Po latach doszła do wniosku, że żałuje macierzyństwa. "Gdybym nie miała dzieci, byłabym wolnym człowiekiem"

"Mam 60 lat, troje dzieci w wieku 30+ i od pewnego czasu nachodzą mnie myśli, że gdybym nie miała dzieci, byłabym teraz wolnym człowiekiem" - pisze kobieta w swoim anonimowym poście na jednej z grup FB. Jej szczere wyznanie wywołało burzę w sieci, bo w dyskusji na temat bezdzietności z wyboru, to jeden z zapomnianych głosów kobiet.

#rodzicielstwo  #wiadomoscipolska

edziecko.pl

Komentarze (26)

@dez_ Podświadomie się przyznają, często właśnie tym dzieciom.


Każdy, kto słyszał od swoich rodziców jakieś wyrzuty w stylu "żałuję, że Cię urodziłam" czy "dziecko spieprzyło mi życie" powinien sobie uświadomić, że jego rodzic niespecjalnie był zadowolony z posiadania dzieci. Nawet jęczenia w stylu "to ja Ci pieluchy przewijałam, a Ty... " są czymś, co powinno skłonić do refleksji.

Piękny "artykuł" na bazie jednego wpisu jakiejś randomowej pani, która nie potrafi odciąć pępowiny i nie zamartwiać się nieswoimi problemami.

@emdet Dokładnie. Kolejny wysryw na siłę tworzący kontrowersję, żeby się ludziska jarały. I się jarają.

Przed czasami mediów społecznościowych przeszłoby bokiem i nikt by nie dostrzegł. Dziś ludzie se takie pierdolety przekazują do przeczytania.

Podobne treści do wszystkich dodatków mających 'kobieta' w nazwie.

Trochę mi coś śmierdzi w tym "wyznaniu". Ma 60 lat i dzieci 30+, więc albo wychowała życiowe niedorajdy, albo sama nie potrafi zacząć żyć swoim życiem i szuka winnych. Ja mam 30+, moi rodzice są poniżej 60 i od kilku lat ich jedynym zmartwieniem jest to, ze ich nie odwiedzam codziennie, tylko raz na miesiąc/dwa miesiące...

Rozumiem pewien aspekt takiego myślenia. Kiedyś w gospodarstwie trzeba bylo mieć dzieci i to dużo bo spora część umierała a gospodarstwo wymagało rak do pracy. Nie pracujesz nie jesz. Stare zapomniane praktyki

Spoko, rozumiem, ale lewa strona promując takie artykuły, (nie po raz pierwszy) , nie poprawia sytuacji jeśli chodzi o dzietność.

Generalnie w mediach czy w serialach(które umówmy się, są zdominowana przez liberalna strone) nie pojawia się zbyt często pozytywny wzorzec rodziny.

Raczej promowany jest wzorzec W stylu "seks w wielkim mieście".

Z punktu widzenia jednostki - wolność etc. Ale z punktu widzenia narodu I systemu takie artykuły i generalnie wzorzec z mediów jest po prostu niebezpieczny dla przetrwania narodu.

Z moich obserwacji wynika, że dzieci mają obecnie albo ludzie dobrze sytuowani, których stać na to żeby raz odciążyć się przy ich wychowywaniu, dwa zapewnić wysoki poziom edukacji albo tzw. "normiki", czyli przeciętniactwo nie zastanawiające się nad tym, co oni tym dzieciom mogą zaoferować i w jakim świecie będą te dzieci funkcjonować. Ot robimy, bo ociec robił i dziad robił, to ja też zrobię.


Wszyscy inni, których stać na to żeby krytycznie odpowiedzieć na pytanie "po co?" do dzieci się nie palą. Do tego dochodzi coraz więcej przypadkow, gdzie nie ma "szklanki wody na starość", tylko jest DPS albo gnicie w rodzinnej chałupinie na zadupiu z "rodziną" setki kilometrów dalej.

Już abstrahując od tego że oryginalny post ma ledwie 30 lajków, czyli mniej niż popularne posty na tej grupce, więc zapewne jest baitem rzuconym przez autorkę artykułu jako podkładka to:


"Jestem zmęczona ich problemami, kwestiami mieszkaniowymi i finansowymi, a najbardziej, że mam dożywocie w macierzyństwie i nigdy już od tej roli się nie uwolnię. Bardzo bym chciała zająć się swoim życiem i nie mieć z tyłu głowy, że w swoich planach powinnam uwzględniać dobro dzieci"

Dzieci są dorosłe, powinny same ogarniać swoje problemy. Dożywocie w macierzyństwie w tym wypadku może mieć trzy powody:

  1. Wychowała dzieci na niesamodzielne pokraki

  2. Jest nieasertywna i nie umie powiedzieć "dziecko, wierzę że sobie poradzisz, ja wracam do swoich rzeczy"

  3. Tak bardzo nie umie żyć samodzielnie swoim życiem, że zapętliła się w tym schemacie gdzie ona musi być matką, bo innej roli nie umie sobie znaleźć.

Żałowanie rodzicielstwa to poważny temat o którym warto mówić żeby trójce ludzi się życie nie posypało jak podejmą złą decyzję, ale tu problem jest zupełnie inny.

Zaloguj się aby komentować