
Kilka miesięcy temu ogłoszono powstanie gier "Thorgal" i "Nocny wędrowiec". Dziś wypływają informacje o niepewnych losach polskiej firmy, w tym ostre stanowisko twórcy "Thorgal".
#thorgal #gry #grywideo #mightykoi

Kilka miesięcy temu ogłoszono powstanie gier "Thorgal" i "Nocny wędrowiec". Dziś wypływają informacje o niepewnych losach polskiej firmy, w tym ostre stanowisko twórcy "Thorgal".
#thorgal #gry #grywideo #mightykoi
xD. Widać że pan Marcin potrafi ściemniać dla inwestorów i pracownikow ale nic więcej. Rozumiem że początki mogą być na wariackich papierach ale 5 lat to bardzo długo. Tam trwa jakaś odwieczna walka a postępów nie ma.
Widać że pan Marcin uczy się że jak załatwi bańkę to starcza to na waciki a najwidoczniej myśli że idealnie to pokryje jego pomysly
@hellgihad też tak uważam, niestety janusze i do game dev sie dobrały.
Naszczęście to nie przetark po znajomości u burmistrza miasta sponsorowanego z publicznych pieniędzy,
Jak nawali to typ będzie mieć problemy finansowe a jak wyda propagandowe kicze lub gre niedorobionego bubla, to mega szybko sie zwinie z rynku w podskokach.
Gracze brutalnie zweryfikują go. I bardzo dobrze.
@Po_Prostu_Smyk Kajko i Kokosz też nie mają szczęścia do adaptacji growych .
W każdym razie powyższa historia wskazuje, że gamedev nie powinien być finansowany z publicznych środków.
@Sauronus człowiek wielu talentów
niespełniony wydawca gier fabularnych TRIGLAV: NIP spółki 9271966848 , NIP JDG 9271906823
wcześniej działał jako Mobil Sound Piotr Przybysławski (firma handlowa - elektronika)
sprzedawca mebli udający firmę z branży telekomunikacyjnej (albo na odwrót)
przedstawiciel firmy od grafenu https://lubuskie.pl/wiadomosci/8409/misje-gospodarcze-po-belgii-czas-na-wlochy
członek zarządu olsztyńskiej spółki VERMO, NIP 7393954650 z branży budowlanej
prezes agencji reklamowej Handler sp. z o.o., NIP 9271966334
w lutym utworzył spółkę, która ma zajmować się produkcją gier KIND LIGHT STUDIOS sp. z o.o., NIP 7011247216
@aerthevist no... pytanie czy faktycznie był sens to w takim razie wypuszczać. Przecież na pewnym etapie projektowania musieli wiedzieć, że produkt końcowy niewiele się będzie różnił od obecnego stanu, a ewidentnie widać, że to jest gówno. To nie tak, że w dniu premiery doznali olśnienia. Inkwizytor, no niestety, ale nie powinien wychodzić i tyle.
@aerthevist norma, którą producenci zabetonowali podpierając się "wolą graczy", których do tego zgaslightowali albo przekupili, a w innych przypadkach wyrażania tej woli zwyczajnie olewali. Chyba najlepszym przykładem hipokryzji całego tego środowiska wydawniczo-recenzenckiego i tego jak zepsute ono jest była premiera Baldura 3, gdzie jak gra wyszła i już na premierę była 10/10, bez miliona łatek, day0 patchów, płatnych dlc przywracających wyciętą zawartość, tych wszystkich łołkizmów i innych postępowych agend na każdym kroku, mikrotransakcji, walut premium, wirtualnego kasyna z czystym hazardem ukrytego za jakimiś grafikami i resztą tego raka toczącego branżę, to reszta się kolektywnie zesrała, bo poczuli, że ktoś zagroził ich statusowi quo. Który to pożyteczny przygłup zaraz powiedział, że Baldur's Gate 3 to wyjątek i gracze nie powinni uważać go za nowy standard i się przyzwyczajać? To jest dosłownie naplucie graczom w ryj i stwierdzenie "nie oczekujcie dobrego produktu, dawajcie nam te 3 stówki i spierdalajcie, a nie jakieś oczekiwania będziecie mieć". Dlatego od długiego czasu mam wręcz nadzieję, że takie Ubi, EA czy Blizz się wywalą i sobie ten głupi ryj rozwalą. Bo oni już dawno temu przestali robić gry dla graczy, a zaczęli robić produkty gropodobne dla excela inwestorów. I przykro mi to mówić, bo stworzyli masę gier, w które dawno temu się zagrywałem jak głupi, ale no ile można?
@NiebieskiSzpadelNihilizmu w BG3 grałem ponad pół roku po premierze, ale z tego co gra nie miała płatnych DLC czy mikropłatności. Wokizmy to bardziej wymysły WotC niż samych Larianów. Patchy owszem było sporo, ale gra z tego co znajomi mówili nie była taką wtopą jak CP2077 na premierę. BG3 zebrało dobre noty, mimo niedoróbek, bo broniło się dobrą fabułą i implementacją mechaniki D&D 5e.
Mój kolega zainwestował parę milionów w polskie studio gamingowe. Wypuścili już kilka gier ale większość to średniaki które w ogóle lub ledwo zwróciły kapitał nie mówiąc o zysku. Teraz kolega walczy aby odzyskać choć zainwestowaną kasę.
wg mnie te studia działają na podobnej zasadzie: wziąć jakiś chodliwy pomysł, markę lub branże. Nakręcać inwestorów na mega zyski. Żyć z kasy od inwestorów. A co dalej to w sumie już nie ich problem.
@NatenczasWojski przedstawiłeś praktycznie ideę startupów- wymyślić chwytliwy slogan, znaleźć fraje... znaczy inwestorów gotowych wyłożyć na to kasę, przebimbać parę lat i ogłosić, że projekt nie wypalił, ale właśnie startują z kolejnym. Faktycznych pomysłów, które wyrosły ze startupów i odniosły sukces jest marginalna ilość, a reszta to topienie kasy, które jak żywo przypomina zwykły scam.
Zaloguj się aby komentować