby wyklepać na pamięć, co zapominasz od razu a po wielu latach nie masz pojęcia o co chodzi

@GazelkaFarelka to jest kwestia praktyki. jak wytłuczesz ileś etiud i pasaży, to bardzo często jesteś w stanie "na oko" odgadnąć i przypomnieć sobie jak mniej więcej zapis nutowy ma wybrzmieć. zostaje kwestia szczegółów do wyuczenia.

@maximilianan to się nazywa słuch relatywny. Zapamiętałeś sobie dźwięk, a resztę dźwięków znajdujesz w odniesieniu do niego. umiejętność do wyćwiczenia, bardziej popularna niż absolut

@maximilianan To że cos jest banalne dla Ciebie, nie znaczy, że dla wszystkich takich jest, nie można mierzyć ludzi swoją miarą. Ja na przykład umiem, na z wyprostowanymi nogami dotknąć łokciem palców stóp. Zawsze umiałem, jest to dla mnie naturalne. Czy teraz mam mówić, że każdy powinien tak umieć i kto nie umie jest ułomny? :p

@maximilianan Cos kręcisz, majster. Poza tym, nawet wyszkoleni ludzie używają kamertonów do strojenia instrumentów :p

@maximilianan A to nie na tym właśnie polega słuch absolutny? Na bezbłędnym rozpoznawaniu I powtarzanie dźwięku?

@maximilianan aha! Czyli jednak trzeba mieć słuch absolutny, żeby stroić instrumenty na słuch, a nie 3 klasy muzycznej podstawówki! :p

@mordaJakZiemniaczek ja za takie czary uważam granie na instrumentach smyczkowych.

mam pół roku lekcji na saksofonie, więc czar klapowych dęciaków uleciał, ale wciąż wyzwaniem jawi mi sie np puzon

Zespół daje koncert. Nagle wokalista zdaje sobie sprawę, że zapominał tekstu piosenki. Podchodzi do gitarzysty.

- Ej stary, jak szła kolejna zwrotka, bo zapomniałem?

- Zaraz mam solo, muszę się skupić, nie przeszkadzaj mi.

Podchodzi do basisty.

- Ej stary, jak szła kolejna zwrotka, bo zapomniałem?

- Weź mi nie przeszkadzaj, jestem w pętli basowej, wybijasz mnie.

Podchodzi więc do perkusisty.

- Ej stary, jak szła kolejna zwrotka, bo zapomniałem?

- A co gramy?

Trochę jak w tym dowcipie, że wokalista zapomniał słów, zaraz wchodzi kolejna zwrotka, zwraca się do perkusisty z prośbą o pomoc, a ten "a który kawałek gramy?" xD

Zaloguj się aby komentować