Nie wiem jak w innych państwach azjatyckich, ale wiekszosc koreanskich aut ma takie smieszne gabeczki na drzwiach (pewnie od nowosci), zeby ich nie poobijac.
#podroze #podrozujzhejto #ciekawostki

Nie wiem jak w innych państwach azjatyckich, ale wiekszosc koreanskich aut ma takie smieszne gabeczki na drzwiach (pewnie od nowosci), zeby ich nie poobijac.
#podroze #podrozujzhejto #ciekawostki

to raczej żeby oni sami nie ciulali drzwiami innym po karoserii
ehhh....słaba ta zarzutka jak ja w dniu dzisiejszym
@VonTrupka no tak, na jedno wychodzi, jak oni beda swoimi drzwiami walic w kogos to tez im lakier odprysnie i bedzie ruda wylazic
Wydaje mi się że jest to fabryczne zabezpieczenie transportowe którego oni z jakiegoś powodu nie zdejmują. Ewentualnie dokupili sobie worek taki gąbeczek i przyklejają.
@bartek555 Daaawno temu, w Polsce widwało się nakładki na krawędź drzwi (jak jeszcze jeździły fiaty 125p). Może to podobny "trend".
@bartek555 ktoś nie odpaczkował do końca
https://www.instagram.com/reel/DBOzlXrJa0g/?igsh=Y3Bmaml3dTg4b2Zh
Z tego co widziałem w Tajlandii, to Azjaci których nie stać na zmianę samochodu, „inwestują” w najtańsze pierdoly typu takie gąbki, śmieszne nakrętki na wentyle itp.
Te gąbki mają trochę sensu przy ciasnych parkingach.
Może to być takie działanie jak z kupowaniem srajtafmy podczas pandemii Covid, kupuję coś taniego, co teoretycznie się i tak przyda, dzięki temu mam poczucie, że coś zrobiłem( w tym przypadku jest pewnie tańsze niż wymiana oleju)
Ma to sens bo potencjalnie obite drzwi mogłyby wyglądać kiepsko. A tak wygląda po prostu chujowo, ale w kontrolowany sposób.
Importowalem niedawno pare kijanek i hyundai z Korei i połowa miała gąbeczki. Mam jeszcze 4 gąbki więc gdybys bardzo chcial..
Ot, nieco inne podejscie do dbania o otoczenie. Koreancy mają kolektywne myślenie o dobru wspólnym i duże zaufanie do siebie. Zaufanie bierze się m.in z myślenia o innych na równi z myślenia o sobie. Nie tylko "ja" "ja" "ja" jak w pewnym kraju, w którym ostatnio cymbal tlukl mi w auto kiedy wysiadal (nic nie powiedzialem, zdarza sie) i kiedy wsiadal (tu juz mnie zalaczyl). "Oj, nie widzialem".
@Afterlife przypomnialo mi to niedawna historie jak gosc na stacji paliw probowal wmowic mojej zonie ze jak wysiadala to zajebala mu w samochod drzwiami pasazera pod dystrybutorami. Jakiez bylo jego kurwa zdziwienie jak mu powiedzialem, ze to moja zona prowadzi i wysiadala od strony kurwa kierowcy a ja przyjechalem motocyklem i jak chce to pogadamy sobie przed ekranem monitoringu. Oj ale sie speszyl, skad sie tacy biora, przeciez to trzeba lac i patrzec czy rowno puchnie
Zaloguj się aby komentować