Pierwszy raz poszedłem na randkę od 4 lat i chyba nie warto xD
Tak w sumie chemii nie było. Było sztywno. W sumie nic nas nie łączy, chyba oprócz desperacji. Brakowało tematów do rozmów, kilka razy ją rozbawiłem ale w sumie sam się już nudziłem tym spotkaniem. Spodziewałem się, że usunie parę po spotkaniu ale wciąż odpisuje. Czyli nie jestem najgorszy debil i jeszcze mam gadane. Tylko po co?
10x bardziej szczęśliwy byłem gdy z ziomeczkiem ( #nohomo) tego samego dnia jechaliśmy na drugi koniec Polski starym, rozpadającym się volvo za 3000zł. Chyba się już nie nadaję do związków xD
#podrywajzhejto
