Pijcie ze mną africano... po prawie 8 latach starań, oficjalnie stałem się - w 'świetle lokalnego prawa' - o dwa tony ciemniejszy
#gownowpis

Pijcie ze mną africano... po prawie 8 latach starań, oficjalnie stałem się - w 'świetle lokalnego prawa' - o dwa tony ciemniejszy
#gownowpis

@Zapster tak wiesz, nie będę narzekal, ale też wróciliśmy do PL gdy się córa urodzila, bo strach śnieżnobiałe dziecko do szkoly tu dać. Od tego czasu kursuje 2-3 razy w roku co by biznesu i domu podoglądać, samochody 'odnowić' itd. Dlatego tak sie cieszę że mogę już latać jako lokals w obu kierunkach:)
Nie lubię bilotngów xD ale zawsze przywożę wszystkim znajomym i obdarowuję xD
@WysokiTrzmiel podam ci przyklad, biali wybudowali całą infrastrukturę energetyczną w kraju, murzyny zobaczyły ze mają prąd, no to bajlando - zaczeli skakac z radosci, a z wdzięczności kopneli białego człowieka w dupę. Po kilkudziesięciu latach takiego radosnego bajlando, ta cala infrastruktura zaczęła niedomagać, bo nie serwisowali, bo nie rozbudowywali... no to jebło, kilka lat blacoutow, średnio 4-6h dziennie loadshadding - na agregatach cala firma, koszty w chuj, przestalo sie cokolwiek opłacać produkować. Teraz mindset:
Czarny czlowiek: spoko sprzedawajmy wiecej agregatów i każdy będzie happy na agregatowym bajlando.
Bialy człowiek: pojebalo was, wpuście prywatych inwestorów niech zbudują na szybko zielone elektrownie, no i zacznijcie do chuja pana serwisowac swoje bloki xD
Zgadnij które rozwiązanie się sprawdziło i uchronilo kraj przed totalną zapaścią
@TheLikatesy widzę po innych komentarzach, że segregujesz ludzi po kolorze skóry odnosząc się do grup społecznych. Czy uważasz, ze ten to podział to kwestia kulturowa (tzn. problem czarnych w RPA jak problem klasy robotniczej w Polsce, która jest biała), czy rasowa predestynacja (czyli np. Nigeryjscy lekarze, dzieci imigrantów co dostają wpierdol jak zachowują się „jak czarni” mogą się przestać ludzic ze będą Europejczykami czy Amerykanami)?
@wombatDaiquiri uważam że ten podział to wypadowa tego że przez setki lat biały ich tak traktował, to teraz oni tak postępują - a mi sie udziela;) na szczęście to nie poziom kolonialny, ja to nazywam segregacją pasywno-agresywną, niby z uśmiechem na twarzy, ale jednak poczujesz czasami ześ białas;)
U nas - w postępowej europie przywykliśmy już do tego ze to nie mile i niegrzeczne segregować ludzi ze wzgledu na kolor. Wszyscy równi itd. I to jest super. Gorzej gdy trafiasz do społeczeństwa które jeszcze tak nie mysli i nie ma żadnego problemu z segregowaniem, bo samo setki lat bylo segregowane.
Przy czym to nie jest to segregacja typu: "biali wypierdalać", "kremówa do wora" itd (tak to afrykanskie mentzeny tylko drą japę), a bardziej że cie zaczepi laska na ulicy czy nie szukasz pomocy domowej czy sprzątaczki, bo z góry zakłada ze mieszkasz w wielkiej willi. Albo koleś czy nie potrzebujesz ogrodnika, bo z góry myśli że masz wielki ogród z basenem, tylko dlatego ze jesteś bialy.
Spotykając czarnego, to nie ja zakladam z góry ze jestem od niego lepszy, bogatszy i madrzejszy - tego mnie 'europejskie życie' nauczyło; to on z przekonaniem że taki jestem do mnie przychodzi bo tego go nauczyło 'życie afrykanskie'.
Czarny pracownik będzie bardziej jebał i ściemniał białego szefa niż czarnego, a jak mnie okradnie i go zgłoszę do labour court, to labour court potraktuje mnie gorzej z automatu(oczywiście jeśli sędzia będzie też czarny;)), niż gdybym był czarny i prawie na 100% wezmie strone pracownika, mimo że jego kradziejską łapę złapałem na goracym uczynku;). Jeszcze mu odprawe będę musiał zaplacic!
Tak ze ten, ja nie mam z tym problemu, bo albo sie dopasujesz albo musisz wypierdalać.
W takich kwestiach jesteśmy "daleko przed murzynami", ale też nigdy nie mieliśmy takiej przeszłości kolonialnej. A jak by to odnieść do zaborów to tez raczej jakaś zadra w nas pozstala już na zawsze
Na koniec dodam tylko że w żadnym wypadku nie jestem rasistą. Natomiast patrzenie na pewne kwestie przez mój własny pryzmat afrykanski, wielokrotnie mi taką łatkę tu - na hejto - zapewniło... z czego z czasem juz mi się nawet nie chciało tłumaczyć;)
@ciszej najniebezpieczniej jest w nocy i blisko slumsów, te są raczej na obrzeżach miast, także jeśli nie widzisz w pobliżu dziwnych domków z blachy, nie ma gryzącego zapachu palonego plastiku to raczej ci nic - ze strony ludzi - nie grozi. Trochę turystycznych miejsc odwiedziłem i i nigdy nie spotkałem w nich nikogo kto by nawet krzywo na mnie spojrzał
Natomiast 2 najniebezpieczniejsze miasta przed którymi mnie znajomi zawsze przestrzegali to Durban i Port Elizabeth, a ten twój szlak akurat tak pomiędzy leży
Zaloguj się aby komentować