@bartek555 Co do zasady masz rację - czasami lepiej dać pewne prace wykonać profesjonaliście.
Jednak swoje obliczenia zbyt upraszczasz. Nie możesz wszystkiego sprowadzić do kwoty netto, nie pamiętając o marży. Ja ostatnio cały czas widzę opcję "kup z montażem gratis" przy zakupie minimalnej ilości towaru. Jak to możliwe, że montaż jest "gratis"? Tutaj wchodzi zmiana VATu z zakupu na montaż - bardzo dobrze to opisałeś. Jednak na tym się nie kończy, bo przeważnie sklepy mają też do marży doliczoną składową montażową, nawet jeżeli nie kupisz z montażem. Ten bufor się przydaje w momencie kiedy klient nie chce montażu, ale negocjuje cenę towaru.
Wydaje mi się, bo nie mam żadnych badań, że większość ludzi widzi cenę na towarze w sklepie budowlanym i robi zakupy. Ja zawsze przy zakupach w "większych" ilościach zwracam się mailowo do sprzedawców z prośbą o wycenę indywidualną i cena zawsze jest atrakcyjniejsza niż ta z metki w sklepie. Oczywiście nie wszędzie się da działać w taki sposób, bo pracownicy mogą nie mieć możliwości targowania cen w dużych marketach budowlanych, czy sklepach odzieżowych.
Podsumowując, jeżeli zdecydował bym się na samodzielny montaż (sam u siebie układałem podłogę z paneli laminowanych, bo wiedziałem jak to zrobić) i cenę miałem za materiał atrakcyjniejszą niż cena materiału, a nawet cena materiału z montażem. Nie pamiętam jaka to była zmiana % w wartości, ale porównując koszty podłogi ze wszystkimi znajomymi, którzy ogarniali swoje lokum w tamtym czasie, to różnica była dość pokaźna (przy czym brałem panele zwane "premium" a nie marketowy shit). Cyferek ściemniać nie będę, bo nie pamiętam xD
No ale też masz rację jeżeli chodzi o poziom skali. Przy budowie domu za 800k, oszczędność 1k to jest kroplą w morzu. Ta kropla dla całej inwestycji jest niczym, ale jeżeli masz proces budowy ustawiony na "buduję kiedy mam kasę, a nie cały czas" taka oszczędność może skrócić czas budowy o kilka miesięcy. Oszczędzisz 5x 1k na montażach i nagle masz kasę na wszystkie gniazdka/przełączniki i data "do zamieszkania" się skraca. Jest to realna oszczędność.
Tak samo jest w fabrykach. Jeżeli firma produkująca długopisy w ilości miliona miesięcznie, to oszczędność 1 grosza na sztuce jest niczym w porównaniu do jednego egzemplarza, ale przy odpowiedniej skali 1grosz daje oszczędności roczne na sietki tysięcy kilogramów cebuli - tak, wiem że to duże uproszczenie!
Także takie podejście jak opisujesz może prowadzić do faktycznych oszczędności w procesie inwestycyjnym. Jak oni remontują mieszkanie, a nie budują dom, to nagle % oszczędności też jest większy. Ale żeby się tym przesadnie chwalić - WTF xD?