Komentarze (24)
"do nawet" ja pi⁎⁎⁎⁎lę.
Przecież to jest jedna z najgorszych prac, kręgosłup od tego siada.
Raz jeden w życiu do zbierania truskawek zatrudniłem się za młodu, to była katorga. Bylem jedynym polakiem, reszta to były kobity ze wschodu, wszystkie jechały na proszkach przeciwbólowych kupowanych w kiosku.
@GrindFaterAnona to były wczesne lata 99/2000, byłem prawie nastolatkiem, wypłaty nie były za duże- 800 lub 1000zł to był maks, problem jak dla mnie w tym że to był po prostu wyzysk, każdy kto pracował przy takiej pracy wie że to gówno praca, lepsza już chyba budowa. I zanim się odpalisz że musiał taki "biedny" janusz firmę prowadzący z tych 5zł oddać 3zł na podatki, 1zł dla pracownika i 1zł miał dla siebie ... nie ... miał jakieś 3.50 dla siebie w tamtym czasie (jeszcze bez dokumentacji, na lewo wszystko xD). Na polu niedaleko płacili 1zł za koszyk BEZ szypułek i sprzedawali po 10. Nauczyłem się dzięki temu że praca nie hańbi, ale też gówno praca i wyzysk istnieje. Byłeś przy takiej pracy ? Dość długo się zbiera jeden koszyk i to jeszcze bez szypułek, do tego kręgosłup zacznie po 8 godzinach takiej pracy napierdalać nie ważne czy młody, czy stary. Od razu się odpalają wilki z łolstrit i ci którzy się "dorobili" sprzedając "paróweczki" na wolnym rynku. 20 lat temu był wyzysk polaka przez polaka, teraz też jest, tylko mniej.
Pamiętam jak w czasach sporego bezrobocia szukałem dorywczej pracy na wakacje. Kumpel dał mnie telefon do kobiety co organizowała i zatrudniała osoby do wyjazdu (robił u niej przez lata). Dzwonię i pytam się grzecznie o możliwość pracy sezonowej.
-KTO TOBIE DAŁ TEN NUMER?
MY NIE PROWADZIMY ŻADNEGO NABORU- I tak na mnie wrzeszczała. Przeprosiłem i się rozłączyłem. Numer był dobry, tyle tylko że praca była dla swoich i taki obcy jak ja był niepotrzebny. Teraz koło czasu się odwróciło a ja się śmieje z tych rekruterów. Jak Kuba Bogu tak Bòg Kubańczykom
Numer był dobry, tyle tylko że praca była dla swoich i taki obcy jak ja był niepotrzebny
@Helio09. to albo się zesrała, że jesteś jakimś kretem ze skarbówki, może już wcześniej też to przerabiała i teraz już jest "ostrożna". Powiem ci, że mnie już nic nie zdziwi po tym jak robiłem w pierwszej nie-na-czarno robocie u janusza i o ile z początku typ się jeszcze kamuflował, tak potem wyszedł z niego tak cyniczny i zakłamany chuj, że mi się ciśnienie podnosi na samą myśl o tym ile musiałem się nawkurwiać i dać upokorzyć, żeby mi łaskawca wypłacił to, co miesiącami zalegał. Wiesz jak to mówią- mądrość przychodzi z wiekiem, a ja byłem wtedy młody, głupi i naiwny. W końcu powiedział, że zapłaci to zapłaci nie?
Zaloguj się aby komentować
