Prawie cała moja rodzina od ponad 20 lat traktowała mnie jako opóźnione w rozwoju dziecku i nieudacznika. W czwartek moja mama poinformowała mnie, że dziś jest zjazd rodzinny i mam się pojawić. Powiedziałem, że prawie cała rodzina latami mną gardziła i po tym wszystkim mam ich wszystkich głęboko w nosie dodając, że łączy mnie z nimi tylko pokrewieństwo genetyczne. No i moja mama się obraziła, bo o rodzinę trzeba dbać, a nawet jak mnie nie lubią to należy wzbudzać pozory xD I wszyscy są zaskoczeni, że słowo "rodzina" uważam za obelgę, a jako dorosły prawie cały swój wolny czas spędzam samotnie. Siedzę teraz w domu, popijam piwo, powinienem mieć wywalone i cieszyć się wolnym dniem, ale jednak nadal mnie nosi. #gownowpis