Prawie cała moja rodzina od ponad 20 lat traktowała mnie jako opóźnione w rozwoju dziecku i nieudacznika. W czwartek moja mama poinformowała mnie, że dziś jest zjazd rodzinny i mam się pojawić. Powiedziałem, że prawie cała rodzina latami mną gardziła i po tym wszystkim mam ich wszystkich głęboko w nosie dodając, że łączy mnie z nimi tylko pokrewieństwo genetyczne. No i moja mama się obraziła, bo o rodzinę trzeba dbać, a nawet jak mnie nie lubią to należy wzbudzać pozory xD I wszyscy są zaskoczeni, że słowo "rodzina" uważam za obelgę, a jako dorosły prawie cały swój wolny czas spędzam samotnie. Siedzę teraz w domu, popijam piwo, powinienem mieć wywalone i cieszyć się wolnym dniem, ale jednak nadal mnie nosi. #gownowpis
Komentarze (14)
Trzymaj sie tam, moi starzy to alkoholicy, a matka jest taka zryta, ze sie zawsze wyzywala na mnie i rodzenstwie. Rodzenstwo duzo starsze, to mieli okazje duzo wczesniej z tego wyjsc, a ja z rodzicami zostalem. Ojciec nie zostawi matki, bo jest zjebana, ale nie chce, zeby skonczyla na ulicy, bo ona do niczego sie nie nadaje.
Rodzina moze byc swietna i ustawic cale twoje zycie, ale jesli masz ch⁎⁎⁎wa, to po prostu to przyjmij i nie daj sobie wmowic jakichs glupstw, ze o rodzine trzeba dbac. Nie trzeba. Nie zyj tym, jestes pewnie w wieku, w ktorym juz wiesz, ze rodzina to nie wszystko. Spodziewam sie zalu, ale nie pozwol sobie zepsuc dnia, czy zycia przeszloscia. Rob rzeczy, najlepiej z ludzmi.
Sam nawet sadze, ze dziecko nie jest niczego winne nawet dobrym rodzicom.
Normalna sprawa u osób w spektrum. Tolerujemy albo osoby podobne do nas, albo neurotypowe które są mocno tolerancyjne i akceptują nas takimi jakimi jesteśmy i nie chcą nas zmieniać, a ze wszystkimi innymi to jest męczenie się a nie zdrowa relacja.
Jak masz podtyp unikający, czyli samotność nie jest dla ciebie problemem to miej w d⁎⁎ie ludzi, w tym własna rodzinę, i opieraj się o siatke własnych przyjaciół których sam dobierasz, a nie randkowych npc z którymi łaczy cię jakąś linia genetyczna i nic poza tym.
Zresztą nie trzeba być w spektrum by mieć problemy z rodziną, powiedzenie że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach nie wzięło się z nikąd.
Poza tym to nie te czasy, potrzebujesz jednego/dwóch przyjaciół na których możesz faktycznie liczyć a nie jakieś rodziny z którą widujesz się raz na rok i nawet się nie lubicie.
Wiadomo poprzednie pokolenie ma stary system gdzie dawniej robiło się wiele rzeczy po rodzinie i trzeba było z nimi mieć jakieś kontakty, często udawane przyjaźnie, ale te czasy mineły, teraz potrzebujesz hajsu i pojedynczych przyjacioł a nie szerokiej rodziny w której jeden zna się na hydraulice drugi na elektryce itp. nawet jak tak jest to czasem lepiej jest wziąć do takich prac obcego, rodzina a zwłaszcza dalszą to w dzisiejszych czasach przereklamowany koncept bo dzisiejszy świat umożliwia życie w pełni samodzielne, więc po co się męczyć z innymi niedopasowanymi ludźmi.
Zaloguj się aby komentować