Podróżowałem po Iranie w 2014 roku. Poznałem tam sporo ludzi poprzez couch surfing, poznałem ich rodziny bo tam taki obyczaj ze jak gość jest w domu to wszyscy przychodzą i jest biesiada. Byłem na irańskim weselu i zabrali mnie na urodziny do górskiego domku. Jakieś babcie w górskich miasteczkach zapraszały nas do domu na herbatę bo może pierwszy raz widziały białasów u siebie.
Wszyscy których w Iranie poznałem to byli świetni ludzie, otwarci, sympatyczni i gościnni do tego stopnia, który u nas jest nieznany (a niby Polska gościnność jest znana w świecie). Jedna irańska rodzina z Kashan odwiedziła mnie później w Warszawie gdzie z kolei ja starałem się ich podjąć najlepiej jak mogę.
I cholera tak mi smutno że trafili na życie w takim miejscu - z jednej strony fundamentalistyczny reżim, z drugiej izrael za płotem który tylko czycha żeby zniszczyć kolejnego sąsiada pod rękę z USA (prewencyjny atak tfu). Krwawe protesty, brak perspektyw i marazm.
Oby wszyscyIranczycy, szczególnie Ci ludzie, których poznałem pozostali bezpieczni. Życzę jak najlepiej dumnym Persom i mam nadzieję że jak najszybciej będą wolnym i niepodległym narodem. #iran #wojna #gownowpis

