Premier Wielkiej Brytanii: Potrzebujemy silniejszych relacji z Europą

Keir Starmer ogłosił w środę przed południem, że wojna w Iranie "wpłynie na przyszłość kraju". Premier dodał, że nie Brytyjczycy nie wyślą tam swoich wojsk, a w obliczu działań Donalda Trumpa kluczowy jest sojusz z Unią Europejską. - Potrzebujemy silniejszych relacji z Europą - zadeklarował.


#wiadomosciswiat #wielkabrytania #uniaeuropejska #politykazagraniczna

#owcacontent

Komentarze (26)

Wkurwia co zrobili staruchy dla UK... z ankiet i analiz demograficznych wynika, ze nadwyżka co zrobiła im Brexit to były stare chuje i k⁎⁎wy, którzy teraz już nie żyją...


Gorzej że w PL za konfederosją w znacznej części młodzi głosują.

@Vampiress no właśnie nie zawsze xD


Tak jak mówiłem, w PL więcej na konfederuskich głosuje młodzieży niż staruchów, nie mogę znaleźć wykresu tylko...

może jakaś unia, czy coś...


tak naprawdę to nie będzie żadnych relacji z Europą, bo przyszły premier farage już zapowiedział że pójdą full trump. a na Europę to może co najwyżej cła nakładać, jak ich będą pozywać do europejskich trybunałów za nieprzestrzeganie europejskich umów. takich jak chociażby Withdrawal Agreement, którą jako "niesprawiedliwą" uznaje za nieważną.


jak ktoś liczy na sztamę naszych faszystów z ichniejszymi, to przypominam że farage powiedział że od Polaków woli ciapatych, bo są bardziej brytyjscy.

@solly-1 Polacy według niego miedzy innymi nie rozumieją praw panujących w UK


“I have to confess I do have a slight preference. I do think, naturally, that people from India and Australia are in some ways more likely to speak English, understand common law and have a connection with this country than some people that come perhaps from countries that haven’t fully recovered from being behind the iron curtain.”

dodam że w UK, a już szczególnie zwolennicy faraga używają zamiennie zwrotów "polish" i "eastern europeans". tak jak "asian" w UK oznacza domyślnie pakistańczyka/hindusa, a jeżeli chodzi o inną nację to się precyzuje, np. japanese, chinese.


jesteśmy też obciążeniem dla gospodarki:

Każdy z pracodawców powinien móc nieskrępowany przez prawo zadecydować, czy chce zatrudnić Brytyjczyka, czy kogoś z Polski - powiedział Nigel Farage w wywiadzie dla Channel 4. Uważa on, iż każdy pracodawca powinien mieć prawo do dyskryminacji pracowników ze względu na narodowość. Dodał, że prawo antydyskryminacyjne spowalnia brytyjską gospodarkę.

to też dzieło UKIPu:

in Huntingdon and Cambridgeshire where Polish residents have had cards put through their doors reading ‘no more Polish vermin’.

48fe2806-b1d2-491a-ac45-7bf93a6a5f18

@voy.Wu @voy.Wu

Polacy według niego miedzy innymi nie rozumieją praw panujących w UK

Polak Polakowi tam nie równy, tak jak Hindus Hindusowi.


Jeden Polak zachowuje się przyzwoicie I jest po prostu na zarobju, a inny jest patologiczny i ma konflikty z prawem ( slynna akcja polskich włamywacz, jeden włamywacz w tym samym momencie na ulicy chyba pomalował w mieszkaniu ekskremwntami ściany, a drugi w domu na przeciw wziął prysznic zjadł cos z lodówki posprzątał, umył podłogę i wannę oraz okna xD).

To są można powiedzieć o Hindusach. Jeden obsra świeżo wyczyszcxoną ulicę, a drugi jest od 3 pokoleń w Anglii i jest na jakimś stanowisku managera projektu lub prowadzi sklep czy restaurację.


Których jest więcej z której strony, to chyba nie trzeba mówić.

