Prognoza pogody na jutro pokazywała trochę deszczu. Niestety, dziś nastąpiła aktualizacja i deszczu nie będzie. Może w przyszłym tygodniu trochę, potem znów prognozy na dwa tygodnie nic. Nie było od... miesiąca? A może jeszcze dłużej. Tylko tam, gdzie są drzewa jakieś i krzewy, dające cień i zabezpieczające glebę przed nagrzewaniem i wysychaniem, rośnie zielona trawa. W pozostałych miejscach wypalone żółte suche placki, suche klepisko jak w połowie sierpnia.


Klimat tej części Europy osusza się katastrofalnie.

Zasoby podziemne wód też się wyczerpują, widziałam już apele gmin o oszczędzanie wody i nie podlewanie ogrodów. Coś, co było jeszcze normą w sierpniu, dzieje na początku maja.


Niektórzy nadal jeszcze żyją w świecie, w którym jutra nie będzie, a zasoby przyrody są nielimitowane i niewyczerpane. Ze smutkiem i politowaniem patrzę na tych ludzi w okolicy, co kupili sobie stary dom i wpadli oczywiście w tym roku na pomysł wycięcia na działce wszystkiego do gołej ziemi, starych drzew, drzew owocowych, pięknie kwitnących krzewów - po czym zaoranie trawnika, posianie nowego i obsadzenie dookoła tujami - tak wiadomo wszak najpiękniej i należy do samego końca ignorować fakt, że nie żyjemy w angielskim, zraszanym regularnie deszczami klimacie. Już miesiąc podziwiają suche, wypalone klepisko naokoła domu, mimo latania ze szlauchem wieczorami. A to dopiero maj, przypominam.

#ekologia #pogoda

Komentarze (39)

Rodzice starali się ogródek zbilansować, jeden iglak ma już prawie 10m...i wpierdala wodę tak, że nie da rady utrzymać przylegającego kawałka trawnika w "zieloności", mimo dolewania akurat tam jemu specjalnie górką, w transzach żeby na spokojnie wypił a nie spłynęło. To tyle jeśli chodzi o praktykę.

Pod iglakami zawsze jest sucho, tak zawsze było nawet jak nie było suszy - trzeba sadzić liściaste.

@GazelkaFarelka a z jakiego powodu? bo jeśli chodzi o picie wody to cyfrowy gamoń podpowiada że niekoniecznie:

Co do zasady, drzewa liściaste zużywają więcej wody niż drzewa iglaste tej samej wielkości, głównie ze względu na bardziej intensywną transpirację (parowanie wody z liści) w sezonie wegetacyjnym. Istnieją jednak ważne wyjątki. [1 ]

Oto szczegółowe porównanie:

  • Drzewa liściaste (większe zużycie): Ich szerokie liście mają dużą powierzchnię, przez którą intensywnie paruje woda. Wierzby czy brzozy potrafią pobierać ogromne ilości wody, co sprawia, że są idealne do osuszania podmokłych terenów.

  • Drzewa iglaste (mniejsze zużycie, z wyjątkami): Igły są przystosowane do oszczędniejszej gospodarki wodnej (grubsza skórka, mniejsza powierzchnia). Wyjątkiem jest modrzew, który transpiruje niezwykle intensywnie, często przewyższając drzewa liściaste.

  • Różnica w czasie: Iglaste są zimozielone, więc pobierają wodę także zimą (gdy gleba nie jest zamarznięta), podczas gdy liściaste w tym czasie nie transpirują. Jednak w skali całego roku to liściaste zużywają wody więcej. [1 , 2 ]

Kluczowe różnice:

  • Liściaste: Szybszy wzrost, większe zapotrzebowanie na wodę latem.

  • Iglaste: Mniejsze wymagania wodne, ale lepsze przystosowanie do pobierania wody z głębszych warstw gleby. [1 ]

Podsumowując, jeśli porównamy sosnę i dąb o identycznej wielkości, to dąb w okresie letnim "wypije" prawdopodobnie więcej wody.

@wonsz A wiesz, że nie wiem? Zawsze pod sosnami nigdy nic nie rosło, czy to u moich rodziców czy u mnie, czy u kogokolwiek na ogrodzie gdzie widziałam. Lasy iglaste na nizinach też w sumie suche i piaszczyste są.

Liściaste może i pobierają więcej wody z gruntu, ale z kolei rzucając lepszy cień, lepiej chronią grunt przed wysychaniem.

@GazelkaFarelka możliwe, natomiast polemizuję z tym kawałkiem o wycinaniu drzew pod trawniczek, bo widzę na własne oczy jak drzewo pije jak pojebane, bez wątpienia to ono jest problemem bo zażółcenie trawy jest po kole z drzewem w centrum. żeby nie było nawodnienie całości jest w półautomacie (ręcznie trzeba pompę w studni włączyć), rzeka blisko i wody w studni nie brakuje a rodzice pilnują tematu bo reszta ogrodu jest tip top...

@wonsz Wycięcie jednego drzewa to nie wszystkich drzew i krzewów dookoła domu. Drzewa i krzewy liściaste dają cień i chronią glebę przed wysychaniem, co widać po stanie i kolorze trawy.

@wonsz trawa tam gdzie nie ma cienia (posadziłam rośliny ale jeszcze minie zanim urosną) vs trawa pod drzewami gdzie jest cień. Mimo że "drzewo pije wodę" to bilans i tak jest korzystniejszy. Ewidentnie roślina mniej wypije tej wody niż wyparuje pod wpływem słońca i temperatury z gołej gleby.

