Opowiadamy naszym dzieciom, że narysowały cudowny rysunek, zaśpiewały najlepiej ze wszystkich, nawet kupę zrobiły jedyną w swoim rodzaju. Rośnie nam pokolenie, które jest przekonane o swojej wyjątkowości. I ta konkurencja do wyjątkowości zaczyna być nie do zniesienia. Rozmowa z Anna M. Szutowicz
@Sauron jasne że chciały, ale w kontrze do tego gadania że rośnie nam pokolenie jednorożców, to powiem coś niepopularnego- rośnie nam, bo starzy nie wyleczyli się z odpieluchowego zapalenia mózgu i wręcz hodują dzieciaka wmawiając mu od małego że jest najlepsze, najładniejszy, najzdolniejszy i w ogóle naj-. I skorupka sobie za młodu zaczyna tym fałszem nasiąkać. Oczywiście starzy dalej są przekonani, że są nieomylni, a młode nic nie potrafi, tak jak to napisał @korpowyrobnik, ale sami nie dostrzegają, że sobie przeczą- z jednej strony siłowo robią z dzieciaków życiowe niemoty, a potem sobie pucują ego, że dzieciaki nic nie potrafią "hurr nie to co my".
@AndzelaBomba ależ oczywiście że tak, to nie tak, że nie wiem- od roku 2018 problem nie występuje. Ten problem występował, występuje i występować będzie. Ja po prostu podsumowałem ten debilny trend.
>Mamy też model dealu ekonomicznego. Są młodzi Polacy, którzy dokładają się do gospodarstwa, bo samotnej matce czy rodzicom trudno byłoby utrzymać mieszkanie. Ty zarabiasz grosze, my zarabiamy grosze, razem będzie łatwiej.
@walus002 fakt, warto też wspomnieć, że ich słabej sytuacji finansowej nie poprawia fakt, że często zwyczajnie neetują a jeśli już pracują to zarobki rozpierdalają na głupoty.
@walus002 no ale wiesz- wtedy to by nie pasowało pod tezę, że "młodzi źli". Autor, czyli niejaki Wojciech Tymiński zaliczył odklejkę, zresztą nie pierwszą i wszystkie są w podobnym protekcjonalno-pasywno-agresywnym tonie eksperta, który musi natrzaskać coś pod tezę. W 2018 to robił, w 2019 to robił i widać teraz też wrócił. Zero konkretów, zero danych, zero analizy skąd się to wzięło i co jest tego przyczyną, tylko takie pisanie "hur ta dzisiejsza młodzież dur nie to co my" Można by się pokusić o stwierdzenie, że skoro tak chętnie o tym pisze to ma albo jakieś skrzywienie w tym kierunku, albo nic innego nie potrafi niż wyszukiwać sobie łatwą ofiarę do dowartościowania się.
Zresztą zakładając, że jest "przeciętnym pracownikiem", to ma najpewniej jakieś 40-48 lat, urodził się koło '79, na rynek wszedł w '97 czyli de facto złotym okresie i nie dostrzega tego, że jest z tego magicznego okresu, który mógł się łatwo dorobić i stosunkowo tanio dostać to co chciał. Jego starzy i starzy jego starych siedzieli na kupie, bo po wojnie, a potem dzięki hojnej pomocy idoli jego pracodawcy Michnika nie mieli nic. Więc w 1 chałupie gnieździły się 3 a czasem i 4 pokolenia i "nikomu to nie przeszkadzało" czytaj wiedzieli, że alternatywą było iść spać do stodoły albo pod most. Bo alternatywy zwyczajnie nie było. Więc siedzieli na kupie. A obecne pokolenie? Tak samo jest w dupie, bo niby czasy się zmieniły, niby jest lepiej, ale jak widzą patologię typu deweloperski kurnik 20 mkw na wylocie z centrum za ceny rzędu 700-800 tysięcy to niby jak sobie mają na to pozwolić? Powiedzieć starym, żeby im to zasponsorowali, czy przekonać bank, że mają i będą mieć zdolność, żeby płacić przez następne 30 lat 3000+ zł raty. Więc też siedzą ze starymi na kupie i "im to nie przeszkadza". Bo alternatywą jest karton pod mostem czytaj alternatywy nie ma.
@Biezdar o chytrusie, czytam te brednie, patrzę co to za dziwna boomerska terminologia, jakieś domisie, ziomale, patriotyczne koszulki, które już prawie wyginęły i inne koko dżambo. Sprawdzam datę i to artykuł z 2016r. Przecież to nawet nie o zoomersach a millenialsach. Źle się zestarzał, oj źle xD