@zzzquil tutaj jest mowa o postrzeganiu imigrantów przez populistę faszystę nigela faraga i wykorzystywaniu przez niego

społecznych napięć w kampanii brexitowej. wtedy to te głosy "tych lepszych" imigrantów zaważyły o brexicie.


jak wygląda rzeczywistość to nie musisz mi tłumaczyć, bo na wyspach spędziłem blisko dwie dekady. farage pojechał tu po najniższej linii oporu licząc na głosy tych z wielomilionowej beżowej rzeszy którym wtedy Polacy, ci nowi "gorsi" imigranci, faktycznie masowo "zabierali pracę". bo Polacy przychodzili do pracy pracować, co było dla większości ciapatych szokiem i realnym zagrożeniem egzystencjalnym xD przeciętnemu pakistańczykowi/hindusowi do tej pory te pieniądze "się po prostu należały". jak to tłumaczyła mi jedna moja hinduska znajoma: "we have different believes" xD to właśnie te "przekonania" wykorzystał farage.

@voy.Wu

we have different believes

Pracowałem z hindusami z hindii. Jak najdalej od tego, to jest wysublimowana forma wręcz agresywna '"czy sie stoi czy sie leży".

@zzzquil eh, długo by można gadać, więc opowiem urywek tylko z własnych doświadczeń. znam pracowitych Hindusów. i nawet jednego pracowitego Pakistańczyka (katolik xD). tak jak sam napisałeś:

Polak Polakowi tam nie równy, tak jak Hindus Hindusowi.

ale. większość których spotkałem po prostu nie urodziła się żeby pracować. jak już któryś pracował to do momentu kiedy dostanie wizę, nie mówiąc o paszporcie. i wtedy to wyjebongo. a to na obrazie większości i ludowych legendach opierają się populiści.


jest od 3 pokoleń w Anglii i jest na jakimś stanowisku managera projektu lub prowadzi sklep czy restaurację.

przeciętny John, który robi całe życie w jednej fabryce i może nie zapierdala jak Polacy, ale jednak pracuje, widzi dookoła, zwłaszcza w takim Londynie, że wielu Hindusów czy Pakistańczyków żyje lepiej, chociaż nigdy nie przepracowali "uczciwie" jednego dnia. pokończyli uniwersytety, pracują jako księgowi, pracują w administracji publicznej itd.. ciapatych są miliardy i ten procent tych których stać na to, to nie przylatuje do UK jebać w fabryce, tylko w celach wyższych i ich widać. a za nimi ciągnie cała rzesza rodzin, kuzynów, wujków, ciotek, służących(!), bo przecież jak im się powiodło, to nie zostawią "swoich" w biedzie. i ich widać jeszcze bardziej. to o czym od takiego Johna się dowiesz, to że ci azjaci podostawali od państwa domy za darmo, a państwo ich nagradza za każde następne dziecko. "they good at breeding", słyszałem to setki razy. i setki razy to widziałem. i tu wchodzą trump i farage cali na biało ze swoją teorią lewackiego planu wymiany rasowej.


no i kwestia tych legendarnych już benefitów. które w UK wcale nie są wysokie, natomiast dla wielu ludzi którzy przybyli z krajów trzeciego świata, to jest jak manna z nieba. a zwłaszcza azjaci z dojenia państwa zrobili cały system. znam landlorda z pakistanu który wprost mi powiedział, że to Polacy mają jebać, a oni są od liczenia pieniędzy (brzmi znajomo). typ mi się chwalił że jest 40 lat w UK, nie przepracował ani jednego dnia, ma 5 domów i każda z jego córek i każdy jego syn ma dom i mercedesa. i ma dużo racji, bo pierwszy dom na którego wynajmowaniu się zaczął dorabiać dostał od councilu xD