6d188592-7e63-4cbc-b881-4bc7f85568d4
796d24a0-804b-4d81-9922-71c7e055b52a

@GazelkaFarelka @wonsz i do tego jest jeszcze jedna ważna sprawa - wiatr wyjaławia i wysusza ziemię, a krzewy i drzewa przed tym wiatrem chronią. To jeden z powodów dlaczego na wsiach były miedze z małymi laskami między polami uprawnymi. Dawały cień, w korzeniach zostawała woda, chroniła pola przed wiatrem

@GazelkaFarelka

Z tego co mówi najlepszy ekspert w dziedzinie roślin (żona) drzewa iglaste zakwaszają glebę - stąd trawa nie rośnie.

Ale za to inne rośliny lubią rosnąć w kwaśnej glebie - na ten przykład borówki.

@wonsz widzisz co pisze @HomikHaosu wyżej? Niepotrzebnie i bez sensu tam lejecie, trawa ginie wam nie dlatego, że jest za mało wody, którą "iglak pije" - tylko dlatego że iglak zakwasza glebę niszcząc wokół wszystkie rośliny. Posadźcie tam coś co lubi kwaśną ziemię albo zaakceptujcie fakt że nie ma tam trawniczka.

Zauważ że wszyscy przeciwnicy globalnego ocieplenia krzyczą o nim kiedy jest śnieg w marcu/kwietniu. Ale siedzą cicho jak jest 15 stopni w grudniu czy teraz od 2 miesięcy nie było deszczu (mimo mrozów).

A brak deszczu to nie tylko suche placki ale wszędzie unoszący się pył, brak żarcia, problemy z elektrowniami (jakoś je trzeba chłodzić) itd.

====EDIT====

Zapomniałem napisać że np u mnie w okolicy robiony jest teraz remont wzdłuż drogi. Zremontowano chodnik ale przy okazji dodano betonowe korytka co by mieć pewność że cała woda ładnie spłynie z łąki do rzeki.

@Ragnarokk Nie mogą się zdecydować - jednocześnie uważają że wpływ działalności człowieka na klimat to nieprawda, a jednocześnie nie przeszkadza im to wierzyć, że jacyś ludzie sterują pogodą na Ziemi XD

@m_h O tak, przy każdym remoncie drogi rozczulają mnie rowy. Albo nowo wykopane, albo pogłębione istniejące i wycięte krzaki. Głębokie na minimum metr. Niesamowity optymizm projektantów. Jak tam kiedykolwiek chociaż z 5 cm wody będzie stało to będzie cud.

@GazelkaFarelka rowy przy drogach to mogą być wymogi budowlane względem odprowadzania wody z ulicy. Nie zdziwiłbym się, gdyby były jakieś normy w przetargach w tym temacie.

@GazelkaFarelka południe Anglii od lat zmaga się z niedoborem wody, wypalonymi słońcem trawnikami. Północ z kolei ma wody aż nadmiar. W tym roku rolnicy utracili masę plonów przez zalania i powodzie. Zastanawiam się czy w ciągu najbliższych 30-50 lat UK nie będzie oazą bogatą w pitną wodę. Tylko drzew tutaj brakuje.

@GazelkaFarelka A jak spadnie deszcz, to wszystko im ładnie spłynie z działki do sąsiada lub kanalizacji, bo w żadną retencję nie zainwestowali ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@GazelkaFarelka Samo podnoszenie nie, ale zmiana kierunku spływu tak. Jeśli zrobi się to dobrze, to sąsiad nie będzie miał więcej wody

@PlatynowyBazant o tym mówię, dla mnie to już patologia, podejście że budując dom trzeba się zawsze podnieść i nie ma innej opcji. "Bo inni się podniosą". Samonapędzający się idiotyzm, bo finalny efekt jest taki, że wszyscy mają na tym samym poziomie, czyli dosłownie tak samo jakby nikt się nie podnosił - tylko że wszyscy musieli wydać na to kasę a cieszą się tylko typy co sprzedają i transportują ziemię ciężarówkami.

@GazelkaFarelka u mnie jest tak że ja jestem po tej niższej stronie ulicy i sam trochę podsypałem dojazd do domu by mieć poziom 0 równo z droga, ale druga strona ulicy była naturalnie powyżej drogi, a i tak wszyscy podnieśli teren nawet o 0,5m

Tydzień temu przymrozki w nocy, dzisiaj w nocy okolice 10 stopni, po 7 rano już 20, teraz 25. Sucho strasznie. Wrzucałem o palącym się lesie, mainstremowe media nadają o tym od rana.

Szury piszą o tym że śnieg był. Był i się zmył. Przez mróz i niskie temperatury zamiast pójść w glebę odparował. Jak koniec maja i czerwiec nie będzie mokry to jesteśmy w d⁎⁎ie. Wisła pobije swój rekord kolejny raz

@30ohm Ludzie nie ogarniają, że jest spora hydrologiczna różnica w "śnieg padał w styczniu i lutym" a "śnieg spadł w styczniu i się utrzymał do lutego"

@GazelkaFarelka @Ragnarokk śnieg spadł w listopadzie, dosypalo w grudniu i styczniu poleżało do lutego. Całość odparowała

Zaloguj się aby komentować