Ponieważ nic tak nie motywuje jak komplement – no, chyba że pieniądze – to w przypływie natchnienia trzeci już dziś ostatni sonet napisałem.


Całe szczęście, że zaraz północ no i niedługo będzie już jutro.


***


Hurtownia bez zysków


Kwitnie nam Jerzy, hurtownię otwiera,

sonety się sypią jak z wywrotki piach;

miał spać już się kłaść, no ale spoziera

wzrokiem swym wieszczym na wieszczy swój skład:


regały metafor, skrzynie aluzji,

kartony rymów, palety fraz –

jakiegoś dziwnego doznał natchnienia:

– „A skrobnę se jeszcze dzisiaj coś raz”.


I wzrokiem omiótł ten cały nieład

i sam już nie wie – jest rad czy nie-rad;

sonety składać – ciężki to fach.


Bo do roboty ty rano wstaniesz,

coś tam zarobisz pracowitością,

a co poecie? A z głodu śmierć!


***


#nasonety

#zafirewallem


No i znowu – wpis z tekstem di proposta.

Komentarze (21)

@George_Stark Kolejny dobry sonet To poniżej bez złośliwości, proszę pisać dalej!


Kiedy minęła dopiero doba, a już masz 9 sonetów do podsumowania, w tym 6 dżordża, ale on dopiero się rozgrzewa:

8fb8d1c0-e9ab-475f-abaf-92fb328945c9

@moderacja_sie_nie_myje Ano nie pamięta.. No w tych 9 to 2 moje, więc też się tu podobnie trochę śmieję xd do piątku jeszcze daleko, Pan też może dorzucić coś do puli, zapraszam!

@moderacja_sie_nie_myje jaki tam ze mnie pan... Opowiadać to trzeba mieć o czym pisać, ja jestem szarym człowiekiem i zadowalam się sonetami hah

Zaloguj się aby komentować