Ech ci Amerykanie, źle im tam było z tą potęgą i bogactwem? Najpierw rzucili się w szaleństwo woke, a jak otrzeźwieli to dla odmiany rzucili się w szaleństwo MAGA. Odpierdala im już wszystkim od tego dobrobytu. Żadne mocarstwo nie może trwać wiecznie i być może właśnie obserwujemy początek końca potęgi USA.
Ale przyroda nie znosi próżni. Skoro Amerykanie nie chcą już być liderami wolnego świata i konfliktują się z partnerami i sojusznikami, to Unia Europejska powinna zająć ich miejsce. Trump w końcu zasadził wystarczająco mocnego kopniaka, żeby obudzić Europę, co niedawno nie udało się nawet Putinowi. A w sytuacji gdy nikt nie ufa USA, to my będziemy najbardziej wiarygodnym partnerem dla Kanady, Australii, Japonii, Korei i... Chin. Mieszkamy w dobrym rejonie świata, gdzie nie ma trzęsień ziemi i tsunami, za to jest woda. Jeśli więc zlikwidujemy jedyne poważne zagrożenie i zdusimy moskiewskiego gada, nasze dzieci i wnuki może czekać świetlana przyszłość.
A Amerykanie? No cóż, świat jakoś poradził sobie bez Rzymu, Umajjadów, Czyngis Chana i Osmanów, więc może i bez nich sobie poradzi.