Hejto.pl

Komentarze (17)

@WujekAlien Mojego kumpla tak chcieli obuć. Praca full zdalna, to wyniósł się pod miasto, a tu kilka tygodni po przeprowadzce jakaś topowa Anetka z HRu mu oznajmiła, że 2-3 dni w tygodniu ma być w biurze. On zaczął protestować, bo inaczej się umawiał, na co ona mu rzuciła, że on o tym decydował nie będzie. Próbował się skontaktować z szefami, bez skutku, bo to delegacje, urlopy itp. Pracował w supporcie, dla kilku dużych klientów. Artykułował swoje niezadowolenie, no i jeden z tych dużych stwierdził, że chętnie go przejmą, z zapisaną w umowie pracą zdalną. Profity: suta podwyżka, zdalna gwarantowana, no i robi to co robił dla jednego klienta zamiast kilku xD Cisnął wypowiedzenie i się zaczęło. Wtedy nagle szefowie się znaleźli, że oni nic nie wiedzieli, że oni się zgadzają żeby został na zdalnej, że wobec Anetki wyciągną konsekwencje, on się wahał, ale w końcu stwierdził, że idioty z siebie nie będzie robił, zresztą podpisał promesę.

Okazało się, że Anetkę wywalono (kumpel dalej nie wie, czy jako kozła ofiarnego czy była to rzeczywiście jej inicjatywa, ale go to wali). Zwłaszcza, że Anetka ponoć postąpiła tak z kilkoma osobami, i co najmniej dwie również cisnęły papierami xD

@mannoroth Anetki z HR napierdalają jakieś szkolenia z biurocepcji i myślą, że ktoś im dał władzę w ręce, a na opracowaniu polityki, od której zawsze są wyjątki, się kończy. Zawsze mnie dziwiły te rozdmuchane działy HR na kilkadziesiąt osób, z którymi jedyną interakcję mam na onboardingu, braniu zaświadczenia o zarobkach i na exit interview. Czym się zajmują ci wszyscy ludzie?

@mannoroth na zachodzi powrót do biura jest `modny`, więc może chciała zacząć trend i powiedzieć `patrzcie jak ładnie nam minionki wróciły klepać w ołpenspejsie, nie kfale siem, ale ja żem to zrobiła` no i nie pykło. Jeśli była jakąś ważneijszą haerówą, taką uberhaerówą to u takich ego się odkleja i zaczynają myśleć, że coś znaczą

@mannoroth 

. On zaczął protestować, bo inaczej się umawiał, na co ona mu rzuciła, że on o tym decydował nie będzie

To ciekawe. Ja w czasach swiezo pokowidowych zmienialem pracę to mi dali do podpisania umowę z hybrydowym czasem pracy 3/2 mimo, ze sie umawialismy ze wedle mojego uznania i potrzeb. Zwrocilem uwagę, to babka z HRow powiedziala, ze to tylko taki zapis i nie bedzie to wymagane. Powiedzialem ze nie podpiszę tego i wtedy zmienili mi na pracę zdalną z mozliwoscią pracy w biurze. Twoj kolega tez musial to miec okreslone w umowie.

@WujekAlien wszystko po to aby udowodnić, że tabelka w excelu z kosztami wybudowania / wynajmu biura jest prawidłowa.


Obecnie to jest tak bez sensu, nagle się okazuje że miejsc jest za mało. Ktoś inny jest w domu: wisisz na słuchawkach, ogromne korpo inny oddział / wydział / piętro, gadasz na słuchawkach. Nagle się okazuje że to wszystko da się zrobić w domu. Bez bezsensownego stania 2 godziny dziennie w korkach

@WujekAlien w moim teami było tak, że były ze 4 osoby z Warszawy, a reszta z: Suwałk, Dobronia, Wrocławia, Opola, Katowic. I warszawska część musiałą chodzić do biura raz w tygodniu, a tamci nie, bo nie mieszkają na miejscu. Bardzo fair xD Przeprowadziłem się do BB, zaaneksowałem umowę na remote i dołączyłem do "tamtych" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Zielczan w poprzednim projekcie tak było, że ludzie max 100km do krakowa najpierw 3, potem 4 dni w tygodniu, a reszta wyjebane jajca

@WujekAlien albo jak szefu, siedząc na 100% zdalnie, w swoim domu w Portugalii, mówi, że czas przestać być samolubnym i wrócić do biura. A tak btw, biuro w Twoim mieście zamkniemy i jest tylko w Warszawie, więc musisz się przeprowadzić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@rith - w rodzinie babka tak samo miała - szef pojechał do swojego letniego domu we Włoszech i na bezczela nakazał na Zoomie, by od następnego tygodnia ludzie do biura minimum 3 razy przyjeżdżali do stolicy gdy większość 100% czasu pracowała zdalnie. W biurze sam się przez miesiąc nie pojawił. Kilka osób rzuciło papierami bo to było ponad rok temu gdzie o pracę zdalną było jeszcze łatwo.

@WujekAlien zgadza się. Jednak prawd ajest dość brzydka. Jak jesteś w biurze to nie oszukać pracodawcy a jak jesteś w domu to ona płaci za osiem godzin a inny pracodawca też może mu płacić za te same osiem godzin ;). Są niestety takie ancymony

Zaloguj się aby komentować