Patrzcie jakiego szczura przytargałem do domu


Oto Czesio #smiesznypiesek

Ma 2.5 miesiąca i właśnie się przeprowadził


#zwierzaczki #psy

7d66cfeb-812b-4638-b688-84116ff11fc2
04bccc53-ad38-4b1b-8261-ee034abb5204

Komentarze (34)

@Fausto spoko


mieliśmy przez prawie 13 lat psa w typie foksterriera ze schroniska i na ten moment chcieliśmy mniej "losowego" i łatwiejszego w kwestii charakteru

@Bamse są fajne, jednak nasz (czy w zasadzie wtedy jeszcze - mojej przyszłej żony) był po jakichś grubych przejściach - w momencie odebrania ze schroniska miał około 3.5 roku, odłowiony gdzieś z lasu. Panicznie bał się jakichkolwiek wybuchów, mężczyzn i wszystkich co trzymali w ręce jakiś długi przedmiot. Do tego babka w schronisku sama powiedziała że "musi mieć jakiś psi autyzm". Był trudny, praktycznie niemożliwy do ułożenia, słuchał się wyłącznie mojej żony i tylko ona mogła go dotykać. Do mnie sporadycznie przychodził żeby go głaskać/bawić się ale to dopiero po jakimś roku odkąd się z nim zapoznałem. A tak to zaczynał mnie gryźć kiedy tylko za szybko wstałem z krzesła/kanapy albo szybko wyciągnąłem rękę w stronę mojej żony. Stresował się większą liczbą ludzi, gryzł gości (mojego brata pogryzł całkiem porządnie, całe szczęście był już stary i zęby/ścisk nie te, ale ubranie mu porozrywał), ciężko było go odciągnąć. Przy tym całkowicie oddany swojej właścicielce, nie pozwalał jej budzić - przez pierwsze miesiące kiedy trafił do domu ze schroniska, kiedy ona spała on siedział obok i czuwał, nie dawał nikomu podejść do łóżka.


Uważam że to wspaniała rasa, zwłaszcza dla osób aktywnych - mimo wszystkich wad, wierny i oddany good boi to był. Cholernie wytrzymały, odporny i z końskim zdrowiem przez większość życia. Jednak na ten moment, przy małym dziecku nie chcemy żadnego terriera czy w ogóle psa z charakterem ciężkim do przewidzenia. Dlatego wybór padł na kudłatego szczurka

Mam takiego podobnego. Same zalety: nie trzeba długich spacerów, zero agresji, z każdego gościa zadowolony no i nie linieje więc nie ma problemów z sierścią wszędzie

@PlatynowyBazant20 kwestia higieny - długie futro ułatwia zaszczanie się Brat też ma takiego i właśnie nie śmierdzi, jak na psa

@Oczk Miałem takiego przyjaciela przez 16 lat . Kochane i zadziorne pieski. Do tego strasznie uparte z charakteru. Wymasuj mu brzuszek ode mnie. I dbaj mu o zęby od małego. I wbrew pozorom jak go nauczysz długich spacerów to będzie je uwielbiał. Mój gdzieś w wieku 8-9 lat dopiero zaczął swoją przygodę z górami i potrafił zrobić kilkanaście kilometrów co któryś weekend. Co prawda po pierwszym trzeba było go nosić po schodach na następny dzień przez zakwasy, ale na każdy kolejny tak samo chętnie szedł. Ehh feelsy mnie wzięły...


Kiedyś była grupa na FB Mój przyjaciel Shih Tzu. Nie wiem czy dalej jest i czy dalej jest w takiej formie, ale można było się sporo dowiedzieć i każdy służył radą i pomocą.

Zaloguj się aby komentować