świeży przykład ziomka z Pakistanu, z którym jeździłem do pracy. lewus do roboty straszny, drugi rok jest w UK, ale już ma swojego prawnika znajomego Pakistańczyka, który ogarnia mu benefity, zasiłki chorobowe na żonę, chociaż nic jej nie jest, mieszkanie z councilu, bo ma piątkę czy szóstkę dzieci i babe w ciąży itd.. i chłop mi mówi że kupuje dom xD potrzebuje tylko w papierach mieć pół roku przepracowane (na razie mu się nie udało, z tej roboty też już go wyjebali xD). pytam go jak on chce dom kupić, jak jest bezrobotny, mieszka na councilowskiej chacie i żyje na benefitach xD a on mówi że "wujek" mu to wszystko ogarnia, a allah mu pomaga. Usman w pracy zapytał takiej jednej Jill, która jest pod sześćdziesiątkę "ile dostaje benefitów, za to że jest stara?" xDDD bo jak dostanie pobyt stały to sprowadza babkę, matkę, ojca i całą ekipę z Pakistanu i chciał sobie policzyć. serio, to jedno z jego pierwszych pytań jakie zadał w nowej pracy xD ciężko się nie zgodzić, że przylatują do UK, żeby zasiedlać.


tylko że farage nie może sobie (jeszcze) pozwolić na oficjalne jebanie po ciapatych, bo to jest zbyt duża i dobrze zorganizowana grupa wyborcza, więc pomimo, że to przez "kolorowych" reformUK ma takie poparcie wśród "ludu", to w oficjalnym przekazie farage ciągle jebie po "eastern europeans", przekładając na Polaków, Rumunów i Litwinów wszystkie uprzedzenia do emigrantów wytworzone w UK przez dziesięciolecia, żeby nie stracić głosów Azjatów. którzy wyborczo są mu ciągle potrzebni. po pierwsze jesteśmy łatwym celem, a po drugie w jego sponsorowanej przez kreml propagandzie to UE jest głównym wrogiem.


farage mówił o "eastern europeans" że jedzą łabędzie. sam o tym słyszałem i to nie od niego najpierw. sam opowiadałem dowcip o Rumunach co szybciej dopływają do chleba, chociaż wiedziałem że to bezdomni Cyganie w Londynie zjedli łabędzia. tylko że dla mnie to był dowcip, a farage z tego zrobił program wyborczy.


można by się jeszcze zastanawiać, skoro to UE jest głównym problemem, to skąd wśród tych "najeźdźców" z UE poparcie dla reformUK? otóż tutaj cały na biało wchodzi Tarczyński, którzy dla przeciętnego Brytyjczyka jest czołowym polskim politykiem. i który łączy brytyjską klasę pracującą z Polakami i Rumunami. dzięki prostym podziałom na białych i kolorowych, na chrześcijan i innowierców. trump i farage walczą z UE, a dzięki śmieciom pokroju tarczyńskiego, zbierają poparcie wśród obywateli tejże UE. to są populistyczne ruskie majstersztyki. żeby każdy miał swojego wroga.

46e256ef-94d3-403f-8383-4877dc87bc31

Blokada kontynentalna, zmiana języka urzędowego w UE, twarda granica i skrupulatna kontrola, tak żeby to jebane bezzębne plemię po 12h stało w kolejkach. Do⁎⁎⁎ać więcej ceł i podatków, w międzyczasie negocjować ze Szkocją traktak akcesyjny. Niech wiedzą gdzie ich miejsce.

@Drukarka666 UK ma niesamowity przemysl zbrojny. Tylko debil odcinalby sie od takiego, badz co badz, partnera. Mimo ze s upadajacym mocarstwem to Europie sa potrzebni chociazby ze wzgledu na polnocna flanke EU i ich zdolnosci atomowe. Nie podumales w tym temacie

Brexit miał być remedium na bolączki, które dotykają UK. Cudowne rozwiązanie problemów, które według narracji (coraz modniejszej i u nas) stwarzaja organy administracji europejskiej. Po wyjściu z UE problemy się pogłębiły, a gospodarka zwolniła. Nielegalna migracja nie straciła impetu, ale brakuje międzynarodowego zaplecza politycznego, która dawała wzmocnienie pozycji w różnych negocjacjach. Oczywiście brexit z czegoś wynikal, ale do tej pory niejednoznaczna jest rola rosji w całym przedsięwzięciu.

Zaloguj się aby komentować