Komentarze (23)

Hm..


Negatywnie decyzję o zakupie maszyn ocenił generał brygady rezerwy Tomasz Drewniak. Wymienił on następujące wady śmigłowca: trudność w pilotażu i bardzo mała moc silnika, która zmuszała pilotów do wymontowania tylnych kanap w celu odciążenia maszyny, mobilność maszyny oceniana na 30%, występowanie silnych drgań w czasie lotu (drgania źle wpływają na prace pilotów, skarżą się oni na poważne bóle kręgosłupa). Producent deklarował usunięcie awarii, natomiast do tej pory się ze swojej obietnicy nie wywiązał, rozwiązaniem miały być tłumiki drgań pod siedzeniami pilota (system obciążników na stalowych wąsach, które miały wyrównywać drgania indywidualne dla każdej maszyny). Obciążniki odrywały się w czasie lotu, zaczynały latać po całej kabinie wybijając w niej dziury[

@Felonious_Gru Trochę mi się coś nie spina, w jednym miejscu pisze że moc jest tak mała że musieli wyjmować kanapy, w innym że jest wersja transportowa i strażacka pozwalający na udźwignięcie kilkuset dodatkowych kg.

@Opornik Kanapy wyjmowane są np. Z uwagi na wysokie temperatury, które negatywnie wpływają na pracę JEDNEGO(!) silnika - w śmigłowcach wojskowych powinny być dwa - ot, chociażby przykład konia pociągowego polskiego lotnictwa szkolnego jeżeli chodzi o śmigłowce mi-2. Dodatkowo wieść gminna niesie, że wojskowe wymagania dociążyły Puszczyka - zdaje się, że inna i zdublowana radiostacja

Zaloguj się aby komentować