Przemysław Czarnek potrafi być modelowo bezczelny. Kiedy wylewa w mediach krokodyle łzy nad wysokimi rachunkami za prąd Polaków, zapomina dodać, że obecny koszt energii w Polsce to bezpośredni efekt wieloletnich zaniedbań jego własnego obozu politycznego. Polska płaci rekordowe stawki, ponieważ:
Dlaczego to nas rujnuje?
Gdzie podziały się miliardy?
Miliardy złotych z systemu ETS trafiały bezpośrednio do krajowego budżetu. Z założenia miały iść na głęboką modernizację energetyki kopalnej oraz ekspresowy rozwój Odnawialnych Źródeł Energii.
Szczyt hipokryzji
I w tym samym czasie polityk, który bez mrugnięcia okiem podpisywał się pod tą dewastacją, uważa się za ofiarę systemu. Sam - mając dostęp do ministerialnych profitów i dotacji - bez problemu zamontował za grosze fotowoltaikę na dachu własnego domu.
Jednocześnie, gdy Polacy liczyli złotówki na rachunkach, on dbał o miękkie lądowanie dla najbliższych - czego symbolem stało się ekspresowe upychanie żony (mimo krytyki jej dorobku) na dyrektorskie stanowiska nowo tworzonego Wydziału Medycznego KUL.
Klasyczny schemat: dla nas drożyzna i archaiczny węgiel, dla nich prywatne dotacje, zielona energia i państwowe synekury.
#polityka #bekazpisu #heheszkipolityczne #memy #transformacjaenergetyczna #oze #ets #energetyka #cenyenergii #paliwakopalne
